jimmy11

Kiedy pod koniec sezonu zasadniczego, w momencie kontuzji Dwyane'a Wade'a napisałem jego pożegnanie, byłem prawie pewny, że to własnie "Flash" będzie pierwszym zawodnikiem, który po zakończenu rozgrywek 2016/17 wypisze się z zabawy w Chicago.

Minęły niespełna 4 miesiące i można powiedzieć, że do Chicago zawitała/zakończyła się bardzo spora rewolucja. Jimmy Butler był ostatnim bastionem i wspomnieniem w składzie Bulls z lat, kiedy Byki przeżywały swoje ostatnie największe sukcesy, z lat kiedy trenerem był Tom Thibodeau, a Chicago Bulls to był team pełen charyzmy, walki, emocji, dyscypliny i żelaznej obrony.

W ostatnich 3 latach żegnalismy kolejno Korvera, Robinsona, Denga, Boozera, Dunleavy'ego, Hinricha, Rose'a, Noaha, Gibsona przyszedł i czas na Butlera. 

Na pełne podsumowanie 6 sezonów jakie Jimmy spędził w Chicago przyjdzie czas. Będę potrzebował więcej czasu żeby zebrać w 1 artykuł wszystko co chce napisać i co przychodzi mi do głowy. Przecież to setki jesli nie tysiące bardzo swieżych wspomnień i emocji jakie Butler dawał nam w ostatnich latach. Ciągły postęp, rozwój talentu, perfekcyjna etyka pracy i wiele, wiele więcej.

Jimmy Butler rozegrał w Chicago 399 spotkań, w 294 był starterem. Rzucił dla Byków 6208 punktów, zebrał 1921 piłek, asystował przy 1254 celnych rzutach, przechwycił 583 piłki, zablokował rywali 183 razy.

Kto wie, jak jego kariera potoczyłaby się, gdyby nie kontuzja Luola Denga w sezonie 2012/13 i nie przymusowa szansa, którą dostał od Thibsa, a po której stał się ulubieńcem trenera i Naszym.

Dzięki za te 6 lat Jimmy, Smialo mogę powiedzieć, że od 1998 roku dałes mi najwięcej emocji i radosci! Był MVP sezon Derricka, to był piekny czas, ale dla mnie bezdyskusyjnie największą przyjemnosć dał fakt, że przez pełne 6 lat widziałem rozwój gracza, który jest All-Starem i graczem TOP10 ligi! 

jimmy21

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież