Zaloguj

Zaloguj

52940660 2017989644964016 5547538699073355776 o

Ciężko mi uwierzyć, że minął już tydzień od zlotu, dokładnie tydzień temu o tej porze zaczynaliśmy Nasz integracyjny turniej, dokładnie tydzień temu o tej porze byłem w ekstazie w trakcie jednego z najlepszych dni w życiu – DZIĘKI WAM!

Relację zaczynałem pisać na gorąco od razu po imprezie, niestety nie kleiło mi się żadne zdanie, w tygodniu na wariata pomiędzy pracą i domem starałem się składać sensownie jakieś myśli, nie do końca po Polsku mi to wyszło, ale do rzeczy.

Po raz trzeci już miałem przyjemność zrobić dla Nas wszystkich małe święto koszykówki, pasji i zjednoczenia społeczności fanów przede Wszystkim Byków, ale też po prostu NBA i Basketu.

Liczby nie kłamią;

- w 2017 było Nas na hali 24, w pubie trochę ponad 50

- w 2018 na hali 48 w pubie niemal 80

- 2019 to istny kosmos, na hali przeszło 70 osób, w pubie z tego jak liczyłem nas na miejscu, ale i na podstawie zdjęć wychodzi mi +100 – COŚ FANTASTYCZNEGO

Już teraz w głowie mam fakt, że w 2020 będzie Nas jeszcze więcej! Czemu? Po pierwsze w 2020 All Star Weekend odbędzie się w Chicago, po drugie skoro zrobiliśmy imprezę na 100 osób kiedy Byki ocierają się o dno tabeli ligowej, za rok kiedy będziemy walczyć o Playoffy – a będziemy na pewno będzie nas 150? 200? Z tego miejsca obiecuję, że 4 ogólnopolski zlot fanów Byków odbędzie się! I obiecuję, że będzie jeszcze lepszy, zarówno pod kątem organizacyjnym, jak i atrakcji jakie będą na Nas czekać.

Wracając do tego co za Nami. Jak co roku zlot zaczęliśmy od spotkania się w Ośrodku Sportu i Rekreacji Warszawa Śródmieście przy ulicy Polnej. Halę mieliśmy wynajętą od godz. 14:30, pierwsze osoby zaczęły pojawiać się już po pierwszej. Przed 15:00 mieliśmy prawie komplet, fantastyczna sprawa, że pojawiły się całe rodziny. Śmiało mogę powiedzieć że były Nas 3 pokolenia, zaczynając od mojego taty, który jest po 60-tce, kończąc na malutkiej Rózy, która z mamą dopingowała Rafała – a przyjechali specjalnie na event z Torunia. Kiedy pytałem wyrywkowo ludzi, kto skąd przyjechał, do kiedy zostaje itd. Każda odpowiedź budziła na mojej twarzy uśmiech -> Wrocław, Stargard, Trójmiasto, Kraków, Łódź, Katowice, Rybnik, Podlasie, Śląsk, Praga (kolega z Liverpoolu dotarł dopiero do pubu). Dla mnie to niesamowita sprawa, że ludzie zupełnie sobie nieznani, tworzą tego dnia jedną grupę, łączy Nas pasja do koszykówki i Chicago i to jest fantastyczne.

52983176 2017981684964812 3087170673584373760 o

Turniej wyglądał tak, że podzieliliśmy się na 10 zespołów, w każdym było co najmniej 7 osób. Utworzyliśmy 2 grupy i zaczęliśmy grę. Żeby jak najszybciej rozegrać mecze grupowe w systemie każdy z każdym ustaliłem, że będziemy w tej fazie grali spotkania po 6 minut. Ogromne podziękowania dla Marcina, Roberta i drugiego Marcina za sędziowanie w czasie gry.

52893156 2017981008298213 1318981862441353216 o

52893684 2017983234964657 6963865935149006848 o

53112129 2017999994962981 4040876223314788352 n

53160394 2018005811629066 3877268884511784960 o

53413449 2017980221631625 8081211345174790144 n

52755188 2018015171628130 2778569709929365504 o

Jeśli jestem przy podziękowaniach chciałem tutaj serdecznie pozdrowić i podziękować paru osobom indywidualnie:

MOJA ŻONA OLA i MÓJ TATA – Kochanie dziękuję, że to przetrwałaś! Tata jak co roku niezawodny komisarz zawodów :D

MARCIN Z MATSHOP! Coś zajebistego, że przyjechałeś, raz jeszcze dziękuję za komplet od Mr. Buzzera. Dziękuję za wsparcie eventu, za udział. Będę sam sobie wypominać, że nie poznałem sam z siebie Twojego brata – Tomek przepraszam :)

DAMIAN ZAPERT - tyle czasu pisaliśmy na Twitterze, raz w życiu podalismy sobie rękę na Pucharze Polski, miło było poznać osobiście i pogadać

BRODZIK TEAM – Panowie jesteście Mistrzami! Fantastyczna ekipa – I Love Wrocław!

CHAT TEAM – za rok gramy z Markiem z Wami w jednym teamie!

GOPLAYGROUND - Konrad, Bartek! Bardzo dziękuję za pomoc! Czekają na Nas wielkie rzeczy - mam taką nadzieję.

PANIE – fantastycznie było widzieć ponownie Weronikę (dziękuję za pomoc z tablicą), po raz drugi z żoną przyjechał Michał, który robił nam zdjęcia. Również ponownie była Gosia z Tomkiem, Paulina, mega miło, że dołączyły do Nas 2 kolejne zawodniczki tzn. Patrycja i Paulina! Dziękuję!

Już w fazie grupowej było sporo spektakularnych rzutów, buzzer beaterów, walki, a w pierwszej kolejności zdrowej rywalizacji. Kiedy trójkę trafił Kamil czyli najmłodszy zawodnik w turnieju, dostał od wszystkich zgromadzonych na hali owację na stojąco! Piękne rzuty trafił Michał Szoma, świetne rajdy niczym Derrick Rose zaliczył Edmund Tomko, w drużynie przyszłych zwycięzców koncert na parkiecie dawał Artur Kobiałko.

52855209 2017991061630541 191328999056605184 n

Po rozegraniu spotkań grupowych zagraliśmy szybko fazę eliminacyjna, w której na chwilę się zakręciłem. 10 drużyn, 5 par, odpaść przed ćwierćfinałami miały odpaść 2 drużyny z najwyższymi porażkami. Pech chciał, że aż 3 zespoły przegrały 8 punktami i o zakończeniu gry w tej fazie zadecydowały rzuty osobiste kapitanów drużyn – „BALL DON’T LIE” prawda? W międzyczasie zdążyliśmy też rozegrać turniej rzutów osobistych, w którym wygrał Tomasz Czyż – gratulacje!

Ćwierćfinały przebiegły już bez zakłóceń, w momencie kiedy zaczynaliśmy półfinały zaczął Nas mocno gonić czas bo niestety, ale od 20:30 na halę wchodziła już kolejna grupa.

W wielkim finale zagrały drużyny roboczo nazwane team4 oraz team5.

zwycizcy

Ostatecznie po bardzo zaciętym spotkaniu zwycięzcami turnieju podczas 3 zlotu fanów Chicago została drużyna w składzie:

Norbert Niemirski, Artur Kobiałko, Michał Grodecki, Kamil Goozy, Jakub Sobczak, Sebastian Szlauzys, Emil Deliś

tt8

Drugie miejsce zajęła delikatnie wzmocniona ekipa z Wrocławia w składzie:

Piotr Duszeńko, Marek Łopater, Dominik Duda, Patryk Jankowski, Rafał Zysk, Paweł Gdyczyński, Daniel Stusio.

tt6

Nagrody dla zwycięzców ufundowały firmy ATAF, MATSHOP oraz HOOPS.PL – bardzo Wam dziękuję.

DLA WSZYSTKICH ZAWODNIKÓW UKŁONY! Dziękuję za klimat i atmosferę jaką razem zrobiliśmy.

tt1

tt2

tt3

tt4

tt5

tt7

tt9

tt10

Koniec końców udało się do końca rozegrać turniej, zabrakło czasu na przeprowadzenia wszystkich konkursów rzutowych. Najważniejsze, że zrobiliśmy Wszystkim drużynom zdjęcia grupowe + jedno pełne zdjęcie Wszystkich uczestników!

Po 20:30 wyszliśmy z hali i kierowaliśmy się powoli w stronę pubu Winners!

Na miejsce dotarłem z tatą i żoną parę minut po 21:00 i w progu pierwsze co zauważyłem to uśmiechnięty duet z Radomia czyli Pawła ze swoją piękniejszą połówką, w drugiej reportera z Polskiego Radia – to była niespodzianka. Szybkie ogarnięcie, nagrany ze mną, ale i z uczestnikami imprezy materiał dla radia i pub zaczął się zapełniać fanami Byków w każdej możliwej koszulce! Rodman, Pippen, Valentine, Jordan, Rose, kogo tam nie było! Chwilę po 22:00 w lokalu był tłum, była też ekipa NBA LABS, był Kamil wydający magazyn LOŻA NBA, pojawił się również Michał Górny znany w szerszym gronie jako ŚWIAT KOSZYKÓWKI!

Na 3 telewizorach puściliśmy spotkania retro w pełnym przekroju, od roku 1990 i playoffów z Detroit Pistons, przez finały z 1998, aż do serii Celtics-Bulls z 2009 roku

Jakoś po 22:00 wpadł również redaktor Radia Zet, który został z Nami dłuższą chwilę – swoją drogą jako będziesz to Michał czytać! Widzimy się za rok!

W międzyczasie QUIZ wiedzowy przeprowadził Kamil, pytania były ciężkie, ale udało Nam się rozdać nagrody paru zwycięzcom. Mam nadzieję, że każdemu podoba się pamiątkowy medal z imprezy? Oby!

Z biegiem czasu atmosfera robiła się coraz gorętsza %%% ale klimat był nieziemski!

Nagrany dla Stacey Kinga film zrobił na Twitterze furorę, poza samym Stacey’m nasze video dalej puściła sama organizacja Chicago. Z dobrego źródła wiem, że następnego dnia na pytanie jak zareagował na nasze pozdrowienia, miał prawie łzy w oczach.

Ktoś parę dni temu pięknie skomentował mi to, czego razem 23 Lutego 2019 dokonaliśmy:

„20 lat temu to My jaraliśmy się tym, co gracze NBA robią przed ekranem telewizorów, po 20 latach to oni jarają się tym, co my robimy w Polsce”

Punkt 02:00 puściliśmy mecz na żywo Chicago – Boston i jak na zawołanie „Nasz” zespół dostosował się poziomem do atmosfery na zlocie - to było Święto. Od tego momentu impreza zrobiła się już bardzo nieformalna i po prostu poniosło Nas szaleństwo tej pięknej nocy! Najwytrwalsi walczyli dzielnie do 6 rano! Było po prostu bosko. Niech najlepszym komentarzem dla tego jak się bawiliśmy będzie fakt, że i barmanki były zachwycone. Coś fantastycznego, przeszło 100 osób, które na pewno wiele róźnic a wiadomo jak czasami wygląda zabawa po alkoholu. Takie rzeczy nie z Nami, zero polityki, zero sprzeczek, sporów, kłótni -> zrobiliśmy po prostu SHOW w najlepszym tego słowa.

52842381 1757652091002348 8446063392426295296 n

52948650 2188225378174125 8405480396770246656 n

53566830 618309441940467 759446515394543616 n

53081071 553707831802834 697135378972278784 n

W najbliższym czasie dalej będę Was męczył zdjęciami ze zlotu, ale ja od tego momentu zaczynam się już nakręcać na kolejny rok i bardzo liczę, że zobaczę się z każdym z Was :)

DZIĘKUJĘ, ŻE RAZEM TEGO JEDNEGO DNIA JESTEŚMY JEDNĄ KOSZYKARSKĄ RODZINĄ – Kibicujesz Chicago, kibicujesz komuś innemu, jesteś pasjonatem koszykówki i naprawdę pozytywnej zabawy? MOJE SŁOWO, ten event jest dla Ciebie! Razem zrobimy w Warszawie w niedługim czasie coś co zapisze się w historii!

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież