Zaloguj
Menu główne
11:42-- brylu87: Ciaston tsk jsk i Ty jestem fanem Derricka, ale w dzisiejszej NBA nie odegra moim zdaniem dużej roli. Tak, uwielbiam go oglądać zdrowego, ale Rose nie ma żadnego impaktu na team, jest po prostu kolejnym przeciętnym graczem rotacji Knicks. Udzielił wywiadu, że $ nie będzie najważniejszy, ale...w tym wywiadzie było ale ze liczy na dobre oferty. Przebłyski, swoje 5 minut w tym sezonie mieli Yogi Ferrell, TJ McConnell, Jamal Murray - Derrick miał parę genialnych wejść i tyle. Zajebiście cieszy mnie zdrowie, ale cała reszta smuci. Obene realia to nie jest świat warsztatu Derricka
9:25-- TuPalnik: @Brylu nie wiem czy Douga by odbudował, bo Douga to trzeba by od 0 praktycznie w NBA tworzyć. Derrick za to nadal efektywnie umie wbijać sie pod kosz, a to było przez lata głównym zadaniem Parkera w SAS.
8:54-- CiastonBull: Rose powiedział ostatnio, że nie liczą się już pieniądze, on chce teraz po prostu wygrywać, a po drugie jeżeli ktoś trochę śledził NYK to widać gołym okiem, że pogodził się z rolą w zespole. Gra praktycznie cały czas ustawiana jest pod Melo. Ostatnie sekundy Derrck grzecznie oddaje mu piłkę. Widać zmianę u Rose'a, plus to że nie miał jakiś mega kontuzji w tym sezonie. Przykłady to takie, że nie gra Melo i Rose zdobywa statystyki na poziomie 20+,5,5 :)
8:44-- brylu87: No właśnie głowa...w głowie najpierw musi pogodzić się z mniejszym $, po drugie z mniejszą rola w zespole. Popovich to i McDermotta przywrocilby do żywych ?
7:29-- TuPalnik: Sportowo na pewno. Nie tacy jak on byli efektywni z ławy. Wszystko rozegra się w głowie Derricka. Musi wybrać klub z którym wejdzie do PO i zagra efektywny sezon aby trochę odbudować swoje imię. Ja bym go widział w spurs, jako starter przed Parkerem. Pop by wiedział co z nim zrobić.
1:09-- brylu87: Pytanie czy jakikolwiek aspirujący zespół będzie teraz chciał na ławce coraz gorzej broniącego Guarda bez trójki?
18:37-- DwaŁańcuchy: Jedyna szansa dla niego bedzie raczej doczepienie sie na lawke w jakims aspirujacym do tytulu zespole.
18:27-- TuPalnik: Jako samodzielny lider pewnie Derrick nie nie wygra, nie te czasy. Ale ogólnie to cholera wie, jak zdrowie dopisze to czemu nie.
18:13-- CiastonBull: A Ron Harper to jasnowidz, że wie takie rzeczy?
17:14-- czarnykapelusz: A ja tak sobie pomyślałem, że Fred to geniusz. No bo wynegocjował kontrakt gwarantowany na pięć lat. No i teraz trzeba zrobić coś, żeby zarobić a się nie narobić. No to wpadł na pomysł, że będzie trenerem jak widać i może go wcześniej wyleją i kaskę będzie brał za leżenie brzuchem do góry. No bo przecież praca w NBA niełatwa, ciągle w rozjazdach a jak się zacznie przejmować to i nerwy se zszarga i serducho może nawalić. No a jak złośliwie go nie wywalą to cóż, czas straci ale nerwy i zdrowie zachowa a do tego co sobie będzie głowę zawracał czymś takim jak sensowna rotacja czy inne koszykarskie niuanse. Przejmować się dalej nie będzie a kraj trochę pozwiedza. Trochę dla zdrowia podrepcze przy linii, bo tak siedzieć to też nie do końca dobrze. A że coś źle będą o nim mówić? A niech mówią - pomyśli - może mnie w końcu wyleją....
17:05-- brylu87: Ron Harper says Derrick Rose will never win a title.
17:05-- brylu87: Nie ma co dalej rozciągać. Każdy będzie miał swoje argumenty i tok myślenia. Zmieniając temat.
15:39-- TuPalnik: Ale winą graczy jest to, że w części meczy mają wywalone (i zbiegiem okoliczności są to mecze których nie ma w national tv), winą graczy jest to, że z każdym problemem latają do mediów (Panowie Wade, Rondo i Butler to do was). Winą graczy jest to, że trenera (jaki by nie był) ignorują podczas timeoutów. A potem się jeden z drugim dziwią, że ich Fred sadza na ławce. A kto jak nie kibice mają ich za to oceniać. Mamy krzyczeć "Super oby tak dalej, jest zajebiście!" tylko dlatego, że nie mamy na nich wpływu? Takie strony fanów jak ta właśnie od tego zawsze były aby kibice mogli sie wypowiedzieć(ale oczywiscie kultura powinna obowiązywać, to jasne)
15:20-- brylu87: 2Ł, tytan, nigdy nie obrażam i tak dobieram słowa żeby tego unikać. Każdy z Nas podchodzi emocjonalnie, każdej nocy lecą urwy i uje, szczególnie rano, kiedy do głowy przychodzi na chuj to oglądałem, mogłem się wyspać i wkurwić boxscorem. Nie jest winą graczy, że mają takiego trenera, nie jest winą trenera, że ma takiego GM-a, nie jest winą GM-a, że ma szefa, który ma wywalone na Basket. Koło sie zamyka. Mówimy tu o filozofii budowania teamu, pisałem teksty o braku koncepcji przebudowy. My nie mamy na nic wpływu
13:30-- DwaŁańcuchy: A ja się zgadzam w 100% z Tytanem, z doborem słów również, chociaż moim zdaniem i tak było to nie tak dosadne jak ja mam w zwyczaju się wyrażać. Marcin oczywiście szacunek należy się każdemu, ale dlaczego nie możemy nazwać szmaciarzami ludzi, którzy swoim postępowaniem (zarząd, GM, trener) oraz grą i zaangażowaniem (zawodnicy) okazują kompletny brak szacunku NAM - FANOM BULLS KTÓRZY MIESZKAJĄC W POLSCE ZARYWAJĄ DLA NICH NOCE CO 2 DNI. Dla nich to kolejna porażka, hajs i tak wpadnie, my mamy zjebany humor i chodzimy zmęczeni całymi dniami. Nie wspominając już o ludziach, którzy kupują bilety żeby oglądać to coś co pokazali z Sixers czy niedawno z Bostonem.
11:57-- tytan: Pokazali swoje zawodowstwo szczególnie w tych 4, 5 meczach u siebie o których wspomniałem (76ers, Knicks, Lakers, T-Wolves, Mavs) które były pokazywane w większości w lokalnej TV, a na Cavs x 2, Spurs, Wariors, Raptors meczach pokazywanych w ogólnokrajowej TV, chcieli się pokazać, aby walczyć o kontrakty i to jest profesjonalizm i zawodowstwo w wykonaniu niektórych graczy Bulls. Rok temu było podobnie. 2 sezony temu to było niemożliwe. Bucks, T-Wolves, 76ers, Jazz, Nuggets grają inaczej niż Bulls a to są przecież ekipy "potencjalnie" słabsze. Otóż to TuPalnik, zawodnik dziś jest tu, a jutro miliony bieże tam, a kibic jest na zawsze z drużyną!!!
11:49-- TuPalnik: Ja też podchodzę emocjonalnie. A prawda jest taka, że w Bulls nie będzie dobrze, jeśli nie zmieni się filozofia budowania drużyny. Każdy tam jest winny po trochu. Od Freda, przez zarząd, Wade, Butlera, Rondo, na mlodych kończąc. Tak długo jak nie poprawi się szeroko pojęta komunikacja to będzie źle. A kto jak nie właśnie kibic ma nazywać (niestety) rzeczy po imieniu. Szczególnie, że większość z nas dużo bardziej identyfikuje się z Chicago Bulls niż zawodnicy.
11:44-- TuPalnik: @Brylu ja tam się akurat tytanowi nie dziwię. Możemy się spierać o dobór słów. Jeden
11:05-- Mag: 'Temu kogo uraziłem moją wypowiedzią widocznie podoba się gra i wyniki Bulls w tym sezonie' x-D
10:51-- brylu87: tytan, od dobrych paru lat piszę o koszykówce, od dobrych paru lat też tutaj, zgadzamy się w paru tematach co do postawy, też mi się nie podoba gra Byków, nie rozumiem koncepcji i relacji Hoiberg - zarząd, nie podoba mi xię rotacja, dobór graczy, ale nigdy nie wpadłbym nazwać po pierwsze zawodowych sportowców, po drugie zawodników NBA, po trzecie graczy Mojej ulubionej od dzieciństwa drużyny "szmaciarzami" To kwestia szacunku i kultury. Co myślisz to twój subiektywny temat, tutaj obowiązuje kultura i kropka.
9:07-- tytan: Panowie i panie, moje słownictwo jest efektem emocji jakie przeżywam jako fan Bulls od 22 lat. Jest wyrazem miłości do drużyny, efektem wspomnień młodości, kiedy nasza drużyna grała z wielkim zaangażowaniem tak w obronie jaki w ataki i miała charakter. Temu kogo uraziłem moją wypowiedzią widocznie podoba się gra i wyniki Bulls w tym sezonie, ale rzeczywistość kochani jest inna. Styl w jakim grają Byki jest najgorszy w lidze. Do każdego meczu podchodzą jak im się podoba, jaki mają w dany dzień humor. Ubogość zagrywek aż zastanawia. Zawodnicy sprawiają wrażenie jakby się nie rozumieli. Butler ciśnie te swoje akcje jak taran. Trener boi się, czy nie umie krzyknąć na zawodników, przemówić im podczas przerw czy w szatni do rozumu, że takimi występami jak z Phily tylko się ośmieszają. Popatrzcie sami gdyby nie pięć porażek u siebie z najsłabszymi drużynami: Phila, Dallas, Denver, Minnes, knicks, to byśmy mieli play-offs w kieszeni, walczylibyśmy o 6 miejsce. Czyż nie mam racji?
4:29-- brylu87: Tak. Tytan upomina się w tym przypadku Ciebie ze na forum, stronie, czacie obowiązuje kultura.
22:45-- czarnykapelusz: Uwielbiam takich elokwentnych " fanów" jak przedmówca ...
21:00-- tytan: wyp....dalać z tego sezonu śmieciarze. Najgorsza drużyna w całej lidze.
11:56-- Mag: A miał nadzieję na powrót w kwietniu...
11:36-- MrAngol: Noah zawieszony na 20 meczow za naruszenie zasad programu antynarkotykowego.
23:34-- DwaŁańcuchy: To ja dodam tylko od siebie, ze moim zdaniem to bedzie dla nas kluczowe lato, a GarPax jest gwarancja tego, ze nic dobrego z tego nie wyniknie.
10:59-- mars: witam, obserwuje stronę od prawie roku i w końcu postanowiłem dołączyć się do dyskusji :D co do składu na następny sezon to myślę, że nie potrzebujemy wielkiej rewolucji aby zacząć coś grać, w s5 wymieniłbym wade na haywarda i powinno wystarczyć. Jeśli chodzi o ławkę to jak chyba wszyscy chciałbym zmiany trenera i zatrudnienia dobrego psychologa :D pozdro
8:46-- TuPalnik: Z resztą ten atak na Wade też był bez sensu. Flash zagrał kilkanaście już sezonów w lidze na ultraintensywności. W Rs ma już zagrane ponad 32000 minut. W playoffs ponad 6000. Ma 35 lat. To normalne, że przy takim przebiegu i takim stylu gry nie będzie grał w rs cały sezon na full intensywności. Podobnie z treningami. Wade musi szanować swoje ciało aby być zdrowy w miarę przez caly sezon. Jak Rondo czy młodzi tego nie rozumieją to ich problem a nie Wade.
8:36-- TuPalnik: Ale też wypowiadał się w mediach w sprawie Wade zamiast załatwić to w szatni. Podważanie decyzji trenera (jaki by nie był) czy mówienie, że zdaje sobie sprawę, że podjął latem złą decyzję i drugi raz tego nie zrobi znowu w mediach nie jest dobrym wzorem dla młodych. Rozwalił kolejną szatnię po Dallas i kings szatnię. Dla mnie to za dużo jak na tzw Weterana. Jednocześnie zgadzam się, że wolę jego niż kogolowiek z naszych młodych. Ale ja wolałbym np. G. Hilla czy P. Millsa za rok na PG.
7:29-- brylu87: 1. Jako jedyny jeździł na mecze D-league 2. Pierwszy wspieral Niko i Bobby'ego 3. Z perspektywy czasu b. dobrze, że na głos powiedział, że młodym brakuje impaktu Wade'a na treningach 4. Tak jak i my nie czai Hoiberga :D 5. Staram się operować na realiźmie. Jesli nie Rondo to w przyszłym roku w S5 będzie Grant/MCW/Payne -> to come on, wolę Rondo
5:33-- TuPalnik: Z tym przykładem nadal bym trochę Marcinie oponował, ale widzę, że doszliśmy do względnego konsensusu w sprawie RR i zakończmy temat ;)
3:24-- brylu87: Absolutnie Rondo nie jest moim wymarzonym fitem, ale Rajon otoczony shooterami typu Denzel/Bobby to gracz o parę klas efektywniejszy od ustawienia z Wade'm i Gibsonem. Cały sezon poza jednym incydentem świeci przykładem dla drużyny, pogodził się z rolą zmiennika, wywalczył z powrotem pierwszy skład. W moim odczuciu to świadczy, że czuje sie tu dobrze. W pierwszej kolejności wymieniłbym trenera, nie Rondo. Thats all.
19:17-- TuPalnik: Skoro Rondo jest dla kogoś przykładem w tej drużynie to sie nie dziwię, że jest jak jest. Rondo jest ten sam case co Derrick. Gracz o skillsecie który nie jest najłatwiej adaptowalny w dzisiejszym koszu mający o sobie duże mniemanie. I dopiero gdy widzi, że we wolnej agenturze "nie biją się o niego" to zmienia niby podejście. Z resztą walić Rondo, nie mam siły i chęci go atakować czy opisywać. Ja tam mam nadzieję, że i Rondo i Jimmyego nie bedzie w lipcu w Bulls.
18:16-- Mag: Butler to chyba jeszcze weteranem nie jest
18:12-- siara8888: wlasnie Rondo jest przykladem dla mlodych widac to nawet podczas meczow....a ze jest madrzejszy od trenera....czasami tak bywa....sluchaj dla nas w tym okresie 2 runda po to marzenie...ja uwazam ze za 10 mln nie dostaniemy lepszego pg

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą wysyłać wiadomości, zerejestruj się lub zaloguj

FacebookTwitterRSS