Zaloguj

Zaloguj

bulls pistons

Po tym jak niektórzy wieszali psy na Bykach za ostatnie mecze z Bucks i padały rządania głowy Hoiberga, Bulls postanowili się zrehabilitować. Do meczu przystąpili na maksymalnym zaangażowaniu i dało to nadspodziewany efekt końcowy. Z piekła do nieba w trzy dni, czyli kolejny raz zobaczyliśmy, że do oglądania NBA konieczne jest świeże podejście przed każdym spotkaniem.

 

Z wysokiego C mecz zaczęli Bulls, bo po pierwszych kilku minutach prowadzili 10-2, trafiając 6 z 7 prób. Wraz z upływem czasu pierwsza piątka kontynuowała dobrą grę i po 10 asystach na 11 trafień powadzili już nawet 23 do 8. Co ciekawe dobrą zmianę dali Niko i Doug, którzy trafili wszystkie swoje próby (10 punktów tego duetu w 3 minuty kwarty) w pierwszej części. Po niesamowicie skutecznej kwarcie – 17/21 FG Bulls prowadzili 35-19.

{vine}52Ub19TD6ZD{/vine}

Nieźle rezerwowi zaczęli także drugą odsłonę. Nikola trafił trójkę i miał po czterech minutach spędzonych na parkiecie – 7 punktów na 100% skuteczności.

{vine}52Ub7Y2pXF7{/vine}

W tym sezonie tak dobrze jeszcze meczu nie zaczął. Byki zbudowały sporą przewagę na początku kwarty i zdarzyła się im chwila rozluźnienia, która pozwoliła rywalom na run 7-0. Przerwał go jednak przechwytem Wade’a i wykończył kontrę podaniem na alley oop do Douga McDermotta. Nieziemsko dysponowani rzutowo Bulls, 50 punktów przekroczyli  już w 18 minucie meczu. Później kontynuowali festiwal ani na sekundę nie zwalniając tempa. Efekt - w 24 minuty spotkania zdobyli tyle samo punktów co w ostatnim pojedynku z Bucks przez cały mecz. To była najlepsza połowa w wykonaniu Chicago w tym sezonie. Garść statystyk:  wynik 69 do 34, skuteczność Bulls 73%, 4/6 za trzy, tylko 1/1 FT. 24 zbiórki przy 13 przeciwnika. 24 asysty przy 32 trafieniach. 23 do 8 prowadziła ławka z benchem przeciwnika. Andre Drummond – 4 punkty, 3 zbiórki i 2/5 FG.

{vine}52UeULXE06O{/vine}

Kilka historycznych statystyk:

- 35 punktów to druga najwyższa różnica w połowie meczu w wykonaniu Bulls. Poprzednia była w 1996 przeciwko Charlotte Hornets, gdy Byki prowadziły 73-39, a po parkiecie biegał Michael Jordan.

- W historii NBA było zaledwie 46 meczów, gdy jedna z drużyn prowadziła w połowie 35+. Wszystkie te drużyny wygrały swoje pojedynki.

- To była najlepsza połowa Bulls pod względem skuteczności od marca 2011, gdy trafiali 74%.

Chociaż z animuszem drugą połowę zaczęli goście, to Chicago szybko wrócili do swojej skuteczności. Taj Gibson raził rzutami z półdystansu i w piątej minucie trzeciej kwarty notowała 8/8 z gry, będąc najlepszym strzelcem swojej ekipy. Swoją obecność coraz częściej zaznaczał też Butler, a z parkietu schodzili powoli podstawowi gracze. Do końca kwarty grał jednak Rondo i usilnie próbował uzbierać swoje drugie triple double w tym sezonie. W tym celu dwa razy trafił za 3 (drugi raz w tym sezonie trafił więcej niż raz w meczu zza łuku) i miał 10 punktów, 14 asysty i 8 zbiórek po 3 kwartach. Mógł jedynie liczyć na łaskawość Hoiberga, by w ostatniej odsłonie ten wpuścił go do gry. Byki prowadziły powiem ponad trzydziestoma punktami.

W zasadzie cała czwarta kwarta to był już 'garbage time' i dane nam było poznać najgłębsze zakamarki rotacji obu drużyn. Jak Boban Marjanovic. Portis i Canaan potwierdzili, że słusznie wylecieli z rotacji. Podobnie jak Zipster, który nie pozwala mieć wątpliwości co do tego, że jest ostatnim wchodzącym w tym rosterze. Iskierką nadziei wciąż jest Denzel, który wydaje się wciąż wielkim prospektem i naprawdę trzeba w niego wierzyć.

Plusy:

- Oglądaliśmy najlepszą pierwszą połowę Byków w tym sezonie i chyba jedną z najlepszych w ostatnich latach.

- Rondo – jako, że świetnie grał to nie udało się mu już wejść w 4 kwarcie, by dozbierać TD, ale i tak jego 14 asyst robi wrażenie.

- Taj (8/8) i Lopez (7/10) – pozamiatali parkiet Drummondem (9 pt – 4/8 FG, tylko 4 zbiórki) – myślałem przez większość spotkania, że center Tłoków ma jakąś kontuzję, bo był kompletnie niewidoczny.

- Skuteczność Chicago, gdyby nie zepsuli jej rezerwowi to byłaby jeszcze wyższa. Ostatecznie skończyło się na 59.8%.

- Gra zespołowa. Momentami piłka krążyła jak po sznurku, a liczbą 34 asyst, Byki wyrównały swój rekord sezonu.

Całkowicie zgadzam sięz Freidellem -

Nick Friedell@NickFriedell 7m7 minutes ago

The key for the Bulls all night has been effort. They played like they wanted to be there tonight. Different demeanor on the floor.

 

Minusy:

- Rozumiem wynik i wszystko wokół, ale moim zdaniem za dużo prostych strat zdarzyło się w tym pojedynku Bykom.

- Portis – co się z nim stało? Wygląda na to, że kosmici ukradli mu talent.

 

BOXSCORE

 

Oceny zawodników:

Dwyane Wade   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 4.47 (19 Votes)
Jimmy Butler   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 4.35 (20 Votes)
Robin Lopez   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 4.66 (19 Votes)
Taj Gibson   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 4.80 (22 Votes)
Nikola Mirotic   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 4.08 (20 Votes)
Isaiah Canaan   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 1.97 (15 Votes)
Doug McDermott   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 4.22 (18 Votes)
Rajon Rondo   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 4.30 (20 Votes)
Cristiano Felicio   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 3.97 (18 Votes)
Denzel Valentine   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 3.71 (17 Votes)
Jerian Grant   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 3.38 (17 Votes)
Paul Zipser   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 1.66 (16 Votes)
Bobby Portis   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 1.68 (17 Votes)

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież