okld.jpg

NBA wkracza w końcową fazę regular season a ja cieszę się mogąc powitać was w 9 wydaniu Windy City News.
Miniony tydzień przyniósł kolejną niepotrzebną porażkę w walce o najwyższy możliwy wybór w drafcie. Wygrana z innym tankującym zespołem na pewno może irytować ale chyba jest jeszcze zbyt wcześnie by narzekać na nieudolne tankowanie.
Dziś przeczytacie o kolejnych zmianach w Starting 5, (prawdopodobnie) nowym zawodniku Bulls, wyzwaniu jakie Fred Hoiberg rzucił swoim zawodnikom, Nwabie, Zachu … w sumie sami sprawdźcie.
Zapraszam.

Nowy w ekipie ?

eddie.jpg

Kontuzja Paula Zipsera otworzyła wolne miejsce w rotacji Byków.
W związku z tym Bulls planują zaoferować 10 dniowy kontrakt Jarellowi Eddiemu, Small Forwardowi grającemu obecnie w barwach Windy City Bulls.
26 latek notuje średnio 16.9 pts, 4.8 reb, 1.8 ast i 1 stl / 35.1 min.

Zach w „back to back”

zach-lavine-afp-010218.jpg

Sztab medyczny drużyny podjął decyzję, zgodnie z którą Zach LaVine do końca sezonu nie weźmie udziału w spotkaniach back to back. Tak więc sytuacja nie ulega zmianie i nasz SG będzie grał tylko w pierwszym lub drugim spotkaniu serii b2b.
Dobra wiadomość jest taka, że do końca sezonu zostało już niewiele czasu, w tym 4 spotkania rozgrywane jeden po drugim bez dnia przerwy.

Wyzwanie Hoiberga

171128-samsmith-practice-hoiberg.jpg

Na pierwszym treningu po przerwie na All-Star Weekend Fred Hoiberg rzucił wyzwanie zespołowi. Trener oczekuje, że jego zawodnicy w trakcie ostatnich 25 spotkań sezonu zasadniczego znajdą się w top 5 NBA pod względem tempa/szybkości gry.
Pierwsze 4 z 25 dają zespołowi 6 miejsce w tej statystyce (Dane przed meczem z Mavs).

Zmiany w S5

bobby-portis_pd5gjxvw9qb41o3ybeswd3knl.jpg

Od meczu z Boston Celtics wyjściowa piątka Chicago Bulls po raz kolejny ulegnie zmianie. Na ławkę wróci Cristiano Felicio a jego miejsce na pozycji Centra zasłużenie zajmie Bobby Portis. Pozycje PG, SG i PF obsadzą oczywiście Dunn, LaVine i Lauri a skład uzupełni prawdopodobnie David Nwaba.
Do dziś nie rozumiem jakim cudem Felek otrzymał taki kontrakt. W sumie w ogóle jakikolwiek.

Nwaba nigdzie się nie wybiera

ct-spt-chicago-bulls-david-nwaba-20171215.jpg

Minęło sporu czasu od dnia, w którym Bulls zdecydowali się dać szansę Nwabie kiedy ten widniał na liście „waivers” Lakers.
„Byłem podekscytowany tą możliwością i póki co wszystko idzie po mojej myśli.” powiedział David.
Pochodzący z Los Angeles zawodnik notuje w tym sezonie średnio 11.1 pts, 7.6 reb, 1.9 ast i 1.6 stl, rzucając na poziomie 57.8 % w 30.9 min.
„Wszyscy widzimy ile wnosi Nwaba jako two-way player. W meczach, w których wychodził w pierwszej piątce zdarzało nam się grać najlepszy basket w tym sezonie.” chwalił swojego gracza Fred Hoiberg.
Jak donosi Chicago Tribune, w organizacji nikt nie myśli o odpuszczeniu takiego zawodnika i wszystko wskazuje na to, że David Nwaba zostanie u nas na dłużej. Chyba śmiało możemy mówić o stealu w wykonaniu duetu GarPax.

Portis nie chce wracać do przeszłości

ct-spt-bulls-nikola-mirotic-bobby-portis-fallout-20171115.jpg

Od pamiętnego zajścia na treningu minęło już kilka miesięcy a jednego z głównych bohaterów nie ma już nawet w Chicago. Drugi z nich wydaje się rozgrywać sezon życia i to chyba odpowiedni moment aby skończyć z roztrząsaniem tamtego wydarzenia.
Teraz Bobby otrzyma szansę występów na pozycji Centra w pierwszej piątce i w związku z tym udzielił kilku wypowiedzi:
„Nie zwracam uwagi na swoje indywidualne statystyki. Staram się dawać z siebie wszystko każdej nocy. Startując czy wchodząc z ławki, nie ma to znaczenia tak długo jak zespół ma się dobrze. Całe życie byłem team playerem.”
„Pewnego dnia chciałbym być już na stałe starterem. Teraz akceptuję swoją rolę ponieważ widzę, że to świetnie się sprawdza dla drużyny. Wnoszę z ławki punkty i energię.”
Na temat gry z Portisem wypowiedział się też Lauri Markkanen:
„Myślę, że świetnie współpracujemy. Na początku sezonu zazwyczaj kończyliśmy mecze razem na parkiecie, ja i Niko lub ja i Bobby. Myślę, że ja i Bobby gramy razem naprawdę dobrze.”
„Bobby pracował nad swoją grą każdego dnia. Ta praca pomogła mu przejść przez całą tą sytuację z Niko. Rozmawialiśmy o tym a teraz rozmawiamy już tylko o jego postępach jako bardzo dobrego zawodnika.” zakończył Fin.

Dunn liderem Bulls ?

10470714.jpg

Celem Fred Hoiberga jest podobno praca nad Dunnem jako liderem drużyny i zmuszenie go do częstszych rozmów z partnerami z boiska.
„Tak, jesteś szefem obrony. To Ty rozpoczynasz też naszą ofensywę. Wszystko zaczyna się od point guarda. W tym samym czasie Twoi „wysocy” są Twoimi uszami i oczami. Między wszystkimi pięcioma graczami na parkiecie musi istnieć zaufanie.” zachęcał podczas jednego z treningów coach Bulls.
Dunn przyznaje, że nie czuje się jeszcze wystarczająco dobrze aby „ochrzaniać” innych ale zauważa pewne postępy w swoim leadershipie przy grze w obronie.
„Rozumiem, że wszyscy jesteśmy młodzi i wszyscy próbujemy się rozwijać. Popełniam błędy, wciąż się uczę.” mówił Dunn.
„Myślę, że jeszcze nie do końca sobie ufamy. Kiedy nie trafiamy to od razu nasza obrona wygląda gorzej. To na pewno przyjdzie z czasem.”
„Dunn jest jednym z najbardziej wygadanych gości na treningach. To bardzo dobry początek” powiedział Coach Hoiberg.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież