Zaloguj
Menu główne

wypowiadasiegeniusz

Postanowiłem spróbować nowego formatu na stronie i zebrałem najważniejsze wypowiedzi zawodników Chicago Bulls z ostatnich dwóch dni. Słowa pochodzą zarówno z wczorajszego treningu, jak i z konferencji prasowej po niedzielnym meczu na której pojawił się Jimmy Butler wraz z Robinem Lopezem oraz z szatni gdzie głosu udzieli Dwyane Wade, Bobby Portis, Rajon Rondo oraz Fred Hoiberg. Liczę na odzew - czy jesteście zainteresowani tym, co mówią nasze Byki, czy może sami ogarniacie wywiady i nie potrzebujecie tłumaczenia, po prostu czy jest sens? 

 

JIMMY BUTLER

Prowadzenie drużyny? Rajon ciągle mówił mi, żeby grać agresywnie, rzucać i po prostu to robiłem. Myślę, że tego wymaga ode mnie drużyna. Trafić bądź spudłować, ale mieć pewność, że zostanie oddany rzut, by nie dopuścić do stary i uniemożliwić przeciwnej drużynie wyprowadzenie kontrataku.

Wejścia rezerwowych? Wiem na co stać tych chłopaków. Chcę, żeby na parkiecie czuli się komfortowo, ponieważ ich potrzebujemy. 

 

DWYANE WADE

Spudłowany dunk? To honor znaleźć się w Shaqtin' a Fool [komediowe show Shaquille O'Neala, w którym były środkowy wyśmiewa najbardziej kuriozalne wydarzenia na parkietach NBA - przyp. red.]. Powiedzcie Shaqowi, że mam 35 lat.

Krycie Thomasa prze Jimmy'ego Butlera? Miałem kiedyś luksus grania z gościem zwanym LeBron James i wraz z nim stosowaliśmy takie same rzeczy przeciw Derrickowi Rose'owi. Masz rozgrywającego, który naturalnie powinien go kryć, jednak czasami lepiej postawić w jego miejsce kogoś wyższego, ale kogoś równie szybkiego - to pomaga. Wtedy przeciwnik jest zmuszony do innego spojrzenia na grę, niszczymy ich schematy. Jimmy nie zmienia krycia po to, żeby próbować zatrzymać Thomasa, bo tak dobry gość jak on będzie punktował, niezależnie przeciw komu będzie musiał stanąć. Robimy to po to, żeby zmusić ich do innych rozwiązań w ofensywie i dłuższego rozgrywania swojej akcji, to pomaga. 

Klucz do sukcesu w niedzielnym meczu? Kredyt zaufania jakim cała drużyna obdarzyła drugi unit. W pierwszym dniu po wejściu do playoffs na treningu byli bardzo zmotywowani i skopali nam dupy. Wtedy dali nam małą próbkę pressingu, jaki dziś zobaczyliśmy. Tak wygrywasz mecze - kiedy cała drużyna wykazuje się zaangażowaniem. To był wielki mecz.

Postawa rezerwowych na ostatnim treningu? Pojawili się wcześniej, pracowali ciężej niż zwykle, hala była naprawdę głośna. Gierka była bardzo konkurencyjna, to coś dobrego. To pozwoliło nam wszystkim upewnić się, że skończył się sezon zasadniczy.

Butler w roli lidera w meczach o stawkę? Oczywiście, że to Jimmy'ego przejmuje inicjatywy kiedy idzie nam gorzej. Wtedy go szukamy. Potrzebujemy takiego gościa jak on, któremu można podać piłkę w kluczowych momentach.

Rezerwowi w meczu? Musimy prowadzić ich przez tę serie jeśli zmierzamy wygrać, to była ich noc. Pewnego razu zabójczy będzie Niko, innego to mogę być ja, a jeszcze innego będzie to Rondo. Tak jak dzisiaj, Jerian grał świetnie kiedy wchodził, trafiał wielkie trójki. 

Bobby Portis? Żeby wygrać całą serię nie możesz zrzucać całego ciężaru na jednego gościa. Nie zamierzamy kłaść presji i mówić "Hej Bobby, znów potrzebujemy 8/10", ale oczywiście chcemy by zachował swoją agresję. Jeśli następnym razem z dziesięciu rzutów trafi tylko dwa, wciąż będziemy chcieli, żeby rzucał. Cały czas w niego wierzymy.

 

FRED HOIBERG

Występ Mirotica? W tym momencie wszyscy są ufają Niko. Włącznie z Niko.

Popis Portisa? Był jednym z młodych chłopaków, którzy nie mieli żadnego doświadczenia w playoffs, jednak miał to gdzieś (uśmiech). Wyszedł na parkiet i zagrał z nieprawdopodobną pewnością siebie.

 

BOBBY PORTIS

Potężny blok w czwartej kwarcie na Jae Crowderze? Czuję, że siła fizyczna staje się moją domeną (śmiech). Od Summer League codziennie pracuję nad tym aspektem. Spędzam dużo czasu na siłowni i dzięki wsparciu coacha Pete'a wiem jak przejść przez ten proces. On jest dla mnie wielki, jest jakby ojcem tej drużyny. Co do bloku - nic wielkiego po prostu chciałem pomóc drużynie i zrobiłem co w mojej w mocy.

Nagły przyływ pewności siebie? Zawsze byłem pewny siebie. To pomaga mi wtedy, kiedy wiem, że drużyna potrzebuje dobrych minut ode mnie. Wchodzę na parkiet i gram swoją koszykówkę. Wykorzystałem okoliczności w jakiej się znalazłem. Jedynie próbowałem dać od siebie dużo energi i pracować tak ciężko jak tylko potrafię.

Skąd taka postawa? Przygotowywałem się do tego cały sezon. Przeszedłem wiele wzlotów i upadków, jednak rozmowy z chłopakami z drużyny, którzy kazali być zawsze gotowym, wiara w Boga i słuchanie rad matki bardzo mi pomogło. 

 

RAJON RONDO

Szansa na wyeliminowanie Celtics? Spokojnie, seria się jeszcze nie skończyła, to dopiero początek. Jak na razie wszystko czego dokonaliśmy, to wygranie jednego z czterech meczów. Przed nami są minimum trzy, które będą jeszcze trudniejsze.

Portis? Tak, miał świetną skuteczność, ale jestem szczególnie zadowolony z jego postawy w defensywie. Bardzo ciężko pracuje i teraz ma to na co zasługuje.

 

ROBIN LOPEZ

Pewność siebie Portisa? (Butler trąca Lopeza, by ten odpowiedział; uśmiech Lopeza) Uważam, że pewność siebie to bardzo istotna część gry w koszykówkę. Pewność bierze się z tego, że cały czas ze sobą rozmawiamy i upewniamy się, że każdy czuje się komfortowo. (Butler bez słowa wstaje i wychodzi z konferencji, która trwa dalej)

FacebookTwitterRSS