Zaloguj

Zaloguj

Z2

Z1

Tym razem w „47 sekund" znaleźli się Robin Lopez oraz Bobby Portis. Poniżej tłumaczenie ich wypowiedzi.

 

Opisz siebie w jednym słowie.

Lopez: Uroczy.

Portis: Blue-collar. [określenie typu pracownika, które w wolnym tłumaczeniu oznacza „robola”, pracownika fizycznego, mechanika, budowniczego etc. - przyp. tłum.]

 

Ulubiony serial telewizyjny.

Lopez: „The Simpsons”, „The Twilight Zone” lub  „Frasier”.

Portis: „Fresh Prince”.

 

Pseudonim.

Lopez: Mam ich kilka. „Sideshow Bob” jest prawdopodobnie najbardziej związanym ze mną pseudonimem. Sideshow Bob jest oczywiście nawiązaniem do „Simpsonów”. Oboje jesteśmy inteligentni, wygadani i mamy podobne włosy… [poniżej porównianie Robina z omawianą postacią]

BhXbtD0CUAAbCdi

Portis: BP. Każdy nazywa mnie BP, tak jak stację benzynową.

 

Ukryte talenty.

Portis: Jestem jednym z najlepiej miotaczy w mojej okolicy.

 

Ulubione danie.

Lopez: Uwielbiam spaghetti mojej mamy. Poza tym kocham azjatyckie jedzenie.

 

Rytuał przed meczem.

Portis: Kładę mój lewy but przed prawym butem.

 

Ulubione święta.

Lopez: Jeśli powiem, że Bożenarodzenie, wyjdę na snoba?

 

Jeśli mógłbyś zagrać z jakąkolwiek z postaci NBA z przeszłości bądź teraźniejszości, kto by to był?

Portis: Stworzyłbym drugiego siebie i byłoby tutaj dwóch Bobby Portisów.

 

Ulubiona rzecz w Chicago.

Lopez: Jest tu dużo możliwości. Za dużo do robienia. Mnóstwo świetnych ludzi.

 

Ulubiony sportowiec.

Portis: Muhammad Ali, bo po prostu zawsze był najlepszy.

 

Posiadasz jakieś zwierzątka domowe?

Lopez: Tak, mam trzy. Mam kota o imieniu Prince [książę] Edward Zafir, psa Muppeta oraz szczeniaczka Mouse’a [mysz].

Portis: Tak, mam psa od dwóch miesięcy i kocham go nad życie. Wabi się Mojo. Mojo Portis.

 

Najlepsza porada, jaką kiedykolwiek otrzymałeś.

Portis: By zawsze chcieć więcej w życiu, nigdy się nie zadowalać tym co się ma, zawsze dawać z siebie wszystko.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież