Zaloguj

Zaloguj

wizards zach

Byki bez Lauriego a Wiz bez Westbrooka i jakoś mam wrażenie, że ich strata boli ich bardziej.

My zaczęliśmy z Gaffordem i Denzelem.  Mecz rozpoczął się  od walki Zach vs Beal. W pierwszych minutach było widać u nas koncentrację i wolę walki. Chila rozprężenia jednak sprawiła, że Wiz zaliczyli run 7-0. Walczyliśmy jednak ambitnie mimo słabszych warunków fizycznych naszego podkoszowego. Kwarta zakończyła się stratą 3 punktów. Na początku drugiej kwarty dalej graliśmy kosz za kosz tracąc niestety kilka punktów do przeciwnika. Na boisku musiał pojawić się Felek. Sporo fauli w obronie i niemoc w ataku sprawiły, że po trzech minutach przegrywaliśmy 37 do 31 a piłka wypadał z rąk nawet Zachowi. Godnym odnotowania jest fakt, że Sato zaliczył airball z pod kosza. Pierwszą połowę przegrywamy 48 do 38.

W trzeciej kwarcie obrona wydawało się została w szatni a jedyny Gafford, który coś tam pod własnym koszem robił szybko musiał zejść zagrożony faulami. Nas w ataku ciągnął LaVine. Coś tam pomagał Williams, coś dorzucił Tadeusz i po chwili lepszej gry traciliśmy już tylko 1 punkt. Niestety chwilę później znów traciliśmy 9 punktów. I tak ten mecz wyglądał. 5 punktów straty przed ostatnią kwartą wydawało by się być do odrobienia, jednak patrząc na to jak gramy wygranej nie należało się dziś spodziewać. Na dwie minuty przed końcem meczu przegrywaliśmy jednak  już tylko dwoma punktami. W końcówce Byki zapewniły nam trochę emocji gdy na 30 sekund przed ostatnią syreną traciliśmy do przeciwnika tylko 1 punkt. W ostatnich sekundach Zach zrobił co mógł by doprowadzić do remisu, niestety piłka zatańczyła na obręczy a sędziowie nie dopatrzyli się faulu. Przegrywamy 105 do 101. Tak niski wymiar kary zawdzięczamy Rolo, który sporo rzutów dziś spudłował. Wniosek z dzisiejszego meczu jest oczywisty i powtarzany od dawna. Byki potrzebują porządnego centra i rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia, którzy będą mogli wspomóc LaVina.

Plusy:

- niska dość porażka jak na to co prezentujemy na parkiecie

- LaVine – facet jest w niesamowitej formie

Minusy:

- postawa Byków w drugiej kwarcie

- ilość asyst

- brak wsparcia dla LaVina

- brak centra z prawdziwego zdarzenia

- konieczność oglądania Felka w akcji

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież