Zaloguj

Zaloguj

Indiana Pacers - Chicago Bulls 105 - 87

bulls pacers

Trzeba naprawdę z dużym dystansem w tym sezonie podchodzić do spotkań Bulls, żeby móc je oglądać w telewizji. Zastanawiam się, jak duży dystans mają kibice w United Center, że są w stanie jeszcze na te spotkania przychodzić. Niestety nie doczekaliśmy się zbyt wiele walki w meczu z Pacers, a jedynie pojedyncze zagrania mogły sprawić odrobinę satysfakcji, w tym nierównym pojedynku zespołów z konferencji Wschodniej.

Chicago Bulls - Orlando Magic 105-83

bulls magic

Co jest celem sezonu dla organizacji z Chicago? Oczywiście, rozwój młodych graczy i podjęcie decyzji o dalszym kierunku budowy ekipy. Takie mecze jak ten z Orlando, mogę trochę namieszać w wizjach niektórych kibiców, bo pokazują, że wielu młodych graczy, występujących obecnie w Wietrznym mieście ma potencjał, by grać dobrze. Z dwojga złego, lepiej, żeby tylko o to musieliśmy się martwić.

New Orleans Pelicans - Chicago Bulls 96-90 OT

bulls pelicans

Chicago Bulls nie muszą wygrywać, nie brakuje takich, którzy twierdzą, że nawet nie powinni. Stąd w trakcie spotkania skupiamy się raczej na indywidualnych popisach i lepszych momentach poszczególnych zawodników, a jak czasem wyjdzie z tego całkiem udany występ, to tylko uatrakcyjnia tę obserwację. Tak było w spotkania z Pelicans.

CHICAGO BULLS 114 - 119 TORONTO RAPTORS

Bobby

Po świetnej drugiej połowie spotkania Bulls przegrali wyjazdowe starcie z Toronto Raptors 114-119. Po tym meczu bardzo niezadowolony może być szczególnie Nikola Mirotic, Najlepszym graczem po stronie gości był dziś bezdyskusyjnie Bobby Portis, który skończył mecz z linijką 21 punktów, 13 zbiórek, 4 asyst w czasie 24 minut jakie spędził na parkiecie

CHICAGO BULLS 91 - 97 MIAMI HEAT

goran dragic

Już od pierwszych akcji spotkania widać było, że o korzystny wynik w starciu z Heat będzie bardzo ciężko. Nieskuteczni gracze Byków, raz po raz byli karceni celnymi trójkami gospodarzy. Po trzech kolejnych autorstwa Dragicia, Whiteside’a! i White’a było 6:20 w siódmej minucie meczu.

Atlanta Hawks - Chicago Bulls 86-91

bulls hawks 2

 Jest pierwsze zwycięstwo Bulls. Możemy psioczyć na słaby skład, ale nie zapominajmy, że w chwili obecnej w składzie Byków nie ma aż 6 graczy z podstawowej rotacji, jaka została przygotwana na ten sezon. Do grono nieobecnych (LaVine, Dunn, Mirotic, Portis, Payne) dołączył przed tym spotkaniem Zipser, który nabawił się kontuzji podczas treningu i jego powrót ma status day-to-day.

Cleveland Cavaliers - Chicago Bulls 119 - 112

bulls cavs

Starcia z drużynami LeBrona to zawsze dla Bulls (choćby nie wiem jak głębokim dole byli) mecze specjalne. Niczym derby w Krakowie. Stąd zawodnicy na chwilę zatrzymali tryb tankowania i chociaż próbowali go wygrać. Tym razem jednak na drodze  stanął LeBron James z ziomkami.

Chicago Bulls - Toronto Raptors 100 - 117

bulls raptors

Start sezonu 2017/2018 w wykonaniu Byków odbył się trzeciego dnia od startu całej ligi. Ich pierwszy mecz miał miejsce w Kanadzie, a konkretniej na hali w Toronto. Niestety nieobecność aż czterech graczy, których spodziewamy się w pierwszej rotacji Byków (Dunn, LaVine, Mirotic, Portis) bezlitośnie odsłoniło fakt jak słaby skład w Chicago mają przygotowany na ten sezon.