jimmyvsdavis

To już dziś. Mecz Chicago Bulls z New Orleans Pelicans będzie wyjątkowy, ponieważ wspólnie obejrzą go fani Byków zebrani na pierwszym ogólnopolskim zlocie w warszawskim pubie Winners Sports. Start już za kilka godzin!

Przechodząc jednak do samego wydarzenia sportowego...

JIMMY BUTLER MOŻE WRÓCIĆ (nic pewnego). Lider Bulls z powodu choroby po poniedziałkowym meczu z Oklahomą City Thunder został w domu i nie poleciał z drużyną na wyjazdowe spotkania z Wizards i Knicks. Butler po wczorajszej sesji na siłowni ma się już czuć dobrze, jednak Hoiberg wciąż utrzymuje wersję o nie gotowości w 100% zawodnika. Decyzja zapadnie przed samym meczem.

Co do reszty pacjentów chicagowskiego szpitala: Nikoli Mirotića na pewno dziś nie zobaczymy, zaś sytuacja Denzela Valentine'a jest "wątpliwa". Myślę, że obaj będą próbowali wystąpić dopiero jutro.

Bilans 16-24 w Zachodniej Konferencji plasuje Pelikany na 10. pozycji. O sile stanowi Anthony Davis, którego średnia trzydziestu zdobywanych punktów jest druga w lidze. Środkowy (albo silny skrzydłowy, zależy) tym samym nie zaniedbuje defensywy i przewodzi w każdej z defensywnych statystyk swojego zespołu - 12 zbiórek (6. w NBA), 2.5 bloku (1. w NBA) oraz 1.5 odbioru. I w zasadzie tylko on się liczy. Z supportującym go rozgrywającym Jrue Holidayem ma tyle wolności, ile potrzebuje jednoosobowa armia. 

Może się jednak okazać, że Davisa zabraknie. Przed sześcioma dniami w meczu Pelicans-Knicks po faulu Kyle'a O'Quinna, z dużym impetem uderzył biodrem o krzesło i wtedy nie wyszedł już na parkiet, jak i trzy później przeciwko Nets. Ostatnie raporty są jednak optymistyczne i potwierdzają występ zawodnika. Reszta zespołu również jest zdrowa.

Jimmy Butler jest dla Bulls niezbędny - kiedy go nie ma, zespół gubi mecze, a miejsca na straty już coraz mniej. Jeśli w Wietrznym Mieście znów chcą zobaczyć play-offs czas zacząć o nie prawdziwą walkę.

GO BULLS!

Prawdopodobne wyjściowe piątki:

Jimmy Butler - Solomon Hill

Taj Gibson - Dante Cunningham

Robin Lopez - Anthony Davis

Dwyane Wade - Buddy Hield

Michael Carter-Williams - Jrue Holiday

DZISIEJSZY MECZ TRANSMITOWANY PRZEZ CANAL+SPORT.

NASTĘPNY MECZ CHICAGO BULLS JUTRO O 3:00 Z MEMPHIS GRIZZLIES.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież