Zaloguj Zarejestruj

DaYhvUDUMAcJhqo

Regularna część sezonu 2017-18 dobiegła końca, 14 drużyn może w spokoju śledzić rywalizację tej lepszej grupy zespołów. Byki po raz trzeci w ostatnim 15-sto leciu nie awansowały do fazy Playoffs, ale nie przeszkadza to Nam na podsumowanie tego sezonu, bo mimo finalnego wyniku sportowego to nie był dla fanów i dla drużyny zły sezon. To był po prostu rok przejściowy, do miejmy nadzieję powrotu na szczyt, lub chociażby do stania się ponownie topową ekipą w konferencji. W ciągu najbliższych dni znajdziecie na stronie Nasze wybory MVP, nasze rozczarowania, nasze zapamiętane momenty, nasze przemyślenia dotyczący rotacji w kolejnych sezonach oraz nasze przewidywania kto zostanie Mistrzem NBA.

Swoje oceny i zdanie przedstawimy w gronie znanych tu wszystkim fanów ( DwaŁańcuchy, Spoon, Czarny Kapelusz ) i ekspertów w osobach Michała Górnego ( http://swiatkoszykowki.blox.pl/html ) oraz Karola Śliwy ( http://karolsliwa.blox.pl/html )

Na pierwszy ogień poszedł temat najlepszego gracza Chicago tego sezonu. „Prawie” jednogłośnie tytuł ten przyznaliśmy sympatycznemu debiutantowi z Finlandii. Lauri okazał się złotym strzałem i x factorem wymiany z udziałem Jimmy’ego Butlera, plus z miejsca dla fanów Chicago jest już teraz materiałem na gwiazdę drużyny na lata.

Zapraszamy do dyskusji!

Marcin Więckowski

Patrząc na przebieg i rytm całego sezonu, to bezdyskusyjnie Lauri Markkanen. Gdyby nie fakt, że Kris Dunn opuścił 30 spotkań w wyniku nieszczęsnych kontuzji na początku i w środku sezon,u dałbym tytuł MVP tego sezonu dwóm graczom, tak nagroda musi powędrować do zawodnika, który ma wszystko żeby stać się Franchise Playerem organizacji z Chicago.

Średnie na poziomie 15 punktów, 7,5 zbiórek, niesamowity luz, repertuar zagrań w ofensywie, zimna krew, uśmiech, tempo, Fin ma wszystko żeby być gwiazdą

Marek Miernik

Bez cienia wątpliwości – Lauri Markkanen. Nie potrafię tutaj nawet pomyśleć, kto byłby drugi. Wszyscy (poza Niko w Bulls) falowali z formą – Fin też. Nie mniej jednak nie podejrzewałem, że skala jego talentu jest tak olbrzymia i już w tym sezonie, nawet kiedy nie trafiał regularnie, był wartością dodaną i silną stroną swojej drużyny na boisku. Jak dla mnie przyszły franchise player i wzór na PF-a nowej ery. Średnie 15.2 ppg, imponujące 36% za trzy, europejskie 85% z linii rzutów wolnych to tylko przedsmak tego, co dostaniemy, gdy Bulls będą grali 'na poważnie' w koszykówkę.

Michał Górny

No brainer. Lauri Markkanen zagrał świetny debiutancki sezon i „Byki” muszą dołożyć wszelkich starań, żeby wykorzystać obecność Markkanena i skończyć wreszcie z latami posuchy.

Karol Śliwa

Jak to czasem bywa w konkursach chopinowskich, nie przyznam pierwszej nagrody, bo to jeszcze nie ten poziom. W tej grupie, w tym sezonie najlepszy był Lauri Markkanem. Hasztag finnish connection

DwasławŁańcuchowski

Ciężko jest mi jednoznacznie wskazać kogoś takiego, a wybrać jednego jeszcze trudniej.

Ten sezon dał każdemu zawodnikowi szansę by mógł się pokazać. Zacha nie oceniam bo rozegrał mało spotkań. Nasz „young core” też nie miał zbyt wielu okazji do wspólnej gry i mam nadzieję, że lato przepracują wspólnie.

Wybór kogokolwiek z trójki Dunn, Markkanen, Portis będzie moim zdaniem dobrym wyborem. Każdy z nich miał lepsze i gorsze momenty, rozgrywał różną ilość spotkań, ale koniec końców to oni podobali mi się najbardziej z graczy „pierwszoplanowych”.

Spoon

Lauri Markkanen pokazał się w swoim rookie season, że jest liderem zespołu, zapewne ma znaczenie, że jest jednym z niewielu zawodników Bulls, który grał stosunkowo regularnie. Zastanawiałem się jeszcze nad Dunnem, jednak opuścił sporo meczów i ma to wpływ na wybór.

Czarny Kapelusz

Kriss Dunn. Facet dostał swoją szansę uwalniając się od trenera, który nie wie co to rotacja i trafił do nas. Szansę tę wykorzystał pokazując jaki ma potencjał. Świetny przegląd pola, dynamika i szybkość. Nie wahał się też kiedy trzeba było rzucać w końcówce. Wierzę, że w przyszłym sezonie będziemy mieli dzięki niemu sporo radości.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież