Zaloguj

Zaloguj

dunnmagic

Co tu dużo pisać, podopieczni Freda Hoiberga wygrali pierwsze 3 kwarty doprowadzając na początku ostatniej ćwiartki do prowadzenia 30 punktami! Ostatnich minut nie bierzemy w ogóle pod uwagę, gracze z Florydy podgonili trochę wynik w momencie kiedy po stronie Byków najjaśniejszym punktem był Paul Zipser. Byki grały kapitalnie – obrona + atak + tempo + myślenie na parkiecie 10/10. Zwycięstwa to jedno, ale cichymi bohaterami ostatnich spotkań są w mojej opinii Fred Hoiberg i w końcu styl. Styl i prezentacja teamu na parkiecie na jaki czekalismy 2 lata i serię 0-10 przed paroma tygodniami.

Odpowiednim streszczeniem meczu powinien być poniższy film

To niesamowite, że przez 40 minut spotkania w drużynie nie było gracza z ujemnym wskaźnikiem +/-, każdy gracz na parkiecie doskonale uzupełniał kolegów. Bulls w całym spotkaniu rzucali na 50% skuteczności z gry i 93% z linii osobistych, marne 11 strat przy 31 asystach to wynik świetny, wygrana walka na deskach 51-36 to demolka, jako zespół mielismy też więcej przechwytów i bloków.

Moi drodzy czy ktokolwiek z Nas, nie patrząc na klasę rywali spodziewał się jeszcze 2 tygodnie temu, że TEN zespół jest wstanie totalnie zdeklasować przeciwników. Oglądając dzisiejszy mecz miałem w głowie obraz porażki Chicago sprzed miesiąca, kiedy przegraliśmy 49 punktami z Golden State Warriors. Metamorfoza tego zespołu po powrocie Miroticia i poukładanie rotacji ( w końcu rotacja jest jasna, zrozumiała i logiczna ) za to należą się Fredowi Hoibergowi brawa. Bulls myślą, Bulls są szybcy, Bulls mają frajdę i fun z gry w koszykówkę!

Plusy:

W plusach w zasadzie można wpisać komplet graczy + Benny’ego the Bulls. Benny w swiątecznym klimacie trafił od deski rzut z połowy i tyle

Kris Dunn – powiem wprost, Gar Forman pewnie pierwszy raz w życiu oszukał kogos i może się uśmiechnąć pod nosem. Dunn to steal wymiany za Butlera. 15 punktów, 7 asyst, 6 zbiórek, 3 przechwyty, 1 blok, 6/11 z gry. Perfekcyjny, po obu stronach parkietu

Jerian Grant – jako zmiennik Krisa odnajduje się wybornie. 13 punktów, 6/9 z gry, 6 asyst i bardzo dojrzałe prowadzenie drugiego unitu Byków.

Denzel Valentine – W KOŃCU! Denzel przypomina w tym sezonie trochę Niko z poprzednich lat. Niby dobry, niby przyzwoity ale jednak w każdym meczu można się o cos przyczepić i znaleźć więcej minusów niż plusów. Dziś 16 punktów, 10 zbiórek, 5 asyst i naprawdę fajne wrażenie.

Bonnie&Clyde ala Bobby&Niko – 29 punktów, 15 zbiórek naszego duetu z ławki! Nie wiem co kupił Portis w ramach przeprosin Miroticiowi ale musi albo się ładnie świecić albo mieć dużo koni pod maską!

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież