Zaloguj

Zaloguj

embid

Chicago Bulls przyjechało do Philadelphii by po raz pierwszy w tym sezonie spotkać się drużyną Szóstek, która jest liderem konferencji wschodniej i 4. Najlepszą ekipą ligi pod względem bilansu (19-10). Bulls mieli szansę przedłużyć serię zwycięstw do trzech, wyrównując najlepszą serię tego sezonu.

Po raz 3. z rzędu a 4. ogółem w tym sezonie  wyszliśmy ustawieniem White-LaVine-Temple-Williams-Carter Jr.  Po drugiej stronie drugi kolejny mecz z powodu choroby pauzował Ben Simmons. Coach Rivers zmuszony był zagrać po raz drugi w tym sezonie jednym ze swoich 12 ustawień.

Początek meczu zapowiadał bardzo wyrównaną walkę, drużyny rzucały kosz za koszem. Największą rolę odgrywali obydwaj podkoszowi. Pierwsze 8 punktów dla Bulls zdobył Wendell Carter Jr, który nic nie robił sobie z krycia przez Embiida. Trafiał z lekkością zarówno półhaki jak i z półdystansu. Pod naszym koszem rządził i dzielił jego kameruński odpowiednik. Jojo walczył szczególnie w post-up, dostając się na linię rzutów wolnych.

Pozostali zawodnicy Bulls byli początkowo nieskuteczni. Zach trafił dopiero w połowie Q1. Run 11-2 dla 76ers i ich zdecydowana skuteczność na dystansie pozwoliła im odskoczyć momentalnie na 9 punktów, ale Byki nadal trzymały się blisko. W połowie kwarty drugie przewinienie złapał Wendell, który za uderzenie Embiida pod koszem w twarz otrzymał flagrant faul typu 1. Musiał usiąść na ławkę. Do tego czasu zdobył 10 z 14 punktów drużyny.

Bykom udało się wygrać w paint 20-16 po 12 minutach, a także wymusić aż 6 strat 76ers, co zamienili na 8 punktów i zmniejszyć stratę do 2 oczek. Co ważne nie trafili żadnego z 6 rzutów dystansowych w Q1.

W Q2 Bykom po raz pierwszy udało się wyjść w tym meczu na prowadzenie.Spora w tym zasługa rezerwowych, trio Young, Sato i Archi zdobyli 12 z 23 punktów zespołu, utrzymując Byki najpierw na małym prowadzeniu a potem nie pozwalając Szóstkom na odskoczenie. 76ers zaczęli z kolei drugą kwartę od skuteczności 2-10. Po powrocie na parkiet Embiida zaczęli grać lepiej i skuteczniej (11 punktów w Q2). Chwilami bezradnie na akcje Kameruńczyka patrzył Wendell Carter Jr., ale z czasem i jemu udało się przepchnąć pod koszem atletycznego środkowego gospodarzy.

https://twitter.com/YahooSports/status/1362942177165201411

Walka dwóch podkoszowych wzbudzała tej nocy największe emocje. Bulls w końcu trafili przynajmniej 2-7 z dystansu, ale wyraźnie przegrywali na deskach. 76ers zebrali w Q2 aż 10 zbiórek ofensywnych ! Sami zobaczcie jak zbierali tylko w tej jednej akcji:

W międzyczasie przyszła informacja, o kontuzji kolana Coby’ego White’a, który miał już nie wrócić na parkiet. Coby zagrał niecałe 7 minut w Q1. Udało mu się jednak wejść na parkiet na początku drugiej połowy z zabandażowanym kolanem.

W drugiej połowie wiele się nie zmieniło. Trzecia kwarta rozegrana była poprzez runy.  Najpierw 10-2 dla Bulls, dzięki czemu Bykom udało się zmniejszyć straty do dwóch oczek do 76ers. Po chwili to gospodarze odpowiedzieli serią 9-2, by potem Byki zrobiły run 6-0. Na dwie minuty przed końcem Q3 po raz pierwszy w tym meczu przewaga Szóstek osiągnęła podwójną liczbę punktów – 10 oczek. W pomalowanym rządził i dzielił wciąż Embiid, Bulls w grze trzymał duet LaVine&White – zdobywcy 15 z 26 punktów drużyny w Q3 a także weteran Temple.

Na początku ostatniej kwarty dzięki dobrej grze rezerwowych i niesamowitym przechwycie Arcidiacono Bulls udało się wrócić na prowadzenie (run 8-0) i wydawało się, że będzie można nawiązać walkę o zwycięstwo z liderem wschodniej konferencji.

Niestety Joel Embiid był dziś nie do przejścia. 13 z 27 punktów drużyny w Q4, dostawał się na linię rzutów wolnych, zbierał w ataku. Bulls nie tracili dużo, przez większość ostatniej kwarty dzieliło nas tylko jedno posiadanie. Ciągnąć zespół próbował jeszcze Zach LaVine, ale chwilami był nieskuteczny – 9 punktów w czwartej kwarcie 4-11, 1-5 za trzy. To jego trójka na 2 minuty przed końcem zbliżyła nas na 2 oczka, ale to były ostatnie punkty Zacha w tym meczu.

Trafieniami z wolnych 76ers dokończyli ten mecz. W końcówce w naszym rozegraniu zapanował już pewnego rodzaju chaos, LaVine zmarnował trzy ostatnie rzuty, zabrakło szczęścia, może zimniej krwi, może po prostu skuteczności. Sixers byli do ogrania, a mecz pokazał, że potrafimy walczyć jak równi z silniejszymi od siebie zespołami.

PLUSY:

- Zach LaVine – 30 punktów, 5 zbiórek, 5 asyst,  9-28, 2-10 z dystansu – plus za całokształt, Zach poderwał zespół do walki w końcówce meczu, ale dziś zabrakło mu po prostu skuteczności by zrobić coś więcej, długo męczył się z trafianiem.

- punkty w pomalowanym – mimo świetnej gry Embiida to Bulls wygrali punktach z paint 56-52

- rzuty wolne – Byki zagrały z linii rzutów wolnych na 100%, trafiając wszystkie 18 prób

- punkty po stratach – udało nam się dziś świetnie wykorzystywać straty gospodarzy, z ich 15 strat zdobyliśmy aż 25 punktów, oni z naszych 11 strat rzucili 16 oczek

- ławka rezerwowych – cieszy wygrana naszej ławki rezerwowych 35-16, solidni dziś Young, Sato i Arci, którzy dostarczyli cenne punkty.

MINUSY:

- przegrana na deskach – to było trochę do przewidzenia, Embiid i spółka zbierali dzisiaj sporo, szczególnie pod naszą tablicą co było bardzo widoczne, 53-42 w zbiórkach dla 76ers, 16-13 wygrali atakowaną tablicę.

- Wendell Carter Jr. – pierwsza kwarta i pierwsze 8 punktów dla Byków i 10 oczek w Q1 było świetnym początkiem, potem przyszły dwa faule i ostatecznie podstawowy center Bulls osiągnął w całym meczu 15 punktów i 4 zbiórki, jego bezpośredni rywal Joel Embiid zebrał aż 17 piłek na tablicach. Widać, że potrzebujemy centra. Embiid dziś zdominował nas w pomalowanym.

- skuteczność dystansowa – dotyczy całego zespołu, słabo dziś Zach, Coby szczególnie, ale ogółem 7-32 z dystansu dało nam niecałe 22%.

- końcówka – nie tak powinny wyglądać ostatnie dwie minuty, Zach był nieskuteczny, ale nie jestem pewien czy jednej z trójek nie rzucił na siłę, mogąc oddać piłkę kolegom z drużyny. W nasze poczynania wdarł się lekki chaos, a była szansa by  może powalczyć  nawet o zwycięstwo.

Kolejnej nocy spotkanie z Sacramento Kings.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież