PISTONS

Źle się dzieje w Wietrznym Mieście. Od miesiąca nie mogący powrócić na parkiet Doug McDermott, a co za tym idzie fatalna gra ławki, która przegrywa mecze. Wczoraj doszedł kolejny problem w postaci wybryków w szatni Rajona Rondo. Sezon jednak trwa i dziś kolejne spotkanie. W hali The Palace of Auburn Hills na Bulls czekają Detroit Pistons.

Młoty po porażce przed dwoma dniami z Orlando Magic dziś podejdą do spotkania z bilansem 11-11 (7-3 u siebie). Brak głośnych nazwisk, ale to solidna ekipa - ich gra koncentruje się na mocnej defensywie. 97 traconych punktów jest drugim najlepszym rezultatem w NBA, ale tym samym jednocześnie wychodzą braki ofensywne i pod tym względem z równą średnią stu zdobywanych oczek team z Michigan plasuje się na dwudziestej czwartej pozycji. Dobrą grą pod własnym koszem kieruje center Andre Drummond, który osiąga najwyższe wyniki w każdej z defensywnych statystyk – 13 zbiórek, prawie dwa odbiory i jeden blok. Z kolei w ataku najwięcej szkody wyrządza niski skrzydłowy Tobias Harris. Dwudziestoczterolatek po przejściu z Orlando w tym sezonie rzuca średnio 17 punktów, a z linii rzutów wolnych na 61 prób spudłował tylko 5.

Trudna przeprawa przed Bykami. Ciekaw po incydencie zagra RR przeciwko Harrisowi oraz czy Lopez da radę Drummondowi. Na duo Jimmiego, który już wyprzedził legendę Jordana w serii meczów z minimalnie dwudziestoma punktami jak i Wade’a, który przed kilkadziesięcioma godzinami stał się jednym z czternastu koszykarzy w historii przekraczających jednocześnie 20 000 punktów i 5 000 asyst. Duo jednak nie wystarczy, kiedy reszta wszystko psuje. Okazanie słabości kiedy za moment do United Center przyjadą Spurs – niedopuszczalne.

GO BULLS!

Prawdopodobne wyjściowe piątki:

Jimmy Butler – Tobias Harris

Taj Gibson – Marcus Morris

Robin Lopez – Andre Drummond

Dwyane Wade – Kentavious Caldwell-Pope

Rajon Rondo – Reggie Jackson

Dawid Jama

 

Następny mecz w nocy z czwatku na piątek o 3:30 z San Antonio Spurs.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież