Zaloguj

Zaloguj

byczoptymizm logo 1b

Witajcie moi drodzy wierni czytelnicy. Witajcie na łamach Byczoptymizmu. Jak zapewne zauważyliście w tym sezonie cieszyć się Byczoptymizmem nie za wiele mogliście. Śpieszę zatem z wyjaśnieniami. Wasz nader optymistyczny Kapeluszowy redaktor załamał się totalnie i przeogromnie rozczarował. Od porażki z LAL, który to mecz jak przypomnę oddaliśmy przez nieudolność „trenera”,  chodziłem jak przetrącony myśląc co jest. A dokładnie to gdy szedłem ulicą moje myśli biegły jakoś tak:

„Co jest chłopie? Co się dziej? Czemu nie wygrywamy? Wow, ale laska! Jak to jest, przecież w tym sezonie walczyć mamy w ECF?”

I tak chodząc doszedłem aż do nowego roku. I pragnę tu bracia i siostry zakomunikować, że nie poddałem się. W poszukiwaniu przyczyn takiej a nie innej naszej gry kopałem, kopałem głęboko. Niczym mój syn w grze, w której przekopać można wszystko. I rodacy drodzy nie uwierzycie ale się dokopałem. A gdy się dokopałem czym prędzej pośpieszyłem by osobiście donieść wam o moim odkryciu. Nie lękajcie się, otrzyjcie łzy, które kapią wam na wasze bycze skarpetki. W tym szaleństwie jest metoda a Boylen razem z Garpaxem to po prostu wizjonerzy i geniusze. Nie wierzycie? Popatrzcie do czego doszedłem.

Wiedząc, że patrząc na to wszystko zwyczajnie do niczego nie dojdę postanowiłem spróbować metod niestandardowych. Tak  wpadłem na rewolucyjny pomysł. Posłuchałem wywiadów z naszym „trenerem”, ale posłuchałem ich inaczej, posłuchałem ich pełniej. Zazwyczaj słuchając tego gościa niewiele rozumiałem, postanowiłem zatem wyłączyć głos i mądrość wyczytać z jego ruchu warg. Oto co „usłyszałem”:

„Uczę ich przegrywać, uczę ich przegrywać by nauczyć ich wygrywać”

„Jeśli zawsze będziemy przegrywać zwycięstwa przyjdą same”

„Musimy wierzyć, że jest dobrze nawet gdy jest źle. Jeśli wierzyć, że jest dobrze, to może być źle a będzie dobrze. Widzieliście ten film?”

„To nie wstyd przegrywać gdy się gra, to nie wstyd, musicie wierzyć, że to nie wstyd”

„My wszystko robimy zgodnie z planem, a plan jest taki by wygrywać, ale by wygrywać najpierw trzeba przegrywać. Nie da się iść na skróty, trzeba tak.”

„Jest dobrze, wszystko robimy jak trzeba. Wszyscy spełniają swoje zadanie. Pytacie o zwycięstwa? Zwycięstwa są konsekwencją porażek, jeśli będziemy konsekwentni, jeśli konsekwentnie będziemy znosić porażki to zwycięstwa przyjdą same.”

Sami widzicie, w tym szaleństwie jest metoda. Mam zatem nadzieję, że i was, tak jak mnie podbuduje to co udało mi się wyczytać, z jakże wyraźnej w swym przekazie i jakże pełnej ekspresji mowy warg naszego „trenera”.

Ufajmy zatem, ufajmy i trwajmy w nadziei na lepsze, bardziej emocjonujące czasy.

Do usłyszenia zatem, wierzę, że niebawem, w kolejnym wydaniu Byczoptymizmu.

A na koniec, co by nie było, że nie ma, kilka cytatów z naszego czatu, na który mimo wszystko serdecznie zapraszam:

„Pamiętacie ten filmik w internecie gdy kilkuletnia dziewczynka widzi pierwszy raz w życiu pociąg? Tak samo wyobrażam sobie wizytę Cobiego u fryzjera. :D”

„o te dmuchane byki są straszne, śniły mi sie kiedyś, taki obsrany sie nigdy nie obudziłem…”

I lekki wybieg w przyszłość:

„jak obrońca jest przy Tobie to mówisz że źle się czujesz bo jest za blisko i jest faul od razu”

 

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież