Zaloguj

Zaloguj

bullspejsers

Każdy kolejny mecz dostarcza Nam coraz więcej informacji o drużynie Byków. Po pierwszej przegranej z Boston Celtics mogliśmy się pocieszać, że to przez pech i drużynie zabrakło naprawdę niewiele do zwycięstwa. Natomiast po tym co wydarzyło się minionej nocy, bardzo interesujące jest czy zostaną wyciągnięte odpowiednie wnioski. Już dzisiaj szansa na powrót na właściwe tory.

Team z Indianapolis może być nie lada wyzwaniem dla podopiecznych Freda Hoiberga. Po pierwsze, mimo bilansu 2-3, we własnej hali, w której dziś podejmą Byków jeszcze nie przegrali (mecz z LA Lakers i Dallas Mavericks). Po drugie, mieli dzień na odpoczynek po czwartkowym meczu z Milwaukee Bucks. Po trzecie, ich skuteczność z dystansu jest aktualnie czwartą w lidze (39.3%), a taki wynik może już sprawić Bulls problemy, bo dobrze wiemy, że nie radzą sobie z obroną na obwodzie, często zostawiając miejsce strzelcom. Statystykę trzymają lider – Paul George z 24 punkami na mecz i 52% skuteczności rzutów za trzy, oraz 6th man CJ Miles – 53%.

Atutem Chicago Bulls, którym bijemy dotychczas niemal całe NBA na głowę są zbiórki. Z  wynikiem 50.2 na mecz zajmujemy drugą lokatę w lidze. Tu warto wyróżnić Taja Gibsona, który w teamie notuje ich najwięcej, średnio 8.6. Ostatni mecz jednak pokazał, że może to nie mieć znaczenia i nie ma co myśleć o zwycięstwie, nawet jeśli gra na tablicy będzie wyglądać świetnie, ale zabraknie asyst i dobrego movementu piłki. Właśnie w tej kategorii drużyna z Wietrznego Miasta zaliczyła największy regres, względem pierwszych trzech meczów. Z pierwszej lokaty w tej rubryce, powędrowała na siódmą.

Cóż, trzeba odpowiednio zareagować i wrócić do domu na poniedziałkowy mecz z Orlando Magic z czterema zwycięstwami!

Wyjściowe piątki:

Paul George – Jimmy Butler

Thaddeus Young - Taj Gibson

Myles Turner - Robin Lopez

Monta Ellis - Dwyane Wade

Jeff Teague - Rajon Rondo

GO BULLS!!!

Dawid Jama

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież