Zaloguj

Zaloguj

screenSHU

1

Coś lekkiego, coś szybkiego, coś dzięki czemu w mniej niż minutę będziecie mogli przyswoić kilkanaście fun-factów. W formacie telewizji klubowej Bulls "47 sekund" znaleźli się Justin Holiday, Kris Dunn oraz Zach LaVine. 

 

Opisz siebie w jednym słowie.

Holiday: Szczery.

Dunn: Zawzięty.

LaVine: Uprzejmy.

 

Ulubiony serial telewizyjny.

Holiday: "Fresh Prince".

Dunn: "Przyjaciele".

LaVine: "Gra o Tron" albo "Power". 

 

Pseudonim.

Holiday: JHolla lob Holla.

Dunn: Mam masę ksywek. Wołają na mnie Smokey, Slummy, Peanut, P-nice.

 

Ukryte talenty.

Holiday: Jestem muzykalny.

LaVine: Byłem lepszy w baseball niż w koszykówkę.

 

Rytułał przed meczem.

LaVine: Dobra drzemka i kanapka z masłem orzechowym.

 

Ulubione danie.

Dunn: Skrzydełka kurczaka.

LaVine: Pizza.

 

Ulubione ferie [Holiday – ulubione wakacje, stąd żart Justina, który wybrał ulubionego członka rodziny - przyp. tłum.].

Holiday: [śmiech] Moja siostra.

LaVine: Gwiazdka.

 

Pierwsza praca.

Dunn: [śmiech] Pomagałem w restauracji. Zrezygnowałem po tygodniu.

Holiday: Moja matka rozwoziła gazety kiedy byłem mały, więc jej pomagałem. Myślę, że to była pierwsza praca.

LaVine: Nigdy nie miałem pracy. To moja pierwsze profesjonalne zajęcie, bycie zawodnikiem. Niewiele osób może to powiedzieć. [śmiech]

 

Jeśli mógłbyś zagrać z jakąkolwiek z postaci NBA z przeszłości bądź teraźniejszości, kto by to był?

LaVine: Bardzo chciałbym zagrać z Magiciem Johnsonem.

 

Ulubiony superbohater.

Holiday: Superman, bo umie robić wszystko doskonale.

LaVine: Flash.

 

Ulubiona rzecz w Chicago.

Dunn: Psia plaża i jedzenie. Jedzenie jest niesamowite.

LaVine: Kocham tutejsze jedzenie.

 

Kogo podziwiałeś za dzieciaka?

Holiday: Mojego ojca. Również grał w koszykówkę i później pomógł mi stać się zawodnikiem.

LaVine: Podpatrywałem mojego ojca.

 

Ulubiony sportowiec.

LaVine: Micheal Jordan. Po prostu najlepszy w historii.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież