Zaloguj

Zaloguj

Byczy tydzień 1

Witamy. Zapraszamy was do nowego działu, w którym to postaramy się raz w tygodniu podsumować  to co działo się w Chicago. Zachęcam zatem do krótkiej lektury.

Bilans tygodnia: 1 – 2

vs Spurs: 110 – 109

vs Pacers: 106 – 115 OT

vs Nets: 118 -133

Mecz z San Antonio wygrywamy na styku i znów dziękować możemy LaVinowi. Gdyby facet nie ciągnął tego bałaganu jakim w tym momencie jest nasza drużyna to bili byśmy się zapewne o najniższe miejsce w tabeli. Denzel w tym meczu 4/6 za trzy. Moim zdaniem ten facet powinien grać dużo więcej.

Z Indianą z kolei na własne życzenie przegrywamy. Cieszy 21 punktów Hutchisona. Poprosimy więcej takich spotkań w jego wykonaniu.

O meczu z Nets napisać można tylko tyle, że jeśli jednak nieśmiało chcieli byśmy walczyć o PO to nie można dawać się tak łoić w starciu z bezpośrednim rywalem. No ale niewiele da się zrobić grając takim składem.

Do kontuzjowanych Wendella i Lauriego dołączył bowiem Dunn. Tyle dobrego, że tradycyjny Byczy szpital opuści dziś Gafford. Swoją drogą zauważyliście, że do zwijającego się z bólu Krzysia przez dłuższy czas nie podchodził nikt ze sztabu Byków?

Wielu liczyło na udział Zacha w zabawie jaką jest All Star Game. Sam zainteresowany tak skomentował to, że w tym meczu jednak nie wystąpi:

"I don’t think there are 12 players in the East who have had a better year than me." - Zach LaVine

Ciężko się z tym nie zgodzić.

W walce o PO zajmujemy obecnie 9 pozycję tracąc do Orlado dwa mecze.

Do naszego zlotu już tylko trochę ponad miesiąc. Wszystkich chętnych zapraszamy na Facebooka, gdzie znaleźć można najświeższe informacje dotyczące tego święta.

To tyle na dziś. Zajrzyjcie tu za tydzień.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież