Zaloguj
Menu główne

wadeooooo

Wade: "Mam nadzieję, że następnym razem będziemy mogli więcej zaoferować"

Butler: "Defensywa jest naszym back breakerem"; "Marcus trafił na niewłaściwego gościa"

Hoiberg: "Pokrycie Thomasa jest niemożliwe, kiedy ten kładzie rękę pod piłką, robi dwa lub trzy kroki i idzie dalej"

 

DWYANE WADE

Mecz? Wolno zaczęliśmy, daliśmy sobie rzucić 30 punktów w pierwszej kwarcie i w meczu takim jak ten wiele kosztuje cię powrót. Więc być może lepszy początek dałby nam tu zwycięstwo. Ale uważam, że dobrze się spisaliśmy, trzymaliśmy się naszego planu, nie zawodziliśmy w ofensywie. Mam nadzieję, że następnym razem będziemy mogli więcej zaoferować.

Następny mecz? To będzie wyzwanie, tak jak pierwsze, drugie i trzecie spotkanie. To playoffs. Niczego nie gwarantujemy, tak jak nie gwarantowaliśmy niczego przed meczami tutaj. Polecimy do Bostonu i zagramy lepszą koszykówkę, mamy dwa dni, żeby się przygotować, będziemy trzymać się planu, ale to tylko słowa. Kiedy zaczynaliśmy playoffs, żaden z nas nie mógł przewidzieć, że tak to się potoczy.

 

JIMMY BUTLER

- Musimy zrobić to co wcześniej na wyjeździe - wyjść i grać twardo. Teraz to inna sytuacja, 2-2. Będziemy dobrzy. Nie możemy się zawiesić przez te dwie domowe porażki. Musimy walczyć na wyjeździe w następnych dwóch z trzech meczach, dom, wyjazd, cokolwiek. Musimy wygrać dwa.

- Nie możemy tracić energii w pierwszej kwarcie. Jeśli będziemy zaczynać mecze, tak jak graliśmy goniąc stratę, będziemy wygrywać albo chociaż nie będziemy tracić aż tyle.

- Ofensywa nigdy nie jest problemem. Rzucając 95 punktów też da się wygrać playoffs. Musimy bronić, atak nie jest wielką rzeczą przez cały rok i nie będzie ogrywał większej roli w playoffs. Musimy podwajać, bronić. Musimy unikać niepowodzeń. To dla nas back breaker ["łamacz pleców" - manewr ofensywny we wrestlingu - przyp. red.]. To dobrze robić błędy, ale te same błędy non-stop w playoffs? To nie wygląda dobrze.

Sprzeczka z Marcusem Smart? To dobry aktor. Potrzebuje się uspokoić. Nie jestem gościem, z którym warto zadzierać. Musi znaleźć sobie kogoś innego, bo ze mną nie warto w to grać.

Jimmy'emu chodzi o sytuację przedstawioną w filmie poniżej:

 

FRED HOIBERG

Problemy na pozycji rozgrywającego? Oczywiście, zaczęliśmy bardzo słabo. Zakopaliśmy się w 10 punktowy deficyt już na początku i musieliśmy zużyć sporo energii na odrabianiu tego. Jestem dumny z powrotu Isaiaha Caanana, po tym jak został odsunięty i zapisany w liście nieaktywnych zawodników. Chciałem go mieć, ponieważ jest zawodnikiem, który potrafi naciskać na przeciwnika z piłką na długości całego parkietu. Rzucił kilka razy dobrze, taki był plan. Nie mieliśmy dobrego startu i wykorzystał swoją okazję.

Thomas? Pomyślałem, że on naprawdę walczy, ale pozwólcie mi to powiedzieć: Isaiah Thomas jest niezwykłym zawodnikiem, niewiarygodnym rywalem, wojownikiem. Wszystko przez co teraz przechodzi... Miał dziś świetny mecz. Jednak kiedy pozwalasz mu się zatrzymywać, każdego razu kiedy kozłuje staje się niemożliwy do krycia. Nie można go pokryć, kiedy kładzie rękę pod piłką, robi dwa lub trzy kroki i idzie dalej. W takich sytuacjach jego krycie jest niemożliwe.

 

Wyjątkowo, z związku z całą burzą wywołaną przez Hoiberga przytaczam odpowiedź Isaiaha Thomasa:

ISAIAH THOMAS

To nie powód przez który nie można mnie pokryć. Nikt nie jest w stanie - to moja pewność siebie. Zgaduję, że ciągle będzie to powtarzał (Hoiberg). Kozłuję tak przez całe swoje życie, nie wiem co powiedzieć. Nie sądzę, żebym było mi to gwizdane choć jeden raz, więc nie sądzę również, żeby moje kozłowanie się zmieni.

 

 

 

ŹRÓDŁA 

Usunięto zapisy z konferencji, więc posiłkowałem się wyrywnym zapisem z oficjalnej strony Bulls: http://www.nba.com/bulls/news/heated-hoiberg-speaks-following-game-4 ; http://www.nba.com/bulls/news/bulls-lose-game-4-remain-hungry-battle

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

FacebookTwitterRSS