1498624356418 Markkanen QA 1499252 nba android med 1499255 1.576x324

Dzieje się w Chicago i to dużo. Dopiero co Byki oddały Jimmy’ego Butlera dając mocny sygnał do gruntownej przebudowy drużyny, przed paroma godzinami pojawił się temat handlowania Rajonem Rondo, oraz plotka o niemal przyklepanym Milosie Teodosiciu. Gdzieś w tle tego wszystkiego młody unit Chicago z Miroticiem, Portisem, Zipserem i Paynem na czele nie opuszcza ośrodka treningowego Bulls i ostro haruje przed startem nowego sezonu.

Na transakcji Butlera Chicago nie zyskało na dziś prawie nic, ale nigdzie nie jest powiedziane, że z perspektywy paru lat ten trade nie będzie wymieniany jako pokerowa zagrywka nielubianego duetu Paxson/Forman. ( tak trochę się rozmarzyłem ) Tą zagrywką może być nazywany młody Fin, który niespełna miesiąc temu obchodził swoje 20-ste urodziny. Przez ostatnie 20 lat wielu było wysokich graczy z Europy, którzy przychodzili do ligi jako talent i na papierze mieli wszystko żeby podbić NBA.

Zaczynając od 1998 roku możemy kolejno wymieniać takich graczy jak Dirk Nowitzki, Andrei Kirilenko, Pau Gasol, Nenad Krstic, Darko Milicic, Andrea Bargnani, Jonas Valanciunas, Jan Vesely, Alex Len, Kristaps Porzingis, Dragan Bender.

Był też po drodze Maciej Lampe, ale on nie poszedł w drafcie w okolicach pierwszej dziesiątki jak wspomniani wyżej gracze.

Część z wymienionej listy to gracze ze statusem legendy, część została zapamiętana jako po prostu gracze, część to najzwyczajniej w świecie niewypały i stracone wysokie picki draftu.

Lauri Markkanen to na pierwszy rzut oka dla większości z Nas, osób którym nie po drodze śledzić na bieżąco rozgrywki NCAA i rozwój talentów poszczególnych graczy postać obojętna. Ot po prostu kolejny duży biały chłopak z „talentem” Poprosiłem o delikatną pomoc w ocenie nowego skrzydłowego Bulls, Karola Śliwę z bloga karolsliwa.blox.pl. Karol miał tą przyjemność poznać osobiście młodego Fina i śledzić jego karierę zdecydowanie dłużej niż My, zapraszam.

  1. Co Bulls zyskali wybierając młodego Markkanena?

Przede wszystkim muszę zacząć od tego, że w ocenach Lauri'ego, mogę nie być do końca obiektywny, ponieważ śledzę jego karierę już dłuższy czas. Miałem okazję widywać go i rozmawiać z nim na żywo, więc siłą rzeczy, mój stosunek do niego jest nieco inny, niż do pozostałych debiutantów. Myślę, że ma duże szanse być kimś w NBA. W tym momencie nie jestem w stanie powiedzieć, bo nikt nie jest, czy będzie mu bliżej do drugiego Dirka Nowitzkiego czy raczej Channinga Frye'a. Jedno wiem na pewno - Bulls wybierając Markkanena zyskują człowieka twardo stąpającego po ziemi, bardzo dojrzałego, jak na swój wiek. Człowieka, który nie boi się ciężko pracować nad sobą. Liczę, że amerykańskie życie w blasku fleszy, nie zmieni jego skromnego, ułożonego, spokojnego, można by powiedzieć typowo fińskiego usposobienia.

2. Jakie są największe atuty i wady Fina?

Jego atuty, poza wzrostem (210 cm), to ogromny talent rzutowy. Chyba wszyscy widzieliście, filmik sprzed draftu, gdzie trafia bodaj 18 trójek z rzędu...a potem nagranie się urywa. Potrafi zdobywać punkty w sytuacjach catch-and-shoot czy pick-and-pop i w przeciwieństwie do wielu wysokich, potrafi zrobić to szybko, dynamicznie, w ruchu, jak o 20-30 cm niżsi od niego obrońcy.

Lauri waży niewiele ponad 100 kg, co teoretycznie za bardzo nie pozwala mu na szukanie swoich szans w grze tyłem do kosza, ale choćby przykład Kristapsa Porzingisa pokazuje, że i tego typu, szczupli zawodnicy mogą z powodzeniem odnaleźć się w atletycznej NBA. Zarówno w młodej reprezentacji w Finlandii, jak i klubach (HBA-Marsky Helsinki, później Arizona), trenerzy wykorzystywali jego szybkość, pierwszy krok, kozioł i bardzo dobrą pracę nóg. W Europie grano dla niego sporo izolacji. Mało który zawodnik jego wzrostu był w stanie ustać twarzą w twarz jego dynamiczne i szybkie penetracje a nad niższymi obrońcami często po prostu bezkarnie rzucał. Właśnie te "dobre nogi" pozwalają mu w obronie na switchowanie z powodzeniem dwóch lub nawet trzech pozycji a w pojedynczych posiadaniach potrafi ustać nawet niskim obrońcom. Lauri Markkanen to gracz stworzony do nowoczesnej koszykówki z zacierającymi się pozycjami. Wyjściowo to dynamiczny strech-four a może nawet strech-five. Oczywiście ma też swoje wady. Nie ma jeszcze ciała gracza NBA. Bulls pewnie już ułożyli mu bogaty w białko jadłospis i przekazali klucze do siłowni. Lauri, jak na tak wysokiego gracza, mało przekonująco walczy na tablicach. Mało też blokuje (tylko 0.5 bloku na mecz w Arizonie). Obawiam się też, że na początku może być trochę za grzeczny dla NBA. Tak go odbieram. Brakuje mu trochę boiskowego skur...ństwa. - oczywiście w pozytywnym słowa znaczeniu. Liczę, że szybko to nadrobi.

3. Patrząc na roster Bulls i filozofię trenera Hoiberga, czy Markkanen to gracz, który może jakoś pomóc Chicago?

Podstawowe pytanie brzmi – pomóc w czym? Jeśli w tankowaniu, to na pewno (żart). Gdy to piszę, nadal nie wiemy co Byki postanowią w sprawie Rondo i Wade'a. Rajon ma bardzo przyjazny kontrakt by się go pozbyć. Wade w wieku 35 lat może nie chcieć brać udziału w procesie wychowywania młodych. Mówi się, że może usiąść i pogadać z Bulls w sprawie wykupienia kontraktu. Załóżmy jednak, że Byki będą chciały poważnie pograć w tym sezonie. Lauri lubi rzucać z dystansu, lubi też biegać. Da Hoibergowi potrzebny spacing. Nie wstrzymuje ruchu piłki. On się przyda w tej drużynie na wielu płaszczyznach.

       

4. Bobby, Robin, Lauri. Byki chcą podobno podpisać kontrakty i z Niko Miroticiem i Cristiano Felicio. Którego z tej dwójki Ty byś odpuścił, który pasuje mniej do takiej rotacji?

W idealnym świecie Lauri będzie o wiele lepszą, lepiej zbudowaną, wersją Mirotica, więc jego obecność byłaby zbędna, choć na siłę nie rezygnowałbym z niego – przynajmniej na początku sezonu. Felicio to typowy „garbage man”, który potrzebny jest w każdej drużynie. Podobał mu się w tamtym sezonie. W niecałe 16 minut robił prawie 5 punktów i prawie 5 zbiórek. Lauri będzie miał od kogo uczyć się twardości. Każdy łokieć na treningu tylko zaprocentuje w sezonie.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież