Zaloguj

Zaloguj

boylenpop

Stało się to, o czym większość z Nas marzyła od dłuższego (w moim przypadku od krótszego) czasu. Fred Hoiberg to już przeszłość, na podsumowanie jego dokonań przyjdzie czas niedługo, nowym trenerem Chicago Bulls od wczoraj jest bardzo doświadczony Jim Boylen. To w skrócie zapraszam na tekst o tym, kim jest nowy coach Byków.

Jim Boylen ma 53 lata, a jego przygoda z trenerską ławką trwa już ponad 30. Po ukończeniu college’u Michigan State, Boylen został w nim zatrudniony jako asystent legendarnego Juda Heathcote’a (był trenerem przeszło 40 lat, w NCAA osiągnął bilans 419-274 + zdobył Mistrzostwo NCAA z uniwersytetem Michigan State w 1979) Po 5 latach otrzymał posadę asystenta Rudy’ego Tomjanovicha w Houston Rockets. W czasie 11 lat pracy przyczynił się do zdobycia przez Rakiety 2 Mistrzostw NBA w 1994 i 1995 roku. W sieci można teraz dojsć do notatek, gdzie wspomina się jego dobrą relacje z Hakeemem Olajuwonem i Yao Mingiem (wysocy gracze Bulls lubią to!) Po 11 latach w Houston był jeszcze przez krótki okres czasu asystentem trenerów w Milwaukee i Golden State.

W 2005 roku głównie ze względu na chorobę ojca wrócił jako asystent na ławkę w rodzinne strony, do uniwersytetu Michigan State.

W latach 2007-2011 był głównym trenerem na uniwersytecie z Utah, dał się tam zapamiętać jako trener który wyciągnął z zespołu dużo więcej niż ten powinien był ugrać, ostatni rok był jednak w porównaniu do trzech poprzednich rozczarowujący i został zwolniony.

Lata 2011-2015 to posady w Pacers i Spurs, gdzie w 2014 został po raz trzeci mistrzem NBA. Od 2015 roku był asystentem Freda Hoiberga, którego ten bardzo chciał wyciągnąć z San Antonio.

Od 2017 roku, jest również asystentem trenera w reprezentacji Kanady.

W czasie wczorajszej konferencji prasowej, na której Jim został zaprezentowany jako pierwszy trener Chicago, nowy coach dał się poznać jako gość pełen pasji i energii. Serio to cos nowego po przeszło 3 latach oglądania konferencji z Hoibergiem. Sam Boylen w trakcie wywiadów powiedział jedno zdanie, które mam nadzieję, przełoży się na energię, efektywność i komunikację na linii zawodnicy-trener w czasie każdego kolejnego spotkania:

„I think I’m more passionate in-game coach than Fred”

Mam nadzieję, że w tygodniu uda mi się pozbierać cytaty z konferencji + pierwsze wywiady trenera po jego pierwszych meczach. W dniu wczorajszym nie zabrakło słów podziękowań dla pracy jaka wykonał Fred Hoiberg, nie zabrakło słów o tym jak bardzo zespół uwielbiał Hoiberga. Niech Fred zostanie w takim układzie zapamiętany jako sympatyczny facet w marynarce bez krawata, a teraz oczekujmy poprawy i nadania nowej jakość w grze młodzieży z Chicago

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież