etwaun moore game winning three pointer

Środa dzień…tekstu i to tekstu w którym będzie trochę informacji o moim ulubieńcu sprzed 2 lat, cichym, miłym dzieciaku z Chicago. Zanim jednak przejdziemy do Moore’a, w paru słowach wspomnijmy też jedynego poza nim gracza, który w historii Byków grał z numerem 55.

P.S. do startu Preseason 57 dni!

Roger Brown to środkowy, który podobnie jak Vladimir Radmanovic przygodę z NBA skończył, po bardzo krótkim epizodzie w Chicago. We Wrzesniu 1979 roku związał się z Bulls kontraktem jako wolny agent, po 4 meczach i łącznie 37 minutach został w Grudniu tego samego roku zwolniony i nie znalazł już później angażu w jakimkolwiek innym klubie.

Licznik Browna zatrzymał się na 2 punktach, 10 zbiórkach i 3 faulach w czasie jego epickiej przygody w Windy City.

E’Twaun Moore to 55 pick draftu z 2011 roku, stąd też wybór koszulki z tym samym numerem. ET wybrany został przez Boston, a w trakcie 6 letniej kariery w lidze zdołał zwiedzić już Floryde i Orlando, Chicago, a obecnie po najlepszym sezonie w karierze będzie kontynuował swój rozwój w New Orleans Pelicans.

W czasie 2 sezonów w Chicago, Moore dał się poznać jako pracowity role player, pamiętacie jego swietny występ przeciw Thunder i Westbrookowi?

Albo career high ze spotkania z Kings?

Liczby jakie Moore wykręcił w Chicago nie zwalają z nóg, natomiast takich graczy warto mieć w rotacji. Do tej pory nie jestem wstanie ogarnąć jak to możliwe, że dając kontrakty i sciagając np. Payne’a, Lauvergne’a, Granta czy Holidaya, Bulls nie zaproponowali mu w Lipcu 2016 kontraktu na miarę tego jaki złożył Nowy Orlean. 8mln$/rok to nie są duże pieniądze w obecnych realiach.

55moore

Liczby Moore’a z okresu gry w Chicago

Rozegrane spotkania 115

Spotkania w pierwszej piątce 22

Punkty/mecz 5,1

Zbiórki/mecz 2,3

% z obwodu 42,3

% z gry 47,2

Minuty/mecz 15,2

Ach ta trójka! Można oglądać do znudzenia!

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież