Zaloguj

Zaloguj

bulls vs nuggets

Chicago Bulls na zakończenie wyjazdowej 5-meczowej serii po zachodnim wybrzeżu (przed meczem bilans 2-2) przyjechało do stanu Colorado na mecz z Denver Nuggets. Po raz ostatni co ciekawe Byki wygrały tutaj w 2006 roku. Bulls mimo osłabienia przez kontuzje stanęli przed szansą zwycięstwa nad równie osłabionymi Nuggets. Do tego Nuggets grali dzień po dniu, minionej nocy przegrali u siebie z 76ers, Byki miały dzień odpoczynku. Nuggets przystąpili do tego spotkania bez swojego centra Nikoli Jokicia, który zmagał się z urazem nadgarstka.

Q1

Lepiej w ten mecz weszli gospodarze m.in. za sprawą rzutów trzypunktowych Riversa i Bartona. Bulls musieli złapać rytm, punktowali bardziej z półdystansu. Pierwszą trójkę trafili dopiero na 3.5 minuty do końca pierwszej odsłony.

W międzyczasie korzystając z braku serbskiego centra gospodarzy Tony Bradley znajdował pozycje pod koszem lub na półdystansie i wykorzystywał matchupy z potencjalnie słabszymi rywalami, nominalnie kryty był przez Jeffa Greena, czasem przez Gordona.

https://twitter.com/chicagobulls/status/1461881305860173829

Już po jego pierwszym faulu trener Donovan szybko zareagował zmieniając go po niecałych 5 minutach na Jonesa Jr. Zejście Bradleya wykorzystał Aaron Gordon, który przy zmianie krycia broniony był przez DeRozana a później LaVine’a i szybko w tym meczu zdobył 8 punktów trafiając wszystkie 3 rzuty. W 7 minucie meczu gospodarze wyszli nawet na pierwsze 10-punktowe prowadzenie(20-10). Przy stanie 22-12 coach Donovan poprosił o pierwszą przerwę, bo widział, że gra w ataku chwilowo się zatrzymała. Nie mógł trafiać szczególnie DeRozan, który zaliczył w Q1 skuteczność 1-5. Grę na siebie wziął po przerwie bardziej LaVine, który w pierwszej kwarcie rzucił dla nas 10 punktów 4-7, 1-4 za trzy. Jego dobra postawa połączona z dobrą zmianą Dosunmu, Jonesa Jr. i obronie Javonte Greena pozwoliły na run 13-2 w ostatnie 3 minutach Q1. Byki wróciły z 12-punktowego deficytu, by po 12 minutach remisować po 30.

Q2

Na drugą kwartę Bulls wyszli z trzema starterami oraz Ayo Dosunmu i Cobym White’m. Coby zaliczył swoje pierwsze punkty w tym sezonie.

https://twitter.com/chicagobulls/status/1461889029889093641

Druga kwarta nie była już tak skuteczna w wykonaniu obydwu zespołów. Dla gospodarzy po świetnej kwarcie Gordona punkty zdobywał tym razem Will Barton (pierwsze 6 punktów dla Nuggets w Q2 – łącznie 8). Po dwóch trójkach Campazzo w połowie kwarty Nuggets wyszli na najwyższe w tej odsłonie 6-punktowe prowadzenie.  Bulls próbowali znaleźć swój rytm w ataku i zacząć seryjnie trafiać.

Jednocześnie Byki nadrabiały defensywą m.in. taką świetną postawą Alexa Caruso przy obronie Monte Morrisa:

https://twitter.com/NBCSBulls/status/1461889883501383691

Świetną zmianę po raz kolejny dał Derrick Jones Jr., który skończył pierwszą połowę mając na koncie 10 punktów 7 zbiórek w tym aż 3 ofensywne.

https://twitter.com/chicagobulls/status/1461892586902208517

Bulls wrócili na prowadzenie na zakończenie drugiej kwarty po trójce Javonte Greena, co ciekawe jedynej trafionej przez Byki w Q2. Ostatnia akcja w naszym wykonaniu należała do DeRozana, który był liderem w punktach Bulls w tej kwarcie (6 punktów 2-5) i trafił z ulubionego półdystansu. Kwartę zakończył punktami jednak Will Barton, po naszym rozluźnieniu w obronie na koniec Q2

https://twitter.com/_MarcusD3_/status/1461892689922830338

Q3

Na drugą połowę Bulls wyszli wyraźnie bardziej naładowani, gra na pierwszy rzut oka przyspieszyła, tempo nieco wzrosło. Zaczął punktować w końcu częściej DeRozan, dołączył do niego również LaVine. Nasz duet zdobył w tej kwarcie 22 z 35 punktów całej drużyny. Nasza obrona wymusiła w krótkim odstępie czasu stratę i faul ofensywny Bryłek. Z kolei już po 2 minutach trener gospodarzy musiał wziąć czas, gdy po akcji pick&roll LaVine’a z Bradleyem nasze prowadzenie wyniosło 9 oczek.

https://twitter.com/chicagobulls/status/1461897365103595522

Po chwili po walce o piłkę Bradleya kolejną trójkę zaliczył Zach i Bulls po raz pierwszy osiągnęli podwójne prowadzenie.

https://twitter.com/iamvega1982/status/1461898235405119489

Cały czas doskonałą pracę w obronie wykonywał w tym meczu Alex Caruso. Po tej akcji w Ball Arena rozniosło się gromkie „Let’s Go Bulls” !

https://twitter.com/_MarcusD3_/status/1461900669116428299

https://twitter.com/iamvega1982/status/1461903245501251586

Kolejne 6 punktów od siebie dołożył w tej odsłonie Jones Jr., robiąc w ataku to z czego słynie, co ciekawe 5 z 7 skutecznych akcji kończył właśnie w ten sposób:

https://twitter.com/NBCSBulls/status/1461901056078749698

Bulls kontrolowali tempo i przebieg tego meczu w Q3. Nakręcali atak i mądrze grali w defensywie. Jednocześnie przez trzy kwarty Bulls byli nieomylni, dostając się na linie rzutów wolnych.

https://twitter.com/KCJHoop/status/1461903885866610688

 Po tym bloku Jonesa Jr. i punktach Zacha najwyższe prowadzenie Bulls wyniosło 12 oczek.

https://twitter.com/_MarcusD3_/status/1461902383722770434

Bulls zakończyli ostatnie posiadanie w tej kwarcie trójką Dosunmu, po walce o piłkę Javonte Greena i jego ofensywnej zbiórce. Przed ostatnią odsłoną prowadzenie znów osiągnęło 10 punktów różnicy

https://twitter.com/_MarcusD3_/status/1461904306018435077

Q4

Ostatnią kwartę Bulls zaczęli z DeRozanem, Caruso i trójką rezerwowych w tym Whitem. Dopiero po ponad 3 minutach Byki zdobyły w Q4 pierwsze punkty za sprawą Caruso.

https://twitter.com/_MarcusD3_/status/1461907038980685829

Denver doszli w końcówce spotkania na odległość jednego posiadania. Jednak zmniejszającą się przewagę trzymał duet LaVine&DeRozan – zdobywcy 20 z 26 punktów zespołu w Q4. DeMar wszystkie 8 oczek zdobył z linii rzutów wolnych i to właśnie tam dokończył dla nas to spotkanie. Zach trafił w Q4 dwie bardzo ważne trójki.

https://twitter.com/_MarcusD3_/status/1461910081407172609

Nieocenione w Q4 okazały się zbiórki ofensywne wygrane przez Byki 6-1, w tym aż 4 piłki na atakowanej tablicy zebrał Javonte Green i dwie w akcji poniżej zakończone trójką Zacha.

https://twitter.com/_MarcusD3_/status/1461910617116262402

Bulls wracają do Chicago po serii 5 spotkań wyjazdowych z bilansem 3-2 i co najważniejsze pierwszą wygraną w Denver od 2006 roku ! Długo musieliśmy na to czekać.

https://twitter.com/KCJHoop/status/1461912915087351811

Plusy:

Atak – 44.1% skuteczności z gry, dostawanie się na linię rzutów wolnych, 36 punktów 14-24 Zacha LaVine’a oraz 26 punktów 7-21 DeRozana, do tego solidne wsparcie naszej ławki

Rzuty wolne – dzisiaj Bulls byli bezbłędni na linii rzutów wolnych, 24-24 w tym 12 trafionych wolnych przez DeRozana

https://twitter.com/_MarcusD3_/status/1461912799844704258

Obrona – niejednokrotnie pokazaliśmy dzisiaj jak ważnym aspektem jest u nas defensywa, świetna gra całej ekipy w tym wyróżnienie Caruso, Jonesa Jr., czy Greena. Bulls wymusili 14 strat gospodarzy, zdobywając po nich 19 punktów

Punkty w pomalowanym – wygrana 50-38

Zbiórki – wygraliśmy w punktach z ponowienia 18-8, to dzięki wygranej na tablicach 50-38 oraz ofensywnej zbiórki aż 17-7! Sama ławka rezerwowych zebrała aż 10 piłek na atakowanej desce – trio Ayo, Jones Jr, Green.

Straty – tylko 11 strat Bulls zamienione na 6 punktów przez gospodarzy

Ławka – w punktach benchu mieliśmy remis po 33, ale warto wspomnieć o sporym wsparciu naszej ławki – 16 punktów 7-10 Jones Jr., 10 punktów Ayo i 5 punktów Javonte Greena, który dzięki 9 zbiórkom miał najwyższy +20 wskaźnik w drużynie

Minusy:

DeRozan w pierwszej połowie –8 punktów 3-10 z gry w pierwszej połowie DeRozana, który nie potrafił się początkowo wstrzelić

Gra na dystansie – tylko 8/31, 25.8% z dystansu Byków, 14/37 Nuggets

Asysty – co ciekawe Bulls dzielili się mniej piłką – przegrali w asystach 19-24

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież