byczoptymizm logo 1b

 

Witajcie wierni fani Byczoptymizmu. Na wstępie uspokajam wszystkich zaniepokojonych. Wszystkich, którym zmartwienie nie dawała spać po nocach. Wszystkich, którzy jak wyobrażam sobie musieli myśleć w ten sposób:

„ – kiedy, ach kiedy pojawi się nowy Byczoptymizm” i tych bardziej nerwowych którzy „ – ach czy też nic się Kapeluszowi nie stało, że tak się opóźnia”.

Otóż nie moi drodzy. Z tego miejsca uspokajam wszystkich. Powód tego opóźnienia jest dość prozaiczny. Kapelusz nie jest tak poukładany i sumienny jak nasz redakcyjny kolega DwaŁańcuchy, który samo ubiczował się publicznie za dzień spóźnienia. No więc jedziemy z tematem, a wiało optymizmem z wietrznego miasta aż miło.

Zakładam, że na świecie może być ktoś, kto ostatnie dni spędził w przestrzeni kosmicznej i jeszcze nie wie, co się wydarzyło podczas meczu z Bostonem. Nasz ulubiony komentator pozdrowił nas w czasie meczu a do tego prawie poprawnie wymówił Brylowe nazwisko. No sprawa niesamowita i jeśli ktoś z was, drodzy rodacy nie rozumie dlaczego tak się tym jaram to zapraszam do poznania się z moją małżonką, zapewne się dogadacie...

A co optymistycznego wydarzyło się w naszej ekipie na przestrzeni ostatnich dni? Jedziemy...

Nie dało się ostatnio nie zauważyć, że nie przegrywamy z ekipami maksymalnie pragnącymi wykorzystać nadchodzący draft. Tak, wiem, że większość z was się na to wścieka. Czas by zrobić „naleśnika” i spojrzeć na to od innej strony.

Stójcie!

Wracajcie.

Nie chodziło mi o to byście teraz biegli do kuchni. Jak zapewne widzicie użyłem tego cudownego w polskiej mowie znaku „”, który pozwala w środku zawrzeć dosłownie wszystko. „Naleśnika” robi sie tak: gdy widzicie, że wygrywamy mecz ( a przykład ten pasuje jak widać po shoutboxie do wielu z was) wtedy zamykamy oczy, wyobrażamy sobie, ze jesteśmy naleśnikiem i powoli wypuszczamy powietrze stając się maksymalnie płaskimi... Ale, ale, o czym to ja, a tak...

Widzieliście ilu kibiców przychodzi niezmiennie na mecze Bulls. A teraz porównajcie to z ekipami z np. Atlanty. Tym ludziom się coś należy. Można posadzić naszych najlepszych zawodników, niech odpoczywają, sezon wszak ciężki i długi a przed nimi jeszcze wiele dużo dłuższych niż obecny. Nie można jednak kazać tylu ludziom zgromadzonym w hali oglądać jak przegrywamy walkowerem, bo tylko tak można chyba przegrać z Miśkami.

A teraz mała dygresja dla tych, co od lat zaglądają na czata. Pomyślcie sobie jak teraz musi czuć się niejaki Memphis. Już widzę ten uśmiech na waszych twarzach.

Jak niesamowicie optymistyczny jest fakt, że najwyższa władza naszej ligi, sam niezastąpiony pan komisarz pochylił sie zatroskany nad dwójką naszych zawodników. I w trosce swej nie mogąc spać, nie mogąc jeść postanowił interweniować. I od razu uśmiech zagościł na twarzach Holideya i Lopeza. Ośrodki badań sejsmicznych odnotowały spore wstrząsy gdy te kamienie leciały z ich serc. Jest ktoś kto się o nich martwi, nie są sami. Dziękujemy ci panie Silver. Dziękujemy za twoje oddanie. Teraz rzesze młodych zawodników widzą, że jesteś, że czuwasz, że w razie czego pomożesz. Tylko Melo na pewno patrzy z zazdrością, bo gdy on musiał grzać ławę nie zdobyłeś się na taką odwagę...

Widzieliście kto ostatnio był pierwszym strzelcem naszego zespołu. Tak tak moi mili. Towarzysz Payne zapisał się złotymi zgłoskami w historii naszego zespołu. Brawo, jeszcze kilka takich meczy a może ktoś sie na niego skusi?

Sezon zbliża się już ku końcowi, na podsumowania przyjdzie jeszcze czas. Niemniej już teraz wspomnę o jednym istotnym fakcie, który raduje me serce. Po głębszym zastanowieniu stwierdzam, że naprawdę lepiej mi się ogląda ten sezon niż ubiegły. Obserwowanie, jak nasza młodzież nabiera doświadczenia, jak są w stanie walczyć z najlepszymi, jak zaczynają budować swoją markę sprawiła mi dużo więcej frajdy niż to wszystko, co przyprawiało mnie o palpitację serca w poprzednim sezonie. Wspominam o tym już teraz bo w tej resztówce sezonu raczej nie dane będzie nam zobaczyć naszych młodzików razem na parkiecie.

I tutaj dobra wiadomość. Felek gra nienajgorzej, Payne już cos tam pokazał. Może znajdą się jacyś desperaci, którzy ich do siebie przygarną? W końcu nasza kochana liga [ w której przypominam grają dla mody ( no nie mogę z tego)] nie takie rzeczy juz widziała.

I tutaj miałem kończyć niemniej odezwał się do mnie naczelny newsman ( ciekawe czy istnieje takie słowo) naszej strony. Kolega DwaŁańcuchy napisał mi właśnie co zacytuję:

„The Bulls have been officially eliminated from the Playoffs. This will be just the second time in the last 10 seasons without Playoff basketball in Chicago.

I co teraz?”

No co teraz? Teraz to ja się poważnie zacząłem obawiać, że jednak w tym sezonie to my do PO nie wejdziemy.

Niemniej nie martwcie się bracia i siostry. Jak powiedział kiedyś ktoś bardzo mądry pewnej załamanej dziewczynie: „ Nie łam się”. I tak sobie mówię, nie łam się Kapeluszu. Są i plusy.Ucieszy się raczej moja małżonka. Twierdzi, że nocne oglądanie meczów rujnuje mi zdrowie, ale nie sądzę by miała rację, ci lekarze proszę ja was to się na niczym nie znają i każdy kto kiedyś spędził trochę czasu w kolejce w przychodni to wie. Tak nawiasem mówiąc, to nie powiem jej, że zamierzam śledzić Raptors i Wolves. Niemniej widzę pozytywy tego niezbyt szczęśliwego zdarzenia. Nasz młody trzon odpocznie, Zach poćwiczy celność, wszyscy razem wrócą do gry bardzo w przyszłym sezonie zmotywowani a wtedy będzie sie działo. No i kto wie, może ta loteria jaką jest draft rzeczywiście nam przyniesie coś dobrego?

A teraz nadszedł już czas na Byczoptymistę tygodnia. Pomyślałem sobie ostatnio, że nie mogę przejść obojętnie obok postaci dzięki której ta strona wogóle istnieje. Osoby, która tchnęła życie w pomysł, która wymyśliła, że w czasie meczu będziemy spotykać się na czacie. Byczoptymistą tygodnia jednogłośnie przez jednoosobowe gremium wybierające wybrany został Admin. Brawo chłopie, przemówienie wygłosisz kiedyś na gali Byczoptymistów.

No i to na co niejeden z was być może czeka. Kilka kawałków z czata meczowego i nieustające zaproszenie tamże. Łapcie.

zastanawiam się czy w podsumowaniu takiego meczu jak plus powinienem pisać tych co grali źle, czy tych co za dobrze ;p

Wiedząc, że mają niską frekwencję na dole i źle to wygląda w tv, to nie mogą tych ludzi z góry wysłać na dół? :D

dla nich to chyba za wczesna pora, wszyscy na burgerach, w końcu pora obiadowa”

 

„-patrzę trochę na to GSW i mnie rozwalają, Kerr sie nie napracuje..." walić za trzy" - i więcej nie musi mówić :D

-tylko czy kerr jest wężousty ? bo z durantem trzeba gadać językiem węży”

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież