Zaloguj

Zaloguj

mokoka

Przedsezonowy mini camp Byków w ośrodku położonym obok hali United Center trwa w najlepsze. Poza pierwszą drużyną, w treningach udział biorą również zawodnicy Windy City Bulls, na co dzień występujący w GLeague. Ostatnie lata przyniosły wiele błyskotliwych karier graczy nie wybranych bezpośrednio w drafcie, a wyróżniających się właśnie na zapleczu ligi NBA

Kim są zawodnicy Windy City Bulls i czy któryś z nich ma szansę przebić się na stałe do pierwszej drużyny?

- Perrion Callandret

Ciężko napisać cokolwiek sensownego o gościu, który w poprzednim sezonie zagrał w 31 spotkaniach notując średnio niespełna 2 punkty na mecz. 188cm. Wzrostu, dobra budowa ciała…raczej jedynie statysta na campie.

- Max Strus

Najbardziej wyróżniająca postać z rosteru Windy City. W GLeague rozegrał 13 spotkań, grając 35 minut w każdym z nich notując średnio bardzo przyzwoite 18 punktów, niespełna 6 zbiórek i 3 asysty. Charakterologicznie to taka uboga wersja Mateusza Ponitki, walczak, fighter, 196cm. Wzrostu. Jako pełnoprawny gracz Byków rozegrał 2 spotkania, 6 minut po czym złapał kontuzję.

Fun Fact – W przeliczeniu na 100 posiadań Max Strus miał najlepszy w zespole Net Rating (+34)

- Simi Shittu

Brytyjska wersja Cristiano Felicio. Podobno to bardzo pozytywna postać w szatni, jako zawodnik Windy City Bulls rozegrał w minionym sezonie 40 spotkań, notując średnie na poziomie 12 punktów i 7 zbiórek na mecz. Nie za dobra koordynacja, bardzo przeciętny rzut, to z całą pewnością nie gracz na poziomie NBA.

- Justin Simon

Nie będzie to nowy Antonio Blakeney, chociaż na pewno chciałby zrobić podobną karierę. Masywny SG z niestety dość nieregularnym rzutem. Średnie na poziomie 13 punktów przy skuteczności z gry w okolicach 40% a linii rzutów osobistych 70% szału nie robią. Bez szans na podpisanie choćby two-way kontraktu.

- Adam Mokoka

Najciekawsze nazwisko i chyba największy potencjał z wymienionej piątki. Większość sezonu był przeciętnym graczem w GLeague, natomiast jak już dostał swoją szansę w Chicago, wykorzystał swoje 5 minut bardzo dobrze. Dosłownie 5 minut, bo tyle czasu grał przeciwko New Orleans Pelicans 6 Lutego tego roku, i w tym czasie zrobił 6/6 z gry, trafiając 3 trójki z rzędu i praktycznie w pojedynkę gonił wynik w przegranym ostatecznie meczu. Bardzo atletyczny, szybki, z imponującym zasięgiem ramion przy wzroście 196cm. Ciężko prognozować czy dostanie szansę w Chicago, czy podpisze kontrakt z Windy City, dużo zależeć tu będzie od potencjalnych ruchów zarządu organizacji oraz niepewnej przyszłości Denzela Valentine’a.

A tak prezentuje się pełna lista zawodników na trwającym campie

PG – Coby White, Tomas Satoransky, Shaquille Harrison, Ryan Arcidiacono, Perrion Callandret

SG – Zach LaVine, Denzel Valentine, Adam Mokoka, Max Strus, Justin Simon

SF – Otto Porter Jr., Chandler Hutchison

PF – Lauri Markkanen, Thaddeus Young, Simi Shittu

C – Wendell Carter Jr., Daniel Gafford, Luke Kornet, Cristiano Felicio

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież