Zaloguj

Zaloguj

bulls raptors

Noworoczny terminarz nie rozpieszcza Bulls – w zasadzie od początku 2017, Byki mają na rozkładzie pojedynki z czołowymi ekipami Wschodu (Horntets, Cavaliers, Raptors). Znów odpowiedzią na wszyskie problemy okazuje się Jimmy Butler i kiedy nieliczni jeszcze wierzyli w zwycięstwo, to on przejął mecz i po raz trzeci w tym roku poprowadził chicagowskie Byki do wygranej nad trudnym rywalem

 

Przez pierwsze minuty spotkania oglądaliśmy twardy pojedynek, gdy obie ekipy mocno pracowały w obronie, a większość punktów padała po rzutach z półdystansu. Z dobrej strony pokazywał się MCW, który po fatalnych próbach dystansowych w poprzednim spotkaniu, tym razem celną trójką rozpoczął spotkanie. Poza tym dobrze walczył na deskach.

{vine}/5VLqD0e3h9L{/vine}
Sędziowie po wsadzie ukarali Valanciunasa za wieszanie się na obręczy, pokazując po raz kolejny, że w NBA przepisy obowiązują wszystkich… poza LeBronem Jamesem.
{vine}5VLhLgDq79X{/vine}
W tym spotkaniu trener Hoiberg minimalnie zmienił rotację i jako pierwszy z rezerwowych na parkiet wbiegł McDerrmoot, odwdzięczając się celną trójką na ‘dzień dobry’. Po stosunkowo wyrównanej kwarcie Bulls prowadzili 29-28, aż 8 punktów tracąc po kontratakach.
{vine}5VLMxeYFugX{/vine}
Przez pierwszą połowę drugiej kwarty drużyny w drugich ustawieniach toczyły pojedynek punkt za punkt. Jednak druga połowa tej ćwiartki została zdominowana przez przyjezdnych z Toronto. Gracze Chicago nie trafiali swoich prób i oddawali piłkę w ręce przeciwników. Efekt – 61:48 w połowie spotkania dla Raptors.
{vine}5VLPTZ3Yt9i{/vine}
Ciężko było być optymistą na początku trzeciej kwarty, kiedy wręcz nadgorliwie skrupulatni sędziowie obdarzali gości kolejnymi szansami na punkty z linii rzutów wolnych. W piątej minucie tej części przewaga przyjezdnych osiągnęła poziom 17 oczek. Naprawdę próbuję się powstrzymać, żeby tym razem nie komentować tego co wyprawiali w tej części sędziowie. Stosunek rzutów wolnych w pewnym trzeciej odsłony wynosił 13 do 3 dla gości. Chociaż dzięki zrywowi w samej kwarty Bulls w ostatecznym rozrachunku wygrali tę część 26-25 to tracili do przeciwników przez ostatnią dwunastką wciąż 12 punktów.
{vine}5VLVja35gFd{/vine}
Efektownym alley oopem pary Grant – Felicio zaczęła się decydująca kwarta, lecz przy wyniku -10 ciężko było spodziewać się tego, co nastąpiło w jej dalszej części.
{vine}5VL3VFlOpYe{/vine}
W czwartej minucie wrócił Butler, Niko trafił dwa razy za trzy, a Chicago zaczęli grać bez nominalnego rozgrywającego. Gospodarze grając ustawieniem Wade-Butler-McDermott-Mirotic-Felicio konsekwentnie odrabiali straty. Na cztery minuty do końca spotkania tracili tylko 2 oczka. Butler miał już uruchomiony tryb ‘być jak Jordan’, miał już 33 punkty i 3 przechwyty.
{vine}5VlazaaLihY{/vine}
{vine}5VlaluADpga{/vine}
Minutę później podał w niesamowity sposób do wbiegającego w pomalowane Wade’a, a ten dał pierwsze prowadzenie Chicago w tym spotkaniu. Kiedy wydawało się, że chłopcy z 'Wietrznego miasta' mają już to spotkania w swoich rękach Jimmy’emu popsuł się celownik, a zostawiony za łukiem kompletnie niekryty Doug nie zrobił tego, co należy do jego obowiązków. Wykorzystali to gracze z Kanady i na minutę do końca to oni prowadzili, 30 sekund później Doug nastawił swój celownik i trafił za 3 punkty. W ostatnich zagraniach swoje trzy grosze dorzucili sędziowie, najpierw dopatrzyli się gdzieś faulu Wade’a na DeRozania i dali im dwa wolne. A potem nie dopatrzyli się faulu na wbijającym się pod kosz SG-ku Byków. W efekcie był remis i mieliśmy pierwszą dogrywkę z udziałem Chicago Bulls od lutego 2016.
Hoiberg pozostawił na czas dogrywki na parkiecie ten sam skład, który nadrobił straty w 4Q. Dogrywka nie była to specjalnie widowiskowa część tego pojedynku. Obie drużyny faulowały się nawzajem, sędziowie utrzymywali poziom skrupulatności i dopiero w trzeciej minucie dogrywki pierwsze trafienie, a w zasadzie wsad zaliczył Doug McDermott – dało to Chicago prowadzenie 116-111.
{vine}5VlMOTrHg7H{/vine}
Raps udało się jeszcze wyrównać. Lecz ...
Na 17 sekund do końca Jimmy zrobił to i ten mecz musiał zakończyć się wygraną Byków.
{vine}5Vliv10OnTe{/vine}
Jeszcze w końcówce poważny błąd zrobił Felicio, gdy faulował rzucającego Lowry’ego, ale na szczęście udało się Bulls utrzymać tak ciężko wywalczone prowadzenie i kontynuują serię zwycięstw do 3 pod rząd.
{vine}5VliVrF7Hei{/vine}

Plusy:
- Jimmy Butler - 42 punkty, 10 zbiórek, 5 asyst, 3 przechwyty. Był tak 'clutch' jak to jest tylko możliwe. Jeżeli nie zostanie wybrany najlepszym zawodnikiem tego tygodnia, będzie to poważna zniewaga.
- Czy ktokolwiek z Was uwierzyłby, jeśli przed sezonem powiedziałbym, że dogrywkę w meczach Chicago będzie grał Cristiano Felicio. Postęp jaki robi ten chłopak wbija moją szczękę w podłogę. Nie robi efektownych statystyk (5 punktów, 8 zbiórek), ale pracuje na zbiórce i w defensywie za dwóch.
- Niko i Doug kolejny raz dają solidne wsparcie w spotkaniu. Utrzymując taki poziom gry i skuteczności, znacznie poprawiają siłę Bulls.
- Hoiberg - za to, że w końcu miał odwagę i eksperymentował. Ustawienie bez nominalnego rozgrywającego okazało się świetne. A zestawienie wjeżdżających pod kosz Wade i Butlera, z Niko i Dougiem, których rywale nie mogli odpuścić na dystansie, sprawił, że wszystkim grało się łatwiej. Dodatkowo plus ode mnie za docenienie tego, jak pracuje Felicio i granie nim w kluczowych elementach.
- Wygrana zbiórka 60-41. Każdy z grających Byków zanotował po minimum 3.
- Wręcz niesamowity poziom skuteczności rzutów wolnych Bulls - 36/39 - na pewno to jakiś rekord.


Minusy:
- Sędziowanie. Naprawdę nie chciałbym pisać o tych panach z gwizdkiem, ale urządzali taki cyrk i podjęli tyle złych decyzji, że nie mogę. Nie zarzucam im intencyjności, bo mylili się też na korzyść Bulls, ale to, co zrobili w końcówce regulaminowego czasu to po prostu parodia, a faule gwizdane na Lowry'm nie mieszczą się w moim pojmowaniu koszykówki. Efekt - 82 rzuty z linii w spotkaniu, gdzie poziom agresywności drużyn oceniłbym jako umiarkowany.
- Momentami razi mnie bezsensowne ryzyko podejmowane przez Wade'a, przez co zdarza mu się rozwalać cały defensywny schemat swojej ekipy.
- Rondo na ławie i w zasadzie irytujący jest fakt, że nikt nie potrafi oficjalnie nam powiedzieć dlaczego tak się dzieje. Hoiberg znów nie potrafi się zachować po męsku.

OCENY ZAWODNIKÓW:

Jimmy Butler   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 4.84 (31 Votes)
Robin Lopez   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 2.84 (22 Votes)
Taj Gibson   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 3.46 (23 Votes)
Nikola Mirotic   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 3.39 (22 Votes)
Doug McDermott   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 4.17 (23 Votes)
Michael Carter-Williams   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 3.38 (21 Votes)
Cristiano Felicio   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 3.91 (22 Votes)
Jerian Grant

  1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 3.12 (21 Votes)

Dwayne Wade
  1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 4.17 (24 Votes)

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież