Zaloguj

Zaloguj

r515532 1296x864 3 2

Mam nadzieję, że część z Was ma podobny tok myślenia i posiada sentyment do cyfr, statystyk, opcji pisania swoich kart w historii organizacji, czy też całej lidze NBA. Może nie mam takiej fobii jak Amerykanie, którzy potrafia wynaleźć statystyki absurdalne, smieszne a czasem nawet żenujące, ale całkiem przyjemnie jest szukać kto, kiedy i kogo może przescignąć, lub czyj rekord pobić!

W ostatnich latach, szczególnie po odejściu kwartetu Rose, Butler, Noah, Gibson, ciężko szukać w Chicago „ikon”, „legend”, rekordzistów” organizacji. Poszczególni gracze są albo zbyt młodzi, albo zbyt przeciętni, albo mają na koncie zbyt mało rozegranych w Chicago spotkań żeby można było doszukać się w ich statystykach, występach, rekordowych cyfr, które w jakiejkolwiek kategorii statystycznej umieściłyby danego gracza w TOP10 w historii organizacji. Basket na całe szczęście ma w sobie to piękno, że sytuacja potrafi zmieniać się dynamicznie i zapraszam Was na krótki przegląd „Kamieni milowych” jakie mamy nadzieję, postawią w nadchodzącym sezonie gracze Chicago.

Jim Boylen

Nasz coach zaliczył bardzo duży falstart na początku swojej kariery jako pierwszy trener. Każdy z Nas pamieta, na szczęscie nikt nie wypomina że pierwsze tygodnie współpracy z graczami obfitowały w masę konfliktów, a nawet mały bunt graczy. Koniec, końców Boylen okazał się solidnym fachowcem i sympatycznym facetem i na dzien dzisiejszy trudno wyobrazić sobie Byki, bez Jima na ławce. Oldschoolowe podejscie do trenowania, ekspresja na ławce, z perspektywy fana w kapciach Jima Boylena cięzko nie lubić. 

Jim jest 23 trenerem w historii Chicago Bulls, wynik 17 zwycięstw jakie do tej pory odniósł zespół pod jego wodzą nie jest imponujący, ale nam jako fanom pozostaje trzymać kciuki żeby w szybkim tempie gonił najpierw Freda Hoiberga (115 wygranych), a później Toma Thibodeau (255 zwycięstw)

Lauri Markkanen

Dla Finnishera będzie to trzeci sezon na parkietach NBA, wszystko wskazuje na to, że Lauri już w trzecim roku występów w Chicago wskoczy do TOP10 Najlepszych strzelców z obwodu. Na ten moment Markkanen ma 265 celnych rzutów zza łuku. Do 10 miejsca, jakie zajmuje w tej chwili Derrick Rose brakuje mu 85 celnych trójek. Jeśli utrzyma swoją średnią 2,2 celnych rzutów/mecz to zakładając 82 rozegrane mecze Markkanen ma realne szanse na awans na 5 pozycję w historii Chicago…całkiem nieźle jak na niespełna 22 letniego silnego skrzydłowego.

Ryan Arcidiacono

Dla filigranowego rozgrywającego będzie to trzeci sezon w lidze. Patrząc na konkurencję na pozycji rozgrywających (Dunn, Satoransky, White), ciężko będzie mu wywalczyć minuty, jakie dostawał np. w poprzednim sezonie, co nie zmienia faktu, że Ryan ma na ten moment na swoim koncie 105 rozegranych spotkań. Na przestrzeni tych gier rozdał 304 asysty i zanotował jedynie 74 straty. Współczynnik asyst do strat na poziomie 4,10 to na ten moment miejsce w TOP10 w historii NBA i trzeba to docenić!

P.S. dla Ryana nie ma straconych piłek - kochamy to!

Zach LaVine

Czy jest na Sali ktoś, komu nie imponuje sposób w jaki Zach spędził minione lato? Tytan pracy, terminator, kosmita…jest naprawdę sporo słów jakimi mógłbym określić podejście do treningów, aktywność i częstotliwość ich wykonywania. Latem LaVine godzinami skakał po plaży, w ostatnich dniach nie potrafi znaleźć drzwi żeby opuścić salę w ośrodku treningowym Bulls. Mimo, że Zach poza przekroczeniem 5000 punktów w karierze raczej nie złamie w najbliższym sezonie innych barier to w moich oczach są 2 rzeczy, które pozwolą mu zapisać się w historii Chicago

- dotychczasowy rekord kariery Zacha to 47 punktów, jakie zdobył w ubiegłym sezonie w spotkaniu przeciw Atlanta Hawks.

W dotychczasowej historii organizacji tylko 4 zawodników przekroczyło barierę 50 punktów. Byli to Chet Walker, Michael Jordan, Jamal Crawford i Jimmy Butler, przy czym jedynie Jordan i Butler przekraczali tą piękną granicę więcej niż raz. Osobiście stawiam pieniądze na to, że w sezonie 19/20 Zach LaVine dołączy do tego grona.

- 23.7/4,7/4,5 przedstawiając po kolei to średnie punktów, zbiórek i asyst jakie Zach notował w poprzednim sezonie. Mocno trzymam kciuki żeby zbliżający się sezon zakończył ze średnimi na poziomie powyżej 20/5/5. Dołączyłby tym samym do bardzo elitarnego tercetu Michael Jordan/Scottie Pippen/Jimmy Butler, którzy są jedynymi graczami w historii, którzy kończyli sezon ze średnimi na podobnym poziomie.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież