bulls pacers

W ostatnim starciu obu ekip Chicago w końcówce zapewnili sobie zwycięstwo. Tym razem się nie udało, bo w kluczowym momencie nie trafiali. Ojców porażki jest sporo, za pozytywny aspekt trzeba uznać w końcu wartościowe występy kilku rezerwowych.

Spotkanie zaczęło się tragicznie dla Chicago, bo nie tylko pozwalali przeciwnikom na przechwyty i proste kontry, ale i gubili się w kryciu w ataku pozycyjnym. W efekcie Hoiberg musiał brać pierwszy timeout już w trzeciej minucie, gdy miejscowi prowadzili 12-4 i mieli 100% skuteczność z gry. Pierwsze pudło Pacers zdarzyło się dopiero w 5 minucie spotkania, Chicago w tym samym czasie zrobili 5 strat. Kiedy wyglądało to bardzo źle, na parkiet wbiegli rezerwowi i w końcówce kwarty zrobili run 10-0 (trójki McDermotta i MCW) i Bulls po 12 minutach gry przegrywali jedynie 22-28, chociaż było już 12-26.

Bez szału Chicago zaczęli drugą kwartę i ciągle tracili sporo punktów do przeciwników. Poprawili skuteczność z gry, ale nie mogli liczyć na gospodarko sędziujących arbitrów.

Bardzo dobrze prezentował się Felicio, ale zostały mu odgwizdane dziwne faule i sędziowie dopatrzyli się przewinienia technicznego, kiedy podciągnął się na obręczy po wsadzie. Chicago mieli w tym spotkaniu naprawdę pod górkę, szczególnie Carter-Williams, który co najmniej trzykrotnie został pokrzywdzony decyzjami sędziów e viśgu paru minut. Gdy tylko udało się Bulls zmniejszyć stratę to od razu albo Pacers dostawali darmowe rzuty wolne, albo sami gracze z Wietrznego miasta popełniali koszmarne błędy w defensywie i pozwalali przeciwnikom na zbudowanie przewagi. W połowie meczu Indiana prowadzona przez (jak określił jego zachowanie Sam Smith) płaczącego Paula George, wspomagana ręką arbitrów prowadziła z Chicago 62-50.

Na początku drugiej połowy Michael Carter-Williams zastąpił w ustawieniu Chicago Rondo, lecz Byki wciąż bardzo męczyli się w ataku. MCW rozgrywał naprawdę dobre zawody, ale drużynie brakowało pomysłu na grę w ataku, a obrona sporo pozostawiała do życzenia. W pierwszej połowie kwarty MCW wraz z Wade’em zdobyli 12 z 14 punktów Bulls. Ciężko jednak o dobry rezultat, kiedy Niko, który ma być specjalistą od rzutów za trzy, pudłuje trzy razy z rzędu z otwartych pozycji. Po trzech kwartach Bulls przegrywali wyraźnie 73-84.

Rondo nadal nie pojawił się na parkiecie w czwartej kwarcie. Tymczasem w drugiej minucie tej odsłony double double uzbierał Felicio (pierwsze w sezonie).

Chicago w końcu grali lepiej w obronie i po 5 minutach zmniejszyli dystans na 3 punkty. Minutę później, po tym, jak MCW dwa razy zebrał swoje rzuty i trafił 2+1, był remis po 95.

Niestety końcówka to pasmo błędów i nietrafionych rzutów. Od remisu Chicago przegrali 16-6 i w toku narastającej frustracji przegrali spotkania z Pacers.

 

Plusy:

- Felicio – pierwsze jego double double w tym sezonie: 12 punktów, 12 zbiórek – świetny występ młodego Brazylijczyka.

- Michael Carter-Williams. Najlepszy mecz tego gracze w barwach Chicago – 12 punktów, 8 zbiórek i blok.

- Ławka rezerwowych w końcu pokazała się z lepszej strony, w pojedynku z benchem rywali wygrali w punktach 44-28 i 31-13 w zbiórkach.

 

Minusy:

- Sędziowania. Odliczałem jakiś czas na czacie decyzje sędziowskie, które był korzystne dla Pacers, a ich zasadność podważałem nie tylko ja, ale i komentujący to spotkanie Stacey King, który (co nie jest dla niego czymś powszechnym) miał wiele uwag to decyzji arbitrów tego meczu. Zwątpiłem przy dwudziestej takiej decyzji w okolicach 3 kwarty.

- Sytuacja z Rondo, który zagrał tylko 10 minut i nie został przez trenera wpuszczony na parkiet w drugiej połowie.

Wywiad z Rondo po meczu:

Reporter: "Did you get an explanation from Fred?"

Rondo: "Negative."

Reporter: "Do you want one?"

Rondo: "It don't have to be a big deal."

- Fatalny początek spotkania i aż 8 strat w pierwszej kwarcie Bulls.

- Słaba skuteczność Niko, niewykorzystany lepszy dzień Douga McDermotta, słaby występ Rondo i Lopez, który był w tym spotkaniu kulą u nogi.

 

BOXSCORE

 

OCENY ZAWODNIKÓW

Dwyane Wade   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 3.95 (20 Votes)
Jimmy Butler   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 4.11 (22 Votes)
Robin Lopez   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 1.21 (17 Votes)
Taj Gibson   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 2.18 (17 Votes)
Nikola Mirotic   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 1.66 (19 Votes)
Jerian Grant   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 2.38 (17 Votes)
Rajon Rondo   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 1.32 (17 Votes)
Cristiano Felicio   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 4.55 (21 Votes)
Michael Carter-Williams   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 4.36 (21 Votes)
Doug McDermott   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 3.43 (20 Votes)

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież