Zaloguj

Zaloguj

bulls hornets 1

 Chicago trochę obniżyli loty w porównaniu do początku sezonu i potrzebowali efektownej wygranej, by wrócić na właściwe tory. Taką wygraną wydaje się być pojedynek z Hornets, okraszony świetnymi występami chicagowskiego Big Three. Oby tak dalej.

Q1

Już w pierwszej akcji oglądaliśmy pojedynek braci Ball, w którym młodszy nie trafił layupa. I w konsekwencji, to starszy z braci punktował pierwszy - gdy dwa razy trafił z dystansu (w tym 550 trójka w karierze). Cała ekipa gospodarzy zaczęła mecz lepiej niż rywale, bo coach James Borrego musiał brać czas przy stanie 10-2 w czwartej minucie. 

Potem jednak i Szerszenie pokazały swoje możliwości, znacznie przyczyniło się do tego 12 punktów ich rezerwowego PJ Washingtona (4/4 za trzy). Dało im to prowadzenie 31-30 na koniec pierwszej kwarty. Dla Bulls Vucevic całkiem solidnie zaczął spotkanie, bo zdobył 9 punktów i 4 zbiórki, trafiając na dobrej skuteczności (4/7 FG). 

Q2

W drugiej kwarcie dobrze zaczął Ayo Donsunmu, który zdobył 5 punktów dla Byków w swoich pierwszych akcjach, a każdy jego kontakt z piłką spotykał się z wrzawą na trybunach United Center. Przez pierwszą połowę kwarty zespoły, niczym bokserzy, wymieniali się trafieniami i w połowie był remis po 49. W tym momencie swój wpływ na grę pokazywał Alex Caruso, który zaliczył 11 punktów, w drugiej kwarcie. Końcówka połowy to jednak popis Byków, którzy zaliczyli run 9-0, a buzzera do szatni trafił z rogu za trzy Nikola Vucevic. W połowie meczu przewaga miejscowych wynosiła 11 oczek, a dorobek 69 punktów stanowił rekord dotychczasowego sezonu.

 Q3

Początek drugiej połowy to kontynuacja popisów strzeleckich. Ozdobą pierwszych minut była wymiana celnych trójek braci Ball, bo po trafieniu z rogu Lonzo, Melo potrzebował kilku sekund, by odpowiedzieć tym samym z 45 stopni. Chwilę potem, dwoma trójkami poczęstował przeciwników gorący tej nocy jak kaloryfer w grudniu - Nikola Vucevic. Miał on już 23 punkty w 3 minucie tej części, co było jego najlepszym wynikiem w tym sezonie. Bulls dzięki niemu zaliczyli run 8-0. Nikola wszedł na wyższy poziom i z LaVine’em poprowadzili kolejny run 9-0. Wówczas gospodarze wyszli na ponad 20 punktowe prowadzenie. Byki grały koncertowo w ataku i po raz pierwszy w tym sezonie zaliczali 100 punktów już w trakcie 3 kwarty. Nie bez znaczenie była egzekucja na poziomie prawie 62% po trzech kwartach i 11/24 zza łuku ekipy z Wind City.

Q4

Hornets agresywnie zaczęli ostatnią kwartę i zmniejszyli przewagę Byków o ponad 10 punktów. Na 8 minut przed końcem z 19 punktowej przewagi zostały 4. Wtedy Donovan wziął czas i kazał swoim graczom bronić. Ci go posłuchali. Po przerwie Bulls zrobili run 9-0. Tym szybko zniszczyli plany na coś więcej w tym spotkaniu  dla Hornets. Trójkami popisali się jeszcze Vooch i Ball, i Bulls zaliczyli rekord punktowy sezonu, zdobywając 133 punkty w meczu. 

 

Plusy:

  • Nie ma wyboru - Nikola Vucevic musi się tu znaleźć. Zagrał tak jak od niego się oczekuje. Nie musi co noc rzucać 30 oczek, ale jeżeli robi takie zagrożenie na dystansie, to więcej miejsca do grania mają wszyscy.
  • Ogólnie całe Big Three zagrała na swoim poziomie. 28 DeRozana (prawie standard dla nas), 25 Zacha (chorego) i Nikola - mecz sezonu.
  • Atak - prawie 60% skuteczność. 14 trójek (47%) i aż 35 asyst. 
  • Wygrana decha 41-34. Bulls tylko 5 razy pozwolili Hornets na zbiórkę w ataku.

Minusy:

  • Trochę nie było ławki, poza Caruso.
  • Roztrwonienie 15 z 19 punktów przewagi w czwartej kwarcie.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież