maxresdefault.jpg

Z tygodnia na tydzień coraz trudniej jest mi zebrać jakiekolwiek ciekawe informacje warte wykorzystania w Windy City News. Z tego względu już na wstępie informuję, że prawdopodobnie ta seria z czasem zmieni się z cotygodniowej w pojawiającą się co 2-3 tygodnie. Wszystko to będzie oczywiście uzależnione od ilości godnych uwagi wiadomości dotyczących organizacji. Szczególnie mając w perspektywie offseason wydaje się, że może nie być za dużo tematów.
Dziś przeczytacie m.in. szczery komentarz Freda Hoiberga na temat obecnego sezonu, o tym czy Zach jeszcze w tym sezonie wróci na parkiet czy też o rankingu ESPN, w którym podjęto się prognozy przyszłości NBA i miejsca poszczególnych drużyn w power rankings na najbliższe 3 lata.
Zapraszam.

Fred Hoiberg szczerze o obecnym sezonie

ct-spt-bulls-fred-hoiberg-deserves-credit-20171109.jpg

Fred Hoiberg wypowiedział się na temat trwającego sezonu i wypunktował to co jego zdaniem było pozytywne a co negatywne.
„Nie staram się wyciągać zbyt pochopnych wniosków ponieważ Zach dołączył już na stałe do drużyny nie mając za sobą zbyt wielu wspólnych treningów z chłopakami. Większość z jego treningów na pełnym kontakcie odbywała się z zespołem Windy City Bulls. Jestem pewien, że kiedy już będziemy wszyscy razem, zdrowi, zwłaszcza mając na uwadze lato i obóz treningowy, będziemy dużo lepsi niż w tym sezonie.”
Wypowiedział się też na temat Krisa Dunna – „Patrząc na jego grę chociażby w grudniu, kiedy graliśmy dobrze, byliśmy na poziomie zespołów walczących o poważne cele, Kris był wtedy bardzo dobry. Wydaje nam się, że ma przed sobą wielką przyszłość w tych barwach.”
Przed Bulls z pewnością pracowite lato. Trzeba zdecydować o tym kogo wybrać w drafcie, co zrobić z Zachem i Portisem a przede wszystkim trenować całą grupą na 110% jeżeli Byki zamierzają wypracować chemie między zawodnikami i schematy taktyczne.

ESPN Future Ranking

usa_today_10307806.0.jpg

Fani Chicago Bulls mają nadzieję, że Byki prędzej niż później wrócą na szczyt. Tego zdania, przynajmniej na razie, nie podzielają ludzie, którzy przygotowali „NBA Future Ranking” na łamach ESPN Insider.
W rankingu, który przewiduje postępy drużyn i ich miejsce w Power Rankings na 3 lata w przód, Bulls znaleźli się na 20 miejscu. Nie jest to zbyt optymistyczna prognoza ale to i tak spory postęp względem ostatniego, 30 miejsca w poprzednim Rankingu.
Kryteria rankingu:
PLAYERS (Zawodnicy) – Stanowią 58.3% wyniku. Obecni zawodnicy + ich potencjał oraz ewentualne odejście.
MANAGEMENT (Zarządzanie) – Stanowi 16.7% wyniku. Jakość i stabilność Front Office, właścicieli, sztabu trenerskiego.
MONEY (Pieniądze) – Stanowią 8.3% wyniku. Projektowane salary oraz zdolność i wola do przekroczenia progu luxury.
MARKET (Rynek) – Stanowi 8.3% wyniku. Atrakcyjność dla pozyskania topowych Wolnych Agentów, reputacja organizacji, miasto, wielkość rynku, podatki, możliwości biznesowe i rozrywkowe, hala i fani.
DRAFT – Stanowi 8.3% wyniku. Przyszłe picki i pozycja w drafcie.
- Wynik Bulls:
Players: 32.5 – 22 miejsce w NBA
Management: 25.0 – 25 miejsce w NBA
Money: 92.5 – 2 miejsce w NBA
Market: 55.0 – 9 miejsce w NBA
Draft: 87.5 – 3 miejsce w NBA
Reasumując, ESPN nie uważa Bulls za poważnych kandydatów na cokolwiek w perspektywie kolejnych 3 lat.

Niechlubny rekord w meczu przeciwko Knicks

noahvonlehbulls.png

Mecz z Knicks był prawdziwą katastrofą w wykonaniu Bulls pod względem rzutów za 3 punkty. Był to najgorszy występ w tym aspekcie za czasów Hoiberga i jeden z najgorszych w całej historii NBA.
W przegranym 110:92 spotkaniu z Knicks zawodnicy z Chicago trafili zaledwie 3 (10%) z 30 prób rzutów z dystansu. Starterzy 0/19 3PT, Ławka 3/11 3PT.
Bulls dzięki temu występowi wdarli się na 4 miejsce w historii najgorszych występów wśród drużyn, które podjęły w meczu co najmniej 30 prób rzutów 3-punktowych:
1. 2016 Rockets: 3 of 35 (8.6%)
2. 2017 Nets: 3 of 33 (9.1%)
3. 2018 Suns: 3 of 32 (9.4%)
4. 2018 Bulls: 3 of 30 (10.0%)
Jeżeli zaś chodzi o sam % skuteczności był to 2 najgorszy „popis” w historii Chicago Bulls:
1. 2016 vs. Warriors: 1 of 20 (5%)
2. 2018 at Knicks: 3 of 30 (10%)
3. 2016 vs. Heat: 1 of 8 (12.5%)
4. 2016 at Pistons: 2 of 15 (13.3%)

Antonio Blakeney kończy sezon

usa_today_10419480.0.jpg

Krótko, zwięźle i na temat – Antonio Blakeney z powodu kontuzji nadgarstka, której nabawił się w meczu z New York Knicks opuści resztę sezonu 2017/2018. Dla drużyny nie będzie to jakaś ogromna strata ale dla samego zawodnika już pewnie tak. Dzięki decyzji o mocnym tankowaniu do końca sezonu Antonio w ostatnich spotkaniach otrzymywał bardzo dużo szans na udowodnienie swojej wartości.

Wyciąganie pozytywnych wniosków

dunn-hoiberg.jpg

Bulls uczestniczą obecnie w wielkiej wojnie tanków ale sztab i Fred Hoiberg starają się aby ta sytuacja nie doprowadziła do wypracowania złych nawyków wśród młodych graczy.
W rozmowie z K.C. Johnsonem z Chicago Tribune trener Bulls mówił: „Mimo wszystkiego tego co się dzieje i jaki ten sezon jest, pozytywne na pewno jest to, że wszyscy dostali swoją szansę. Trzeba grać na maxa, do samego końca. Nie obchodzi mnie wynik. Musimy próbować grać we właściwy sposób.”
„Nie interesuje mnie to kto obecnie przebywa na boisku, wszyscy muszą wnosić tyle samo zaangażowania. Dzięki temu powinno się udać dobrze wejść w mecz co zdarzało nam się często na początku sezonu, to było naszą siłą. Musimy spróbować do tego wrócić. Wiem, że zostało już tylko kilka spotkań ale nie możemy się poddawać, nadal musimy się uczyć i stawać się lepsi.”

Stan zdrowia LaVine

Zach-LaVine-e1514865970719.jpg

Ostatnie mecze to brak nie tylko Zacha ale też Dunna, zazwyczaj Lauriego, Lopeza, Holidaya a nawet Vonleha. Chicago Bulls przez różne lakonicznie komunikaty informują nas o kolejnych „urazach”. Oczywiście nie muszę Wam mówić, że na 99,999% to wszystko jest ściemą aby móc do końca sezonu dotankować możliwe najefektywniej, prawda ? Nie licząc kontuzji Blakeneya, wiadomo.
Według oficjalnych informacji Zach odczuwa ból w kolanie a sztab jest ostrożny więc LaVine nie gra. W „najbliższych dniach” ma zostać ponownie przebadany i podjęta zostanie decyzja o ewentualnym powrocie do gry.
Jak mówi sam Zach decyzja o siedzeniu na ławce była podjęta wspólnie przez niego i sztab -
„To była wspólna decyzja, a przynajmniej tak mi się wydaje. Wciąż zostało kilka spotkań, można w nich złapać rytm przed wejściem w offseason i obóz treningowy. Zawsze chcę grać”
Mówił też o swojej grze po powrocie „Bywały mecze, w których byłem sfrustrowany i takie, w których byłem szczęśliwy z tego jak gra zespól i ja sam. Na ten sezon nie miałem konkretnych oczekiwań. Byłem po prostu podekscytowany możliwością powrotu na boisko. Z punktu widzenia samego powrotu, tego, że mogłem grać, odzyskiwać rytm i poznać drużynę to był dobry czas.”
Na temat Zacha wypowiedział się również Hoiberg – „Zach pokazał dużo, zarówno na parkiecie w trakcie spotkań jak i na treningach. Miewał lepsze i gorsze momenty, nie ma co się oszukiwać. Trzeba spojrzeć na niego bardziej ogólnie, na posiadany przez niego atletyzm i zdolności strzeleckie. Wiem, że on już nie może się doczekać lata (i treningów). My również.”

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież