Zaloguj

Zaloguj

wayneselden

Po zwycięstwie nad Cleveland w ubiegłym tygodniu, Chicago nie popełniło drugi raz tego samego „błędu” i nie wygrało kolejnego spotkania z bezpośrednim konkurentem do jak najwyższego picku w drafcie. Dzisiejsza porażka ma jeszcze jeden symboliczny wydźwięk -> Byki kończą Styczeń bilansem 0-7 w United Center. To pierwszy raz w historii organizacji, kiedy nie udało im się wygrać choć jednego domowego meczu w miesiącu…

Naprawdę ciężko mi pisać o walorach czysto koszykarskich, kiedy poprzedniej nocy oglądałem spotkania Pelicans-Spurs i Warriors-Celtics…odbiór spotkań Byków jest na dzień dzisiejszy po prostu fatalny. Pocieszający jest tylko fakt, że z każdym kolejnym meczem zostaje Nam coraz mniej tych potyczek do końca sezonu. Nie byłbym natomiast sobą gdybym i po takich męczarniach nie wynalazł pozytywnych rzeczy

Plusy:

Lauri Markkanen – 21 punktów, 4/7 z obwodu, 15 zbiórek. Lauri jest pierwszym graczem w historii organizacji, który w 7 kolejnych meczach rzucił co najmniej 3 celne trójki

Wayne Selden – 15 punktów, 3/4 zza łuku, 6 zbiórek, dobra walka w obronie. W moich oczach to najlepszy gracz Chicago w meczu z Cavs

Ryan Arcidiacono – statystyki nie grają, ale Ryan kolejny raz z ławki daje dobre asysty ( 4 ) i nie traci przy tym żadnej piłki.

Minusy:

Zach LaVine/Kris Dunn – Zach obronił trochę ten mecz w ataku kończąc z 17 punktami, natomiast Kris Dunn notuje póki co niesamowity zjazd w 2019 roku…

Jabari Parker – grał co prawda tylko 11 minut, ale niestety powtarza się przykra zasada, że to co Parker daje w ataku, w obronie traci razy 2…

Walka na desce – kolejna przykra zasada z tego sezonu, Robin Lopez zebrał 4 razy piłkę z atakowanej tablicy, cała reszta drużyny zebrała 1 piłkę mniej…

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież