laurikristpas

Mimo, że Byki wygrały w tym sezonie zaledwie 27 spotkań, Chicago może pochwalić sie m.in seria 7 kolejnych zwycięstw w Grudniu, oraz paroma innymi efektownymi wygranymi. Zapraszam do paru highlightów i zdań o tym, które zwycięstwo, który mecz był Najlepszy w naszej opinii.

Marcin Więckowski

Dla mnie bezdyskusyjnie najlepszym meczem była magiczna noc Lauri Markkanena w sercu Nowego Jorku, w legendarnej Madison Square Garden. Ponad 20tys. Fanów, 2 dogrywki, bezposrednia rywalizacja z Kristapsem Porzingisem, 33 punkty, 8 celnych trójek, zwycięstwo. Markkanen jako debiutant skradł i zrobił show w mekce koszykówki!

Marek Miernik

Jak dla mnie mecz z Indianą z 29 grudnia.

https://www.basketball-reference.com/boxscores/201712290CHI.html

Całość okraszona pojedynkiem strzeleckim Miroticia i Markkanena. Zapamiętam ten mecz jako szczyt formy Nikoli i przez pryzmat tego pojedynku będę wspominał, to jaki był jego potencjał w Bulls.

Michał Górny

Dwie dogrywki w Nowym Orleanie

i Nowym Jorku– styczeń 2018

Dwa różne spotkania, dwa różne oblicza Markkanena. Jednak mimo wszystko Bulls w tych meczach pokazali, że są w stanie nawiązać walkę grając szeroką rotacją, w której zawsze znajdzie się jakiś „czynnik X”. Poza tym w obu tych spotkaniach podopiecznym Hoiberga przyszło się zmierzyć z „potworami” (Boogie i Kristaps)

Karol Śliwa

Bulls wygrali w grudniu siedem meczów z rzędu, dziesięć z dwunastu. Od 11 do 18 grudnia pokonali kolejno Celtics, Jazz, Bucks i 76ers. To był kawał dobrej koszykówki. To był Hoibergowski basket. Ale o tym poniżej.

DwasławŁańcuchowski

Pokaz siły i potencjału młodych Bulls z wisienką na torcie w postaci pojedynku Zacha z Butlerem w wygranym spotkaniu pełnym podtekstów z Minnesota Timberwolves.

Spoon

Wybitnych meczów nie było za wiele, ale jeśli wybrać trzeba to stosunkowo wysoka wygrana z zespołem pretendującym wtedy na lidera konferencji wschodniej, mowa o meczu z Bostonem 11 grudnia 2017.

Co prawda Celtics nie mieli do dyspozycji Irvinga, ale również my graliśmy bez Lauriego.

Wynik 108 – 85 dla Bulls.

Czarny Kapelusz

Początek historycznego meczu z Bostonem, który owiany legendą wspominany będzie w wielu polskich domach za wiele, wiele lat. Mecz podczas którego pozdrowił nas Stacey King jednocześnie łamiąc sobie język przy próbie wymówienia nazwiska Marcina.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież