Zaloguj

Zaloguj

15621643 10209069188541053 3492480679998303182 n

Potwierdziły się wszystkie prawa tego sezonu. Bulls są niedysponowani w meczach back-to-back, Bulls nie mają żadnej mocy na ławce nawet po powrocie Douga, Bulls mają całkiem spory problem już nie tylko na obwodzie, ale i dalekim półdystansie i można powoli wyciągać wnioski co do dwóch naszych zawodników. Nikola Mirotic jest szykowany do wymiany i odstawiony na boczny tor, Denzel Valentine podobnie jak większość tegorocznych debiutantów nie jest gotowy na NBA.

Kto oglądał mecz widział jak szła Bykom gra, to był bezdyskusyjnie Najgorszy mecz Chicago pod kierownictwem Freda Hoiberga, który jeśli faktycznie nie zostanie zwolniony, ma gigantyczny problem do rozwiązania. I nie chodzi tu o podjęcie rękawicy i przygotowywanie zespołu do walki o cokolwiek, chodzi o przyzwoitość i odnalezienie patentu na grę zespołu choćby z początku sezonu.

Nie będzie relacji poszczególnych kwart, to by mnie zbyt bolało, formą relacji będą przykre cyfry z tego spotkania:

23,8% - z taka skutecznością waliliśmy dziś cegły z obwodu. Jimmy 1/5, Valentine, Canaan, Zipser po 0/2, Doug 0/3, Rondo 1/3, Bobby Portis wygląda tu jak dorodny rodzynek ze swoim 2/2!!!

30,4% - magiczna skutecznośc z gry… Bulls w nieprawdopodobnym stopniu uzależnili się od dobrej gry Butlera o czym miałem przyjemność pisać z Darkiem i Czarnym Kapeluszem w trakcie meczu. Wyłączony z gry Jimmy = Big trouble dla teamu.

53,3% - jak nie idzie to nie idzie. Bulls trafili dziś tylko 8 z 15 rzutów osobistych

Nie oczekuje, że Bulls nagle w 48 godzin odnajdą forme i rozniosą w poniedziałek Detroit. Oczekuje, że zespół pokaże charakter i po prostu będzie walczył. Zdarzały się spotkania >70 punktów za kadencji Thibsa, zdarzył się taki i teraz, pytanie co dalej? Rozsądna decyzją na ten moment, mając świadomość i pojęcie o brakach w rotacji i ułomności ławki, jest chyba tankowanie i ogranie tria Mcdermott/Portis/Felicio. Ten pierwszy ma ostatni dzwonek żeby pokazać, że może być w lidze kims więcej niż bardziej przystojnym Jimmerem Fredette, drugi musi pokazać, że poza energią ume korzystać z talentu, Felicio to materiał na środkowego może nie pokroju DeAndre Jordana, ale na solidnego rim protectora!

Chyba jedyny pozytyw z tego spotkania, Dwyane Jam!

{vine}52aIeeKKQTO{/vine}

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież