Zaloguj

Zaloguj

lavine 360

Byki po raz kolejny w tym sezonie udowadniają, że pozycja w górnej części tabeli to nie przypadek pewnie pokonując we własnej hali Dallas Mavericks. Zapraszam na krótką relację.

Po jednopunktowej porażce w pierwszej kwarcie Byki wskoczyły na wyższy poziom by na przerwę schodzić z siedmiopunktowym prowadzeniem, po trzeciej kwarcie prowadzić piętnastoma punktami i ostatecznie spokojnie wygrać mecz dziesięciopunktową przewagą. Dzisiaj zagraliśmy mecz, który musiał się spodobać największym malkontentom. Lonzo, który dotychczas grał na niezłym poziomie dziś zmienił fryzurę i zagrał fenomenalnie. 21 punktów i 6 to jest Ball jakiego chcemy oglądać.

Wreszcie naprawdę dobrze zagrał Nikola. Dziś nie wyglądał już jak cień samego siebie. Dziś nawet podskakiwał. Dziś wreszcie trafiał. Solidne 18 punktów i 10 zbiórek przy większym niż dotychczas zaangażowaniu cieszy. Liczymy na więcej.

Dobry mecz naszego duetu gwiazd. Zach i DeMar zrobili swoje obaj wrzucając 23 i 17 punktów.

Cudowny mecz zagrał Alex Caruso – ulubieniec chicagowskiej publiczności i mój niekwestionowany faworyt.  16 punktów i 6 przechwytów – sami zobaczcie ile serca ten facet zostawia na parkiecie.

A ten przechwyt to dla mnie mistrzostwo świata. Jaki ten facet ma refleks to coś niesamowitego.

Oby więcej takich spotkań. Minusów w dzisiejszej relacji zabraknie, po takiej nocy nie ma co się ich doszukiwać. A do plusów proszę tak jak i ja zaliczyć cały dzisiejszy mecz.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież