Zaloguj

Zaloguj

Nie tak kibice zespołu z Wietrznego Miasta wyobrażali sobie mecz z Indianą Pacers. Po pierwszych trzech meczach sezonu Bulls wyglądali jak jeden z kandydatów do walki o tron na Wschodzie, a przy obecnej grze… mogą pomarzyć nawet o Play-Offach.

Już od pierwszych minut spotkanie nie układało się na korzyść zespołu Freda Hoiberga. Bulls nie mieli żadnego pomysłu na grę w ataku, do czego dochodziła nieskuteczna defensywa (jeśli można ją nazwać defensywą). Byki dały sobie rzucić przez 12 minut 31 punktów, sami zdobywając marne 15 „oczek”.

Druga kwarta również nie była najlepsza, choć Bulls zaczęli nawiązywać walkę z gospodarzami. Z dobrej strony pokazywali się zmiennicy, a właściwie Portis i McDermott, którzy zdobywali ważne punkty. Mimo lepszej gry, Bulls przegrywali jeszcze wyżej. Po pierwszej połowie 62:43.

Bulls wybiegając na trzecią ćwiartkę nie wyglądali na zawodników, którym zależy na zwycięstwie. Byli już niemalże pewni, że to spotkanie jest już przegrane i trzeba się skupić na kolejnym. Problemem Byków była na pewno gra pierwszej piątki, w której to zdecydowanie zawiedli Rondo i Wade. Dwyane w całym meczu trafił tylko jeden rzut z gry, dokładając do tego dwa rzuty wolne. Po 36 minutach Bulls przegrywali już 88:64.

Ostatnia kwarta padła co prawda łupem zespołu z Wietrznego Miasta, lecz to było niemalże pewne. Pacers już odpuścili, chcąc zaoszczędzić trochę siły na kolejne spotkanie. Zespół z Indianapolis wygrał ten mecz 111:94 i we własnej hali jest w tym sezonie nie do zatrzymania (3-0).

Plusy:

- W takich meczach jak ten ciężko pisać o plusach, lecz niektórzy zawodnicy pokazali się tej nocy z dobrej strony. Dobre zawody rozegrał Portis, który w 18 minut trafił 7/9 z gry, zapisując na swoim koncie 16 punktów oraz 5 zbiórek. Dobrze w pierwszje połowie zagrał również McDermott (12 „oczek”).

- Nie przegraliśmy w tym meczu zbiórki – 40/36 dla nas.

- Całkiem przyzwoita skuteczność z linii rzutów osobistych – 20/25.

Minusy:

- Bulls mają okropne przestoje gry. Rondo jest graczem, który potrafi wsadzić piłkę tam, gdzie inni nawet o tym nie pomyślą, ale to jest właśnie największym problemem. Rajon myśli szybciej, niż reszta ekipy, skąd wzięło się kilka jego strat.

- O tym meczu Dwyane Wade będzie chciał jak najszybciej zapomnieć. 22 minuty, 1/9 z gry. Cos jest nie tak. Butler zdobył co prawda 16 „oczek”, ale również zbytnio się nie popisał – zanotował 6 strat. Fatalny mecz naszego obwodu.

- Na całej linii zawiódł (po raz kolejny) Nikola Mirotić. Popularny "Threekola" nie trafił żadnej ze swoich 6 prób z gry, a jego jedynym dorobkiem w 16 minut była asysta.

- Mieliśmy spory problem z kryciem indywidualnym. Aż pięciu graczy Pacers zdobyło 12, lub więcej punktów!

- W całym meczu zanotowaliśmy aż 16 strat. Dla porównania – Pacers jedynie 9.

- Nie mamy również powodu do dumy jeśli chodzi o rozdane asysty. Cały zespół asystował łącznie 17 razy, a koszykarze z Indianapolis aż 27 krotnie!

 

Oceny zawodników: 

Dwyane Wade   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 1.03 (19 Votes)
Jimmy Butler   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 1.75 (20 Votes)
Rajon Rondo    1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 1.25 (18 Votes)
Robin Lopez   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 2.18 (19 Votes)
Taj Gibson   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 2.53 (19 Votes)
Nikola Mirotic   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 0.64 (18 Votes)
Bobby Portis    1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 3.65 (17 Votes)
Isaiah Canaan   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 1.37 (15 Votes)
Cristiano Felicio   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 1.25 (14 Votes)
Jerian Grant   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 1.89 (14 Votes)
Doug McDermott   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 2.63 (16 Votes)
Paul Zipster   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 0.96 (14 Votes)
Denzel Valentine   1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 1.57 (15 Votes)

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież