Zaloguj

Zaloguj

http://chicago-bulls.pl/images/PISTONS.png

Dzisiejszej nocy, w United Center Chicago Bulls mają okazję do wzięcia rewanżu na rywalach, z którymi przegrali przed trzynastoma dniami. Mowa o Detroit Pistons, z którymi potyczka 6 grudnia zakończyła się wynikiem 91:102 dla gospodarzy.

Byki znów podchodzą do meczu w kiepskich nastrojach. Od porażki z Mavericks, czyli od ośmiu meczów - wygrali tylko dwa, ze Spurs i Heat. Ławka rezerwowych, która przegrywa mecze oraz brak strzelca na obwodzie co raz bardziej stają się widoczne.

Tłoki to rywal średniej klasy. Od ostatniego starcia z Bulls wygrali cztery spotkania i przegrali pięć. Nic się przez to trzynaście dni nie zmieniło. Detroit Pistons to wciąż trzecia najlepsza defensywa, pod koszem rządzi Drummond, a najwięcej rzuca Harris. Z powodu kontuzji nie zagra tylko rezerwowy Jon Leur.

W ostatnim meczu widzieliśmy, że Stan Van Gundy to mądry coach. Holender zupełnie nie nakazał krycia na obwodzie, bo próżno było szukać strzelców w drużynie z Wietrznego Miasta. Statysyka, która urosła do 2/15 (13%!) i była upokarzająca. Być może wypadający z obwodu Mirotic dzisiaj już nam tego nie zafunduje.

Zaczęto już wyciągać pewne wnioski, bo w końcu już 1/3 sezonu za nami i przyszłość z taką grą jak ostatnio po raz kolejny nie jest kolorowa. Wydaje się, że im dalej idziemy, tym co raz to gorzej.

Wczoraj odbyła się wyjątkowo długa, niedzielna sesja treningowa, niech więc Butler i spółka zapracują sobie dzisiaj na iście treningową gierkę. Czas na rewanż.

GO BULLS!

 

Wyjściowe piątki:

Tobias Harris - Jimmy Butler

Marcus Morris - Taj Gibson

Andre Drummond - Robin Lopez

Kentavious Caldwell-Pope - Dwyane Wade

Reggie Jackson - Rajon Rondo 

 

RELACJA PO POPRZEDNIM MECZEM BULLS VS PISTONS

BOXSCORE Z POPRZEDNIEGO MECZU BULLS VS PISTONS

Następny mecz Chicago Bulls w nocy z środy na czwartek o 2:00 z Washington Wizards.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież