Zaloguj

Zaloguj

Atlanta Hawks - Chicago Bulls 86-91

bulls hawks 2

 Jest pierwsze zwycięstwo Bulls. Możemy psioczyć na słaby skład, ale nie zapominajmy, że w chwili obecnej w składzie Byków nie ma aż 6 graczy z podstawowej rotacji, jaka została przygotwana na ten sezon. Do grono nieobecnych (LaVine, Dunn, Mirotic, Portis, Payne) dołączył przed tym spotkaniem Zipser, który nabawił się kontuzji podczas treningu i jego powrót ma status day-to-day.

Cleveland Cavaliers - Chicago Bulls 119 - 112

bulls cavs

Starcia z drużynami LeBrona to zawsze dla Bulls (choćby nie wiem jak głębokim dole byli) mecze specjalne. Niczym derby w Krakowie. Stąd zawodnicy na chwilę zatrzymali tryb tankowania i chociaż próbowali go wygrać. Tym razem jednak na drodze  stanął LeBron James z ziomkami.

Chicago Bulls - Toronto Raptors 100 - 117

bulls raptors

Start sezonu 2017/2018 w wykonaniu Byków odbył się trzeciego dnia od startu całej ligi. Ich pierwszy mecz miał miejsce w Kanadzie, a konkretniej na hali w Toronto. Niestety nieobecność aż czterech graczy, których spodziewamy się w pierwszej rotacji Byków (Dunn, LaVine, Mirotic, Portis) bezlitośnie odsłoniło fakt jak słaby skład w Chicago mają przygotowany na ten sezon.

San Antonio Spurs - Chicago Bulls 87 - 77

bulls spurs

Zawsze z sentymentem podchodzę do przyjazdu byłych graczy Bulls do United Center. Tym razem z nowym zespołem wrócił tu Pau Gasol. Choć ciężko szukać w obecnym składzie zespołu z Wind City byłych kolegów Hiszpana. Przebudowujący się skład gospodarzy okazał się gościnny i tylko przez pierwszą połowę stanowił równorzędnego przeciwnika.

Chicago Bulls - Dallas Mavericks 71-118

mavsbulls 

W meczu z Mavericks Bulls postanowili nie korzystać z usług, być może europejskiego następcy Nowitzkiego (gracza Dallas), Lauri Markkanena, a większe szanse na grę dostał Bobby Portis. Wynik jest efektem przegranej aż 11 do 44 ostatniej kwarty, w której przez większości czasu dalecy rezerwowi gospodarzy celnie rzucali z dystansu nad bezradnymi (prawdopodobnie w większości niedoszłymi) graczami z ławki w chicagowskiej ekipie.

CHICAGO BULLS 113-109 NEW ORLEANS PELICANS

JustinHoliday

Pierwszy mecz Preseson za nami! Po spotkaniu, które momentami nie miało zbyt wiele wspólnego z pierwszym meczem przedsezonowym Bulls wygrali w Nowym Orleanie. 

Początek meczu był fatalny. Obrona, komunikacja, Bobby Portis, wszystkie te 3 punkty były jeszcze gdzieś na sali treningowej. Z biegiem czasu i każdą kolejną kwartą gra Byków wyglądała coraz lepiej i ostatecznie po wyrównanej i ciekawej końcówce to zespół Freda Hoiberga okazał się dziś lepszy. 

BOSTON CELTICS - CHICAGO BULLS 105-83

jimmybutlerjestsmutny

W szóstym meczu serii Boston Celtics dokończyli to, co zdawało się być nieuniknione już po trzecim spotkaniu, kiedy kontuzji nabawił się Rajon Rondo. Bykom kolejny raz zabrakło argumentów i swoją przygodę z playoffs kończą na pierwszej rundzie. 

BOSTON CELTICS - CHICAGO BULLS 104-95

bulls celtics game 4

Stan serii 2-2. Bulls wciąż grają bez Rondo. Nikt jeszcze nie wygrał we własnej hali. Pojedynki punktowe Butlera i Thomasa ozdobą serii. Pytanie przed game 5 - czy naprawdę jest tak źle, że Byki już są bez szans?