bulls

Co było w Las Vegas, zostaje w Las Vegas -> takie hasło powinno towarzyszyć graczom Bulls po 3 meczach tegorocznej ligi letniej.

Najważniejsze w moich oczach były 3 tematy

- Lauri Markkanen to chłopak o ogromnym talencie

- Cameron Payne ostatecznie utwierdził mnie, że bliżej mu do solidnej roli w kolejnej części Step Up niż minut w NBA

- Denzel Valentine dalej zastanawia się, czy napisać w lidze swoją historię, czy isć sladami Douga McDermotta

Bulls zaliczyli bilans 1-2. Na dzień dobry młodzież z Chicago zaliczyła porażkę z Mavericks 75-91, na drugie danie po 24 godzinach był mecz-kompromitacja z Atlantą przegrany 55-75 i dziś na odchodne i deser w końcu ( bez Camerona Payne’a ) gra Bulls w końcu wyglądała i zespół prowadzony przez duet Blakeney/Markkanen wygrał z Wizards 82-73

Wiadomo było, że gracze Freda Hoiberga będą starali się w miarę możliwosci grać szybko, dużo ruszać się bez piłki i wykorzystywać każdą możliwą wolną pozycję do stwarzania zagrożenia rzutem.

Nie ma co analizować gry, zagrywek i innych detali, ja subiektywnie oceniam graczy których widziałem przez ostatnie 4 dni. Nie biorę pod uwagę graczy, którzy rozegrali zaledwie 1 mecz, lub grali po prostu po parę minut na mecz.

Lauri Marrkaken ( Sr. 32,7 minut, 14 punktów, 9 zbiórek, 1,7 bloków, 1 przechwyt )

4- Fin zaprezentował dokładnie to, w jaki sposób został opisywany po drafcie. Szalenie szybki jak na swój wzrost, dobrze operuje piłką, ma ciąg na kosz, nie kalkuluje, lubi rzucać, ma pewne problemy w 1na1 w defensywie. Na ten moment nie obchodzi mnie jego 0/11 z obwodu w meczu z Hawks, chociaż % z gry na poziomie 29% to po prostu lipa, na ten moment widzę, że Fin chce i może być wielkim graczem.

Denzel Valentine ( Sr. 31,7 minut, 10,7 punktów, 6,3 zbiórek, 2,7 asyst, 2,3 przechwytów )

2+ Oj Denzel, czemu? Po cichu liczyłem, że Valentine wyjdzie w sobotę na parkiet i przejmie tą nudną ligę robiąc showtime jak to miał w zwyczaju robić parokrotnie w trakcie końcówki sezonu. Tymczasem Denzel był taki bardzo „McDermotowaty”

Chaos, niesystematyczność, głupota – dobrze, że to tylko SL

Antonio Blakeney ( Sr. 23,7 minut, 13,3 punktów, 3 zbiórki +45% z gry. )

4+ Przed ligą letnią napisałem cyt. „szału raczej nie zrobi”. I szału nie było choć mecz z Wizards, 4/5 z obwodu i dużo pozytywnej energii na parkiecie to w moim odczuciu więcej niż dał drużynie Cameron Payne od Lutego.

Cameron Payne ( Sr. 28,5 minut, 11,5 punktów, 3,5 zbiórki, 2,5 asysty )

2- Mowa ciała Camerona za każdym razem kiedy biega z piłką daje jasny sygnał – „bój się”

Bać mogą się zarówno przeciwnicy, jak i koledzy z drużyny. Payne jest chaotyczny w każdym swoim manewrze, zagraniu, koźle, piwocie, rzucie. Był czas kiedy go broniłem, dawałem czas itd. Nie ogarniam teraz kto i na jakim etapie jego rozwoju stwierdził, że ten chłopak ma talent na miarę NBA

Ryan Arcidiacono, Amida Brimah, Duje Dukan, Kris Dunn, Nikola Jovanovic, Chris Walker, Paul Zipser

Bez ocen, natomiast w miarę pozytywne wrażenie zrobił na mnie Nikola Javanovic ( Sr. 5,5 punktów, 5 zbiórek, +60% z gry w czasie 13 minut/mecz )

Jakie są Wasze odczucia?

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież