Zaloguj

Zaloguj

bulls cavs 2 preseason

Trzeci mecz preseason nie był już taki efektowny w wykonaniu Bulls, tym razem zawiodła skuteczność i do końca dopiero rezerwowi Byków prowadzeni przez ich rookie - Dosunmu wyszarpali Cavs wygraną jednym punktem.

Widać, że Lauri Markkanen bardzo chciał się zrewanżować Bulls za poprzedni mecz i zaczął bardzo aktywnie, zwłaszcza że tym razem pojawił się w pierwszej piątce. W opozycji Bulls nie grali tak efektywnie jak w poprzednich starciach. Chociaż każdy z liderów (Ball, DeRozan, LaVine) zaliczyli po celnym rzucie. 

Całkiem udane wejście zaliczył też Derrick Jones Jr

Po udanej końcówce w wykonaniu Alize Johnsona Byki prowadziły po pierwszej kwarcie 28-27. 



Lonzo Ball (Bull) kontynuował swoją dyspozycję strzelecką w drugiej kwarcie. Zaczął tę część od celnej trójki, mając na koncie w tym meczu 2/2 zza łuku. Martwi bardzo słaba dyspozycja rzutowa Vucevica. W tym starciu szybciej zbierał faule niż punkty, bo po 20 minutach miał tylko 2 oczka i aż 3 faule. 

Ponadto razem z resztą drużyny średnio wyglądał w obronie i tym razem Cavs znacznie łatwiej przychodziło zdobywanie punktów. 

Tym razem to Bulls zaliczyli niemal pięciominutową przerwę bez trafienia z gry. Mimo to w połowie spotkania był remis po 52.

Drugą połowę lepiej zaczęli Cavs, którzy odskoczyli już na 7 punktów. LaVine nie miał swojego dnia, Vucevic się nie poprawiał, a bez rzutów z dystansu ciężko jest utrzymać wyrównaną grę w NBA. Ta zasada nie tyczy się jednak meczów przeciwko Cavaliers. Bezradnością swoich podkoszowych w ataku wyciągnęli rękę do Byków i końcówka trzeciej kwarty odbywała się pod znakiem różnicy jednego posiadania. Finalnie to przyjezdni z Wietrznego miasta schodzili przed ostatnią częścią z prowadzeniem 79-75.



Jako że to preseason w czwartej kwarcie szansę dostali rezerwowi i gra stała się bardziej szarpana. Cavs zaliczyli nawet run 15-0, grając m.in. Laurim naprzeciwko rezerwowych Byków. Ponad 5 minut bez punktów gości przełamał dopiero celną trójką rookie - Dosunmu na 5 minut przed końcem pojedynku.

W samej końcówce także Cavaliers dali grać swoim rezerwowym i na ostatnie minuty wybiegł ulubieniec kibiców - Taco Fall. 

W pojedynku głębokich rezerwowych ekipa z Chicago wykorzystywała fakt, że gospodarze fatalnie rzucali wolne w tej kwarcie - 1/6 FT i ich dogonili.  I chociaż 90 sekund przed końcem Kawalerzyści prowadzili 4 punktami, to Dotson do spółki z rookie zrobili run 7-0.

I, mimo że Fall trafił jeszcze spod kosza, to Byki dowiozły zwycięstwo 102-101. 

 

 

Pozytywy:

- Brawo Dosunmu - zagrał solidnie w czwartej kwarcie i to on dostał bohaterem tego meczu.

- Derrick Jones Jr - podobał mi się znacznie bardziej w tym meczu, łapie piłkę na jakimś niebotycznym pułapie, pomaga w obronie, myślę, że może być ciekawym wsparciem z ławki. 

Caruso ↗️ DJJ@NBCSChicago | @TheRea1DJones pic.twitter.com/dA5I6Y0gkh

— Chicago Bulls (@chicagobulls) October 11, 2021

- W tym spotkaniu to DeRozan pociągnął grę, gdy LaVine i Ball nie mieli dobrego dnia z ławki.

Doceniam dobry występ Markkanena - 18 punktów

Alize Johnson mimo przeciętnych warunków fizycznych jak na podkoszowego ma talent do zbiórek - zrobił 14 punktów i 11 zbiórek (3 w ataku) w 18 minut na parkiecie.

 

Zagrożenia:

Vucevic kilka razy powalczył pod koszem, ale ogólnie jest problemem w obronie. Wysocy rywale skaczą mu po głowie. Jak nie trafiał z gry, to był bardziej ciężarem niż wsparciem.

Jak za poprzednie mecze można Byków było chwalić za grę w obronie, to w rewanżu z Cavs pojawiły się te symptomy problemów, przed którymi ostrzegają eksperci przed sezonem. 

Nie siedziała Bulls trójka i to odbijało się na wyniku.

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież