Zaloguj

Zaloguj

ct spt bulls bobby portis offense 20181001

Okres przygotowawczy wystartował, ani się obejrzymy i rozpocznie się sezon regularny, machina spotkań i nieprzespanych nocy powoli rusza ( w moim przypadku bardzo powoli, na niedzielny mecz Byków zaspałem ) a z racji, że zbliżają się wybory mamy dla Was zobowiązanie -> po każdym spotkaniu Chicago napiszemy „cokolwiek” w dłuższym lub krótszym wymiarze. Opis, streszczenie, skrót, podsumowanie, po każdym spotkaniu na stronie dostaniecie jakakolwiek porcję wiadomości i cyferek.

To tak na szybko kilka zdań i moich obserwacji po nadrobieniu zaległości ze spotkania przeciw Pelikanom:

Plusy:

Zach LaVine – momentami był jak zaczarowany, praca stóp, tempo, gra na koźle. Zach wygląda na zdrowego w 110% i gotowego do rywalizacji. 21 punktów, 4 zbiórki, 3 asysty, 2 przechwyty, 1 blok w czasie 23 minut gry to linijka, którą mam nadzieję będziemy w jego wykonaniu oglądać co wieczór.

Bobby Portis – od 2 miesięcy słyszymy, nawet wyraźnie bo Bobby się z tym wcale nie kryje, że na poważnie Portis chce włączyć się w walkę o tytuł 6th Man of the Year. 21 punktów, 10/19 z gry, 5 zbiórek, 2 przechwyty. Bobby na parkiecie jest wszędzie, daje energię, daje przestrzeń, rozciąga grę, coraz śmielej gra izolacje! Bobby > Niko i kropka.

Kris Dunn – cichy kapitan tego młodego statku. Kris nie jest typem showmana, ale z całą pewnoscią jest typem fightera, ambitnego fightera. 12 punktów, 5/7 z gry, 8 zbiórek, 4 asysty, 2 bloki. To co zwróciło moja uwagę to większa pewność siebie w penetracji pod kosz i zdecydowanie większy arsenał wykończenia akcji. Jeden mecz, a Kris ma już za sobą kończenie wejść prawą/lewą ręką, minięcie rywala na plecach i dunk, layupy. Cos fantastycznego.

Jabari Parker – Przez 24 minuty mielismy okazję oglądać swieższą, szybszą wersję gracza, na którego liczą przede wszystkim jego kibice z rodzinnego Chicago! Selekcja rzutowa do poprawy, natomiast bardzo buduje fakt, że Jabari dużo widzi i chce obsługiwać piłką kolegów. Asysty do Justina i Zacha to było cos pięknego. 15 punktów, 8 zbiórek, 4 asysty

Wendell Carter jr. – mój cichy typ powtarzany od ligi letniej, to Carter jr. jako podstawowy center Byków jeszcze przed świętami. Konsekwentny w obronie, spokojny i pewny siebie w pomalowanym na atakowanej połówce. 11 punktów, 7 zbiórek w debiucie na tle rywali z NBA to bardzo pozytywny prognostyk.

Antonio Blakeney – dynamit z ławki! Naprawdę jestem pod wrażeniem tego, ile rzeczy potrafi zrobić z piłką w locie. Mogły się podobać fragmenty jego gry kiedy dostawał piłkę, bezkompromisowo nie boi się wbiegać pod kosz. 21 punktów, 6/10 z gry, 8/8 z linii osobistych. Antonio jest na dobrej drodze żeby wywalczyć sobie stałe minuty.

Cameron Payne – 5 punktów i 7 asyst w czasie 20 minut to liczby, które biorę od niego w ciemno w sezonie regularnym. Nie podlega wątpliwości, że na parkiecie widzi dużo i potrafi wykorzystać fakt, że jest leworęczny i ciężej jego go przejmować szczególnie po dobrze podstawionej zasłonie.

Ja dalej wierzę, że to będzie solidny backup dla Dunna

Chandler Hutchison – grał najdłużej ze wszystkich co cieszy, skończył bez fajerwerków bo z dorobkiem 7 punktów, 4 zbiórek, 2 przechwytów. Widać na pierwszy rzut oka, że to gracz dojrzały, lubi się teraz o takich zawodnikach po NCAA mówić „Ready to NBA” Jak słusznie zauważył Dwa Łańcuchy w podcaście, który nagrywaliśmy wczoraj, to jedyna prawdziwa „3” w rotacji, jedyny nie oszukany SF.

Minusy:

- To pierwszy mecz Preseason, więc będzie bez minusów, natomiast klauzula sumienia nie pozwala zaliczyć występów Holidaya, Lopeza, Arcidacono i Felicio do tych udanych.

Robin będzie pełnił role mentora-weterana, jest jednak zdecydowanie najwolniejszym graczem w tej drużynie. Holiday to na dobra sprawę weteran przed 30-stką, do którego ciężko mieć wiele zastrzeżeń, ale niestety to gracz ukształtowany i w jego przypadku pewnego poziomu już po prostu nie przeskoczy, lepszy nie będzie – inni mogą być.

W kategorii in plus zapisać można wygraną z Pelicans walkę na deskach. 54 – 45 w zbiórkach na korzyść Bulls, również na plus ( bardzo duży ) trzeba dopisać jedyne 11 strat. Przy takim tempie, na tym etapie przygotowań, grając tak szeroką rotacją to wynik bardzo przyzwoity.

W nocy z srody na czwartek gramy z Bucks!

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież