Zaloguj

Zaloguj

1154006707jpg0

Prawie miesiąc minął od ostatniej aktywności na stronie, i szczerze mówiąc mimo notorycznego braku czasu aż mnie w oczy razi jak widzę, że ostatni tekst tutaj pojawił się 12 czerwca. Bieżące informacje staramy się na okrągło ładować na fanpage’u, natomiast przyzwoitość nakazuje skupić w jednym miejscu wszystkie „małe/duże” rzeczy jakie w ostatnim czasie działy się w Chicago! Na dniach, może nawet dzisiaj nagramy z Bartkiem podcast więc rozwiniemy parę wątków, które poruszam w tekście.

Zmiany:

Wokół Chicago było tego lata nadzwyczaj dużo plotek. Beverley, Gibson, Randle, Rozier, Walker, Rubio I co najmniej kilkanaście innych nazwisk pojawiało się jako potencjalne wzmocnienia odmłodzonej drużyny Jima Boylena. Ostatecznie zarząd Chicago podjął wydaje się racjonalne kroki podpisując sprawdzonych na parkietach NBA zadaniowych graczy. Rotacja na ten moment wygląda bardzo przyzwoicie, a świadczy o tym też fakt, że po raz pierwszy od 3 lat Chicago Bulls prognozowani są jako zespół na pierwszą ósemkę konferencji Wschodniej. Poza dość istotnymi zmianami wśród graczy nastąpiło też przemeblowanie w sztabie szkoleniowym. Do Jima Boylena dołączyli kolejno Chris Fleming oraz Roy Rogers. Fleming ostatnie 3 lata spędził jako asystent trenera w Brooklyn Nets, a jeszcze wcześniej związany był z Denver Nuggets oraz kilkanaście lat jako trener w Niemczech. Roy Rogers natomiast to fachowiec, ceniony za systemy defensywne (to właśnie Rogers miał być kartą przetargową w negocjacjach kontraktu z Patrickiem Beverleyem). Ostatnie lata spędził jako asystent w Houston Rockets. Miał przyjemność w trakcie swojej kariery współpracować z D’Antonim, Riversem, Kiddem, Wittmanem, odegrał dość kluczowe role w rozwoju Andre Drummonda, Brooka Lopeza i Clinta Capeli -> to bardzo dobry prognostyk jeśli chodzi o rozwój młodych podkoszowych Chicago.

Draft:

Emocji przed i w trakcie tegorocznego draftu mieliśmy chyba zdecydowanie mniej jak choćby w poprzednim roku kiedy do samego wyboru Byków nie było do końca pewne czy z #7 pickiem Forman i Paxson wezmą Michaela Portera Jr., Kevina Knoxa czy Wendella. W tym roku dość jasne było, że priorytetem jest wybór rozgrywającego, jedyną niewiadomą było nazwisko -> Garland czy White.

Wybranie w drugiej rundzie Daniela Gafforda było przewidziane przez Bartka (DwaŁańcuchy) już rok temu, opis jego sylwetki wisiał na naszej stronie już w 2018! Młodsza wersja Bobby’ego Portisa z tego samego College’u nie mogła trafić nigdzie indziej.

Przyszli:

White, Gafford, Satoransky, Young, Mokoka

Odeszli:

Lopez, Selden Jr. Luwawu-Cabarrot, Lemon Jr., Alkins, Harrison, Sampson

 

Aktualny skład:

PG: Dunn, White, Satoransky, Arcidiacono

SG: LaVine, Valentine, Blakeney, Mokoka (two way contract)

SF: Porter Jr., Hutchison

PF: Markkanen, Young

C: Carter Jr., Gafford, Felicio

 

Symulacja meczowej rotacji:

PG: Dunn/White/Satoransky

SG: LaVine/Satoransky

SF: Porter Jr/Hutchison

PF: Markkanen/Young

C: Carter Jr./Markkanen/Gafford

Na ten moment wydaje mi się, że tak to będzie wyglądało. nazwiska Satoransky'ego i Markkanena dublują się nie bez powodu. Czech to uniwersalne combo PG/SG i będzie dostawał szansę zarówno jako backup dla White'a jak i zmiennik Zacha. Podobnie będzie w przypadku Lauriego, który jestem przekonany będzie przy niższych ustawieniach testowany jako fałszywy center. Przy takim small ballu, w ataku Bulls będą grali 5 graczami na obwodzie

Summer League:

Chicago rozegrało w tym tygodniu 3 spotkania w ramach ligi letniej w Las Vegas. Letnia pokazówka nigdy nie jest dobrym materiałem do wyciągania wniosków, natomiast po obejrzeniu tych gier mam 3 luźne spostrzeżenia

- Coby White już teraz jest 3 klasy lepszym graczem niż Cameron Payne (może to kiepskie porównanie, ale obejrzyjcie sobie White’a w akcji, potem jakieś highlighty Camerona. Obaj Panowie poruszają się w bardzo podobny sposób po parkiecie. Ponadto White to przede wszystkim bardzo szybki pierwszy krok i błyskawiczne składanie się do rzutu. Szybki nadgarstek na rozegraniu będzie w Chicago bardzo mile widziany

- Daniel Gafford pracując pod okiem fachowca, który przyłożył swoją rękę do rozwoju Drummonda i Capeli może być naprawdę ciekawym stealem tego draftu. Podobnie jak Wendell Carter Jr w tamtym roku, tak Gafford teraz daje się poznać jako środkowy z instyktem i dobrymi reakcjami w obronie.

W moim prostym rozumowaniu koszykówki -> Instynkt + Odpowiedni Zasięg = Kłopot dla rywali

- #TeamSpirit -> dalej istotną rzeczą jest fakt, że gracze spędzają ze sobą dużo czasu. Większość składu Chicago jest obecnie w Vegas i wspiera młodszych kolegów, Satoransky i Markkanen są w Europie stąd ich brak na zdjęciu

img 9943

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież