Ten tok myślenia prowadzi nas do fascynującego przypadku wysokiego gracza Texas Longhorns – Mohameda Bamby. Mierzący 7 stóp freshman jest przerażająco szczupły jak na swój wzrost, waży zaledwie 225 funtów ale posiada skillset mogący idealnie pasować do dzisiejszej NBA. Bamba potrafi całkiem dobrze rzucać z dystansu i mógłby stanowić podobne zagrożenie zza linii 3 punktów jak obecny All-Star z 76ers Joel Embiid czy Karl Anthony-Towns z Minnesota Timberwolves. Jego średnie w NCAA są na ten moment całkiem dobre – 13.7 punktów, 10.8 zbiórek i 4.1 bloków na mecz. Bamba rzuca na poziomie .554, .680 z linii rzutów osobistych i .283 za 3 punkty.

Bamba

Jak Bamba potencjalnie wpasowuje się w skład Bulls ? Pozycja centra w Chicago jest w tej chwili nie tyle obsadzona co przeładowana przez Robina Lopeza, Omera Asika czy Cristiano Felicio ale kontrakt Felicio jest gwarantowany jeszcze tylko na kolejny sezon. Bamba mógłby wzmocnić defensywę Byków na kolejną dekadę i stworzyć niezły duet z Lauri Markkanenem. Owszem, po wejściu do NBA będzie musiał popracować na siłowni i prawdopodobnie minie trochę czasu zanim stanie się kluczowym elementem zespołu ale same umiejętności blokowania rzutów i atletyzm powinny zapewnić mu miejsce w top 10 draftu 2018. Zainteresowane nim zespoły widzą Mohameda jako gracza, który rozwinie się w prawdziwą defensywną bestię z ofensywnym potencjałem na poziomie Centra Utah Jazz Rudy Goberta.

Jeżeli Bulls będą mieli prawo wyboru z 5 lub 6 pickiem, mogą mieć wybór między Bambą, leczącym uraz Michaelem Porterem Jr czy gwiazdą NCAA Trae Youngiem lub Collinem Sextonem. Nawet w dzisiejszej NBA, wbrew pozorom, rozmiar ma znaczenie a patrząc na potrzeby Bulls może być im ciężko nie wybrać Bamby jeżeli ten wciąż będzie dostępny.

Widzieliśmy już zbyt wielu chudych, mierzących 7 stóp graczy, którzy zawodzili w NBA na przestrzeni ostatnich lat. Zakłada się, że Michael Porter Jr skończy w top 5, a Young i Sexton, młodzi rozgrywający z potencjałem na gwiazdę gdzieś między 5 a 10 wyborem. Jeżeli wybór Byków sprowadzi się do decyzji Bamba lub jeden z tych dwóch rozgrywających, eksperci z nbcsports uważają, że drużyna z Windy City powinna w pierwszej kolejności sięgnąć po Younga, następnie po Sextona a dopiero potem po Mo Bambę.

Najważniejszym pytaniem dla Paxsona jest to jak Bamba wpasowałby się w grę u boku Lauriego, Zacha i Krisa.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież