Najważniejszym elementem takich „bezpozycyjnych” puzzli jest rzadka kombinacja „Two-Way Wing” (skrzydłowego dobrego po obu stronach parkietu, np. Kawhi ), który może wpasować się w różne miejsca na boisku w zależności od sytuacji. Tacy zawodnicy, w sensie ekonomicznym, mają o wiele większą wartość niż tacy, którzy mogą grać tylko na jednej pozycji i wypełniać jedną rolę.
Z perspektywy zespołu budującego skład to właśnie Ci wszechstronni gracze mają największą wartość. To oni oferują Front office’owi organizacji NBA pewnego rodzaju elastyczność w momencie decyzji o wyborze w drafcie lub oferowania kontraktu podczas Free Agency. Ich wartość w grze jest obecnie nie do przecenienia ponieważ potrafią oni być dodatkowym strzelcem i zagrożeniem w ofensywie oraz funkcjonować na kilku pozycjach po bronionej stronie parkietu.

IMG_3608.JPG

W czerwcu, draft 2018 wprowadzi do NBA kolejny „pakiet” potencjalnych „positionless players”. Jednym z nich – zakładając, że nie zadziwi świata koszykówki swoją decyzją o ponownym powrocie do szkoły – będzie zawodnik Michigan State Spartans Miles Bridges.
W swoim pierwszym roku na uczelni grał zazwyczaj jako „small ball Power Forward” zanim został na stałe przesunięty na pozycję SF w swoim drugim sezonie w barwach Spartans. Uniwersalność jest jednym z jego największych atutów przed tegorocznym draftem.
Statystyki tego 19 latka są bardzo dobre i nie odstają od tych jakie w rozgrywkach akademickich notowali dzisiejsi gracze NBA. W swoim drugim roku na uczelni notuje średnio 17.7 punktów, 7.2 zbiórek i 2.9 asysty na mecz. Jedynie 20 zawodników na poziomie uczelnianym na przestrzeni ostatnich 25 lat notowało podobne zdobycze (co najmniej 17 punktów, 7 zbiórek i 2.5 asysty). Praktycznie każdy zawodnik notujący takie cyferki miał później długą karierę w NBA chociaż wśród nich byli też tacy goście jak Will Barton, Bonzi Wells i Lamar Odom.
Oczywiście Miles Bridges zapewne nie zdoła przenieść swoich średnich zdobyczy od razu na poziom NBA. Kluczowym pytaniem co do jego osoby jest to, czy potrafi grać w koszykówkę i czy obroni się swoją grą i talentem jeżeli jego liczby nie będą już tak imponujące.
Drugoroczniak wydaje się być zdolny do tego by zapewniać wymagane od tego typu gracza umiejętności strzeleckie i zdolność do rozciągania gry. W swoim pierwszym sezonie rzucał dosyć słabo z linii rzutów osobistych ale w drugim sezonie poprawił ten aspekt w znaczący sposób. Na chwilę obecną jego średnia kariery w NCAA to 37.9% skuteczność przy rzutach za 3 punkty. Podejmuje zazwyczaj powyżej 7 prób rzutów 3-punktowych per 40 minut a jego skuteczność z linii rzutów osobistych wynosi 88.8% po tym jak w pierwszym sezonie wynosiła zaledwie 68.5%. Progres w tym zakresie wpłynął też na jego skuteczność rzutów za 3 punkty rzucając z linii wyznaczonej na tej samej odległości co w NBA (Linia rzutów za 3 na parkietach akademickich jest bliżej niż w NBA). Skuteczność Milesa Bridgesa przy tych rzutach wyniosła w tym sezonie 36.4%.
Skrzydłowy Spartans jest zawodnikiem leworęcznym a jego mechanika rzutu jest płynna i powtarzalna. Nie wyskakuje zbyt mocno przy swoim jumpshocie ale z pewnością stanowi duże zagrożenie zza łuku. Wyróżnia się dobrą pracą nóg i niezłym balansem rzucając w ruchu.

Zakładając, że będzie kontynuował swój rozwój jako “mobile shooter” (oddawanie rzutów będąc w ruchu), Bridges posiada potencjał, dzięki któremu może stać się bardzo wszechstronnym graczem w ofensywie, głównie dzięki zdolności, którą ciężko opisać inaczej niż po angielsku – beating closeouts from spot-up situations, tzn. wychodzenia zwycięską ręką z sytuacji, w której po otrzymaniu podania znajduje się na czystej pozycji a obrońca/obrońcy próbuje/próbują skrócić dzielący ich dystans i zapobiec oddaniu rzutu/podaniu piłki lub powstrzymania wjazdu na kosz … mam nadzieję, że wyjaśniłem to w miarę zrozumiale, na poniższym filmiku zobaczycie tego typu sytuacje. W tym sezonie Miles Bridges notuje średnio 1.476 pts na posiadanie właśnie w takich sytuacjach.

Prawdopodobieństwo, że Bridges rozwinie się w kluczowego gracza ofensywy, który potrafi systematycznie kreować sytuacje dla siebie i innych wydaje się niskie. To nie rola, w której znajdował się jako gracz Michigan State a większość przyszłych skrzydłowych – rozgrywających NBA notowała lepsze statystyki niż Miles w trakcie swojej kariery akademickiej.
Oczywiście nie jest też tak, że jest w tym aspekcie beznadziejny. Notuje średnio 3.7 asyst na 40 minut w tym sezonie, posiada dodatni wskaźnik assist-to-turnover ratio (stosunek asyst do strat) i pokazuje dobre „czucie” gry. Rozwinął u siebie dosyć dobrze umiejętność podawania będąc w ruchu/w tłoku i potrafi odczytywać podstawowe zagrywki defensywy.

Miles Bridges z pewnością posiada całkiem niezły ofensywny skillset. Po prostu jako „kreator” nie jest obecnie na poziomie innych wybranych już w drafcie skrzydłowych jak chociażby Josh Jackson czy Jayson Tatum ale to właśnie dlatego Miles Bridges nie jest topowym prospectem tylko kimś spoza top 5, bardziej w okolicy picku numer 10.
Rola skrzydłowego w koszykówce bez wyraźnego podziału na pozycje wymaga od zawodnika uniwersalności w ofensywie i umiejętności gry w obronie, krycia zawodników na różnych pozycjach. Bridges wydaje się posiadać te cechy.

hi-res-a755d1bbf9e1ceef380854a2b71d845c_crop_north.jpg

Ma 6 stóp 7 cali wzrostu (6”7 to ok. 2 metry), waży 230 funtów (ok. 104 kg) i grał przeciwko większym od siebie podczas swojej kariery uniwersyteckiej. Potrafi też dobrze zbierać jak na swój wzrost i notuje średnio ponad 2 „stocki” per 40 minut. Na stocki składają się zbiórki i przechwyty, np. 1 stock to 1 blok i 1 przechwyt. Jego instynkt i atletyzm sprawiają, że czasem okazuje się nawet niezłym Rim Protectorem. Jego ofensywny skillset w NBA nie powinien być problemem za to jego „rozmiar” budzi wątpliwości w kwestii jego gry obronnej.
Bridges wg. tego co podaje uczelnia Michigan State mierzy 6-7 stóp jednak ostatni oficjalny pomiar wskazuje 6-6 stóp i zasięg ramion 6-9 stóp. To mała różnica ale jednak sprawia, że Miles Bridges wydaje się nieco za mały na pozycje Small Forward w NBA. SF o wzroście 6-6 wybrani w drafcie od 2012 roku obecnie uchodzą raczej za typowych SG. Bridges to z pewnością nie jest gracz pokroju Jonathana Isaaca (wybranego przez Orlando Magic).

GettyImages-932942260-1024x683.jpg

Pod względem fizyczności można go porównać do Jae Crowdera, Sterlinga Browna czy Darruna Hillarda. Z tej trójki jedynie Crowder notował w NCAA średnio więcej niż jeden blok per 40 minut jak Miles Bridges lecz Jae nie zdołał przełożyć tej zdolności na grę w NBA.
Jego umiejętności jako Rim Protectora mogą być tymi, które zadecydują o tym czy Miles będzie w stanie wykorzystać swój potencjał i zostać gwiazdą NBA. Jego umiejętności rzutu w ruchu, niezłego kreowania i wszechstronność to coś co jest pożądane i co powinno w łatwiejszy sposób zostać przeniesione z parkietów akademickich na parkiety NBA niż wspomniane już bloki. W lidze nie ma jeszcze zbyt wielu zawodników o takiej charakterystyce więc z pewnością znajdzie się ekipa zainteresowana jego usługami.

623552304-832x447.jpg

Podsumowując, Miles Bridges to ciekawy zawodnik jednak w jego przypadku występuje już dosyć duża ilość znaków zapytania, co sprawia, że wg. „mocków” zostanie wybrany gdzieś w okolicy 9-12 picku. Trzeba też wziąć pod uwagę wątpliwości co do tego czy faktycznie będzie w stanie funkcjonować jako SF na poziomie NBA. Z pewnością nie jest to gracz „3 and D” jakiego moim zdaniem powinny wybrać Byki i więcej wspomnianych już wątpliwości dotyczy tego jakim będzie defensorem niż jego wachlarzu umiejętności ofensywnych.
Na koniec jak zwykle kompilacja, tym razem najlepszych zagrań z tegorocznego March Madness, które dla Spartans skończyły się już w drugiej rundzie.

Co sądzicie ? Warto wykorzystać na niego nasz (prawdopodobnie) 8 pick ? Kto jest waszym faworytem w drafcie ? Patrząc realnie na to kogo możemy wybrać z naszym pickiem (o ile w loterii nie zdarzy się cud) moimi ulubieńcami w tej klasie z pewnością są Mikal Bridges i Mohamed Bamba i to właśnie na nich bym postawił kiedy Chicago Bulls będą „on the clock” o ile nikt wcześniej ich nam nie sprzątnie lub jeżeli nie wykorzystamy naszych picków i graczy aby zdobyć pick w top 3-5.

 

[źródło: sportingnews.com]

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież